czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Zrobili eksperyment. Sprawdzali czy Sławomir P. mógł zabić kobiety na LSM

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 lutego 2013, 18:31
Autor: (er)

Wcześniej sąd ogłosił, że musi przeprowadzić eksperyment, by ustalić, ile czasu zajmuje przejazd z C
Wcześniej sąd ogłosił, że musi przeprowadzić eksperyment, by ustalić, ile czasu zajmuje przejazd z C

Blisko 20 minut zajęło dwóm sędziom i adwokatowi pokonanie autem trasy z Ciecierzyna na ul. Skrzetuskiego w Lublinie. Sprawdzali, czy Sławomir P. był w stanie w krótkim czasie dotrzeć samochodem z Ciecierzyna na LSM i zamordować tam dwie kobiety. Wyrok zapadnie prawdopodobnie w przyszłym miesiącu.

Kobiety zostały zamordowane 31 stycznia 2006 roku w ich mieszkaniu. Zabójca zadał im kilkanaście ciosów. Nie zostawił śladów.

Po kilku miesiącach za kratki trafił Sławomir P., krewny kobiet. Podczas pierwszego przesłuchania powiedział, że przyznaje się do zbrodni. Nie podał jednak żadnych szczegółów. Potem twierdził, że takie wyjaśnienia wymusili na nim policjanci.

Za pierwszym razem Sławomir P. został uniewinniony, po drugim procesie sąd skazał go na dożywocie. Obydwa wyroki uchylono.

Ustalenie czasu przejazdu pomiędzy Ciecierzynem a Lublinem miało istotne znaczenie dla sprawy. Kobiety mogły zostać zamordowane kilkanaście minut po tym, jak Sławomir P. był widziany w Ciecierzynie, gdzie mieszkał.

Sędziom nie udało się jednak przeprowadzić eksperymentu w takich samych warunkach, które istniały przed pięcioma laty. W ostatnich miesiącach w okolicy Elizówki drogowcy budują obwodnicę, część dawnej "19” została wyłączona z ruchu, który odbywa się drogą serwisową.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
folkatka
Zbyszek
irena
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

folkatka
folkatka (7 lutego 2013 o 17:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może mi ktos nie uwierzyc, ale ja, jadąc od rodziców, którzy mieszkaja pod Lublinem, czasem w ciagu 20 minut jestem na Lubartowskiej, a dystans jest porównywalny. Wszystko zalezy od tego, jak szybko przyjedzie busik, jakie sa warunki, czy nie ma jakiegos zawalidrogi tamującego ruch etc..
Rozwiń
Zbyszek
Zbyszek (7 lutego 2013 o 13:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='irena' timestamp='1360231886' post='730891']
tylko zbędne koszty w wykonaniu sądu,bo nie ma możliwości w dotarciu w ciągu 20 min, z Ciecierzyna na Skzetuskiego na LSM
[/quote]Czytaj kobieto uważnie , pisze wyraźnie "blisko 20 minut zajeło sędziom pokonanie trasy z Ciecierzyna na ul.Skrzetuskiego. Czyli możliwość taka jest. Poza tym wszystko zależy od pory dnia, trochę od szczęścia (sygnalizacje świetlne) poza tym w tamtym czasie kiedy dokonano zbrodni nie było tele samochodów co teraz i te 20min nie było nadzwyczajnym wynikiem.
Rozwiń
irena
irena (7 lutego 2013 o 11:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tylko zbędne koszty w wykonaniu sądu,bo nie ma możliwości w dotarciu w ciągu 20 min, z Ciecierzyna na Skzetuskiego na LSM
Rozwiń
CIEKAWOSTKA
CIEKAWOSTKA (7 lutego 2013 o 09:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ważą się losy lotniska w Lublinie. Port wystartował w grudniu, a – jak ustaliliśmy – jeszcze w listopadzie zeszłego roku WSA w Warszawie uchylił zezwolenie na budowę Portu Lotniczego Lublin. Ale niedługo może stanąć tak jak Modlin. Małgorzata Jarecka, rzecznik prasowy WSA w Warszawie, w lutym spodziewa się bowiem uprawomocnienia wyroku. – O ile port lotniczy nie złoży skargi kasacyjnej – zastrzega sędzia.
Spółka jeszcze zapoznaje się z wyrokiem i uzasadnieniem. Po tym rozważy złożenie kasacji do NSA. – Chodzi o brak formalny w decyzji ministra, organu drugiej instancji, związany z ustanowieniem służebności do jednej działki rolnej, która powstała w wyniku podziału [url="http://www.dziennik.pl/tagi/nieruchomosci"]nieruchomości[/url] wywłaszczanej na rzecz Skarbu Państwa – twierdzi Piotr Jankowski, rzecznik prasowy Portu Lotniczego Lublin.
Według niego nie jest zagrożona działalność lotniska. – Specustawa lotniskowa nie daje możliwości uchylenia pozwolenia na budowę. Co najwyżej wydłużona zostanie procedura uprawomocnienia, po którym dopiero możliwe będzie ustanowienie służebności – zapewnia Jankowski.
Tyle że według Jareckiej decyzja została uchylona właśnie przez to, że w toku wywłaszczania z nieruchomości port kierował się zasadami specustawy zamiast przepisami [url="http://gospodarka.dziennik.pl/gospodarka/polityka/ustawy"]ustawy[/url] o gospodarce nieruchomościami. W takim przypadku służebność [url="http://gospodarka.dziennik.pl/gospodarka/drogi"]drogi[/url] powinna być wpisana w decyzję. Sędzia Jarecka nie chce komentować praktycznych rozwiązań, jakie powinien przyjąć w takiej sytuacji port. Jednak z jej słów wynika, że – przy braku kasacji – wydana decyzja będzie nieważna.
Prawnicy nie pozostawiają złudzeń. – To poważna wada prawna i obiekt na pewno nie powinien być użytkowany do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez organy administracji państwowej – mówi mecenas Jan Góralski z kancelarii Góralski & Goss.
Rozwiń
Stacho
Stacho (7 lutego 2013 o 09:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sędziowie sa bezradni i "chwytają się brzytwy ". Jest zbrodnia , nie ma winnych .
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

15-17 grudnia
komentarze (0)0
polubienia (0)0
14-12-2017

15-17 grudnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!