środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Związkowcy: Tesco urządza prowokacje i chce nas karać za protesty

Dodano: 2 grudnia 2009, 20:50

Nie chciałam, żeby w pracy w coś mnie wrobili. Wezwałam policję, a teraz stanę za to przed sądem – skarży się działaczka związkowa z lubelskiego Tesco.

Zofia Wach, przewodnicząca Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień 80” w lubelskim Tesco, zgłosiła się do nas wczoraj.

– Dwa tygodnie po tym, jak wezwałam policję do pracy, dostałam wezwanie do VII komisariatu – mówi kasjerka z Tesco. Miała się stawić jako podejrzana o "swawolne” – takiego nazewnictwa używa policja – wezwanie patrolu.

Cała sprawa zaczęła się w połowie listopada. – Kiedy przyszłam do pracy, koleżanki przekazały mi, że firma szykuje przeciwko mnie prowokację – mówi Zofia Wach.

– Pracuję przy kasie i bałam się odejść na przerwę. U nas kasę może otworzyć ochrona. Obawiałam się, że coś mi podrzucą.

A jak twierdzą związkowcy, bałagan w kasie oznacza zwolnienie z pracy. – Dlatego na wszelki wypadek wezwałam policję – tłumaczy Wach. – Porozmawiali ze mną i przedstawicielem dyrekcji. Spisali protokół. Prosili, by wezwać ich ponownie, gdyby działo się coś podejrzanego. Teraz chyba zmienili zdanie.

Według policji, wniosek o ukaranie jest słuszny. – Ta pani nie potrafiła dokładnie wyjaśnić o co chodzi – mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji.

– Przesłuchano ją w komisariacie, ale nie podpisała protokołu. Kierujemy sprawę do sądu. Chcemy zwrócić uwagę, że nie można lekkomyślnie wzywać patrolu.
Za takie wykroczenie grozi grzywna do 1500 zł.

Państwowa Inspekcja Pracy nie chce ferować wyroków. Zwraca jednak uwagę na brak odpowiednich procedur w Tesco.

– Po rozpoczęciu zmiany, dostęp do kasy powinna mieć wyłącznie kasjerka – mówi Krzysztof Sudoł, zastępca okręgowego inspektora pracy w Lublinie. – Zadaniem firmy jest wdrożenie procedur, które wykluczają wszelkie manipulacje.

Za przewodniczącą lubelskiej organizacji zamierza wstawić się centrala "Sierpnia 80”.
– Nie zostawimy jej samej – deklaruje Elżbieta Fornalczyk, przewodnicząca związku w Tesco Polska. – Rozumiem ją. Podobne prowokacje zdarzają się w tej firmie bardzo często.

– Odkąd organizujemy pikiety, domagając się poprawy warunków pracy i płacy, zaczęła się jakaś paranoja – mówi Dorota, pracownica Tesco. – Zdarza się, że ochrona sprawdza nas płacąc fałszywymi pieniędzmi.

Co na to przedstawiciele firmy? – Kategorycznie zaprzeczamy – mówi Michał Kubajek, rzecznik Tesco Polska. – Takie sytuacje absolutnie nie miały miejsca. To insynuacje, które godzą w dobre imię innych pracowników i firmę ochroniarską.
Czytaj więcej o:
prawdziwy zwiazkowiec
nzs8 1909
osiedlowiec
(32) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

