sobota, 23 września 2017 r.

Lublin

ZUS zabrał mi ostatnią nadzieję

Dodano: 22 września 2008, 20:06

Chora na raka kobieta, samotnie wychowująca dwoje dzieci, została bez środków do życia.

ZUS ponownie odmówił jej renty rodzinnej. I pozbawił świadczenia rehabilitacyjnego, bo... jej stan nie rokuje poprawy.

- Teraz już nam wszystkim tylko zostało umrzeć... - Halina Syta chowa twarz w dłoniach. Nie chce, żeby 10-letnie bliźniaki Daniel i Damian widziały jej łzy. - Odmówili mi renty, zabrali zasiłek chorobowy, a w dodatku nie mogę podjąć pracy. Czy dla takich ludzi, jak ja, jest w ogóle jakieś wyjście poza tym ostatecznym? - pyta dramatycznie.

Dwa lata temu mąż 30-letniej Haliny zmarł nagle, zostawiając rodzinę bez środków do życia. ZUS dwukrotnie odmówił kobiecie renty na dzieci po ojcu. Halina znalazła pracę, ale wkrótce lekarze wykryli u niej nowotwór. Przeszła skomplikowaną operację i radioterapię. W tym czasie ZUS wstrzymał jej wypłatę zasiłku chorobowego. Urzędnicy sprawdzali, czy pracodawca ma porządek w dokumentach.

Po zakończeniu naświetleń lekarz orzecznik uznał, że Halina Syta jest całkowicie niezdolna do pracy. Wystąpiła więc do prezesa ZUS o rentę dla dzieci i siebie w drodze wyjątku. Wczoraj w pierwszej sprawie otrzymała odpowiedź odmowną. Powód? - Szczegółowe omówienie tej sprawy byłoby złamaniem ustawy o ochronie danych osobowych - zasłania się Mikołaj Skorupski, rzecznik ZUS w Warszawie.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że powodem odmowy był brak wymaganego stażu pracy przez zmarłego męża. - A jak miał mieć lata pracy, skoro zmarł młodo? Dlatego wystąpiłam o rentę w drodze wyjątku. A okazało się, że muszę spełnić wszystkie warunki, jak w normalnym trybie - mówi Halina.

Jakby tego było mało, w sierpniu ZUS zawiesił kobiecie wypłatę zasiłku chorobowego, bo po 182 dniach przysługuje już świadczenie rehabilitacyjne. Ale tylko wtedy, gdy stan chorego rokuje odzyskanie zdolności do pracy.

- U pani Syty lekarz stwierdził całkowitą niezdolność do pracy i samodzielnej egzystencji, więc nie przysługuje jej świadczenie rehabilitacyjne - tłumaczy Wojciech Andrusiewicz, rzecznik ZUS w Lublinie. - Mamy tu do czynienia z fatalnym zbiegiem różnych przepisów, które nie przystają do rzeczywistości.

W tym miesiącu cały domowy budżet - ok. 1000 zł - Halina przeznaczyła na wyprawkę dla synów do szkoły. Mimo dobrej woli opieki społecznej kobieta nie otrzymała dopłaty do wyprawki, bo... ZUS skumulował w sierpniu wypłatę świadczeń z kilku poprzednich miesięcy. - Jedyna pomoc, jaką w tej chwili otrzymuję, pochodzi z opieki społecznej w Niemcach i od dobrych ludzi - szepce kobieta.

Halina Syta czeka jeszcze na decyzję prezesa ZUS w sprawie renty dla siebie. To już jej ostatnia szansa.
Czytaj więcej o:
Gość
Lelum Polelum
lelumpolelum
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 września 2008 o 20:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lelum Polelum napisał:
Znowu lelum!!
Odpisałem już trzem internautom, ale teraz muszę publicznie.
To jest właśnie skandal, że mimo wysokiego poziomu kształcenia w Polsce wielu Takich "wykształconych " ludzi nie ma pojęcia na jakich zasadach przyznaje się świadczenie w drodze wyjątku. A ta Pani nie spełnia -z tego co czytałem -warunków do normalnej renty. Przepisy uchwala w Polsce Sejm a nie ZUS ale widocznie na wielu lekcjach to chyba wielu internautów nie było bo o studia przy ględzeniu takich frędzli to nikogo nie posądzam.
Jak zwykle nikomu nie przyjdzie do głowy że w sprawie przepisów to moze by się jeden z drugim (łącznie z dziennikarzami) wybrali do biur poselskich a nie pytali się dlaczego ZUS nie przyznał. Nie przyzna ł bo nie może przyznać! A gdyby przyznał bez spełnienia warunków to wielkie larum by się podniosło że nieprawnie , niesłusznie itd. Jak by się nie odwrócił to d..a z tyłu.
I nikt nie pójdzie po rozum do łepetyny, że nie karci się dziecka że jest agresywne tylko trza się przyjżeć rodzicom o styl wychowania. Kurczę nie wiem czy wielu zrozumie tę złożoną analogię. Krótko o durne i nieludzkie przepisy to pod inny adres mili Państwo. Pa!


Nie wiem jak inni ale ja zozumialem - "Gott mit uns", tyle, że tamci byli bardziej humanitarni i określili normy żywności dla więźniów która miały być wydawana trzy razy dziennie i składać się z podstawowych produktów spożywczych, takich jak: chleb, margaryna, marmolada, kawa zbożowa, cukier, smalec, kartofle, warzywa i płatki zbożowe. W 1944 roku do jadłospisu włączono mleko w ilości 1/4 litra raz w tygodniu, mięso i ser biały dwa razy w tygodniu. Więźniom ciężko i ponad normę pracującym przyznawano dodatkową żywność, tzw. zulagę składającą się z niewielkiej ilości chleba, margaryny i mięsa. Czy widzisz róznice pomiedzy jednymi a drugimi???
Rozwiń
Lelum Polelum
Lelum Polelum (23 września 2008 o 19:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znowu lelum!!
Odpisałem już trzem internautom, ale teraz muszę publicznie.
To jest właśnie skandal, że mimo wysokiego poziomu kształcenia w Polsce wielu Takich "wykształconych " ludzi nie ma pojęcia na jakich zasadach przyznaje się świadczenie w drodze wyjątku. A ta Pani nie spełnia -z tego co czytałem -warunków do normalnej renty. Przepisy uchwala w Polsce Sejm a nie ZUS ale widocznie na wielu lekcjach to chyba wielu internautów nie było bo o studia przy ględzeniu takich frędzli to nikogo nie posądzam.
Jak zwykle nikomu nie przyjdzie do głowy że w sprawie przepisów to moze by się jeden z drugim (łącznie z dziennikarzami) wybrali do biur poselskich a nie pytali się dlaczego ZUS nie przyznał. Nie przyzna ł bo nie może przyznać! A gdyby przyznał bez spełnienia warunków to wielkie larum by się podniosło że nieprawnie , niesłusznie itd. Jak by się nie odwrócił to d..a z tyłu.
I nikt nie pójdzie po rozum do łepetyny, że nie karci się dziecka że jest agresywne tylko trza się przyjżeć rodzicom o styl wychowania. Kurczę nie wiem czy wielu zrozumie tę złożoną analogię. Krótko o durne i nieludzkie przepisy to pod inny adres mili Państwo. Pa!
Rozwiń
lelumpolelum
lelumpolelum (23 września 2008 o 19:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
olo napisał:
Nie wiem po jaka cholerę jest ten ZUS... chyba tylko po to by kasę od ludzi brać i napychać we własne kiesy. Państwo złodziejskie ta Polska... jak była tak jest. Tylko złodzieje teraz inaczej się nazywają...



Kochany!
To jest właśnie skandal, że mimo wysokiego poziomu kształcenia w Polsce wielu Takich "wykształconych " ludzi nie ma pojęcia na jakich zasadach przyznaje się świadczenie w drodze wyjątku. A ta Pani nie spełnia warunków do normalnej renty. Przepisy to uchwala Sejm a nie ZUS ale widocznie na wielu lekcjach to się chyba nie było bo o studia przy ględzeniu takich głupot to szanownego internautę nie posądzam.Pa!
Rozwiń
wacek
wacek (23 września 2008 o 13:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sytuacja jest rzeczywiście przykra, ale to jest wina wielu rządów i wielu czynników. I smutne jest to, że nie ma wyjścia, bo wszyscy działają zgodnie z przepisami. Tylko, że przepisy nie pasują do życia. A Lutek z Łecznej, o którym niedawno pisano to ma stale prawie 500 zł, które wydaje na przelew. Jest sporo fundacji, instytucji charytatywnych, może one pomogą. Co do pisania Tado; to zamiast domagać się od kościoła pomocy to może ty dasz dobry przykład i zadeklarujesz jakąś pomoc zamiast głupio pisać
Rozwiń
ara
ara (23 września 2008 o 12:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
SKANDAL, bezduszne urzędasy mnożą bzdurne przepisy. Ja to możliwe, że w takim "prorodzinnym" katolickim państwie, nie szanuje się zycia i rodziny? Wszyscy umuwają ręce. Wsyscy dbają tylko o własne posadki. SKANDAL
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!