prawdziwy zwiazkowiec
prawdziwy zwiazkowiec (6 grudnia 2009 o 13:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gdybs byla prawdziwym zwiazkowcem to wiedzialabys ze przez kilka miesiecy czlonkow tego zwiazku jest 10 razy wiecej jak bylo .mozna to sprawdzic w dziale personalnym ,a w tym czasie ubylo 3 osoby 1 kasjerka i 2 z pok takze latwo to sprawdzic i wyjasnic kto tu naciaga i oszukuje.troche to przykre ze ktos kto niema pojecia i wiedzy na niektore tematy wypowiada sie .szokuje mnie rowniez to ,ze miesza sie sprawy .jak ktos ma samochod czy mieszkanie to ma pracowac za darmo .to w takim razie polowa pracowniko tesco powinna pracowac gratis albo mieszkac pod mostem, a myc sie w zalewie aby dostawac pensje.jak chcesz komos robic krzywde to najpierw dowiec sie prawdy , apozniej pisz.
Rozwiń
nzs8 1909
nzs8 1909 (5 grudnia 2009 o 23:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
hmh.. więc tak adwokatem p.Wach nie jestem i część z tego co zostało tu napisane jest prawdą owszem ale nie do końca...
Otóż z tą kasa to nie jest do końca tak że tylko dwie osoby (kasjerka + asystent)mają do niej dostęp, kasetke bardzo łatwo otworzyć zwykłym śrubokrętem w ciągu 2 sek. taka prawda. Takie "włamanie" nie pozostawia żadnego śladu w systemie.
Życie prywatne p. Wach i to czym jeżdzi ona bądź jej syn (pracujący) też nie powinno tu ani mnie ani nikogo interesować, bo meritum sprawy leży gdzie indziej.
To co robi ona jako przewodnicząca to jedna sprawa a to czym jeździ i co robi po godzinach to inna moim skromnym zdaniem...
Nie twierdze iż Zofia ma zawsze rację i wszystko co robi zawsze jest ok, ale w kwestii pana kierownika staje po jej stronie. Panu Marianowi jedno trzeba przyznać za jego rządów sporo się pozmnieniało niekoniecznie na lepsze ale to juz inna historia. Naprawde nie jest milo słuchać że kasjerki kradą... NIkt nie powinnien robić z kogoś złodzieja zanim nie złapie go za ręka na gorącym uczynku bądź nie zgromadzi dowodów na to że ktos "dorabia sobie do wypłaty". Owszem wśród kasjerek były i takie, nie przecze, ale nie wolno wszyskich porównywać do osób którym udowodniono takie procedery. Nie wszyskie są takie w rzeczywistości ale w świecie pana kierownika to przez kasjerki są straty....
Pozatym skoro pan kierownik takm świetnie wywiązuje się ze swych obowiązków i to kasjerki kradną to czemu nie jest w stanie przedstawic nam na ta niezbitych dowodów. Skoro jest taki mądry i obdarzony szóstym zmysłem to może nieh weźmie się za szkolenia i udostępni nam choć odrobinę swej wiedzy, a nie wykłada wino na półki... Kolejną kwestia warta poruszenia to gdzie jest monitoring i pan kierownik kiedy klient spożywa na sklepie wszelakie towary i oczywiście zapomina za nie zapłacić, przeciez sklep objęty jest systemem kamer przemysłowych by zapewnić bezpieczeństwo towaru, klientów i pracowników, co pan Marian robi kiedy na teren hali sprzedaży wchodzą osoby bezdomne (np. pan znany wszystkim jako "BOKSER"), brudne, pachnące moczem i wymiocinami?? Poł biedy kiedy idą po coś do jedzenia ale przeważnie jest to alkohol, oczywiście najtańszy.. Towarzystwo takiego pana podczas stania w kolejce nie należy raczej do rzeczy przyjemnych, pozatym pieniążki na ten boski trunek ma od zaczepionych na parkingu klientów a przecież takie sytuacjie nie powinny miec miejsca skoro pan Marian stoi na straży.
Szanowna koleżanko zrozum tez mnie, nie lubię gdy ktoś mi wmawia że jestm złodziejem i to przezemnie czy tez inną kasjerkę są straty że, to tak jak ja sama bym wyniosła towar...Znam zakres swoich obowiązków i pomino tego co myślę czy czuję w danym momencie staram się je wykonywac jak najlepiej potrafię ale żadna z nas maszyną nie jest i pomylić się może...Mamy okres przedświąteczny, przez nasze dłonie codzień przechodzi towar wart krocie i na 8 godzin pracy mało kto nie zrobi tzw. DS-a, zwykłe zmeczenie materiału. Zreszta na działach pomyłki zdarzeją się również i za nie obrywamy od klienta my bo akurat jesteśmy pod ręką i to niby nasza wina.... To równiez nie jest przyjemne, jeśli nie wierzysz stań kiedyś nawet na 20 min. przy linii kas i posłuchaj z jakich rzeczy musimy się nieraz tłumaczyć....
No nic mam nadzieję ze nie zostanę zaszufladkowana jako radykalny odłam związku Zofii ponieważ rozum mam swój, ale ta kobieta też ma sporo racji, nie zawsze ale ma. A przynajmniej coś robi stara się wywalczyć zmiany a nie siedzi biernie i czeka co przyniesie kolejny rok...Może nie zawsze gra ko końca czysto, ale kto w dzisiejszych czasach starając się zwrócić uwagę na niektóre sprawy gra do końca fair??? Pozostaje nam tylko nadzieja że ta chora sytuacja dobiegnie końca bo coraz większej ilości osób poprosu nie chcę się przychodzić do pracy i to nie jest kwestia lenistwa tylko atmosfery która tam zapanowała...
Pozdrawiam
Rozwiń
osiedlowiec
osiedlowiec (5 grudnia 2009 o 13:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
HAHAHA
wreszcie ktoś prawdę powiedział !!! Zośka obrończyni uciemiężonych LOL to mi się podobało.
Mieszkam w bloku obok i widzę jaka to biedna Pani Zofia - sama jeździ BMW a synek Hondą Civic - ciekawe jak to utrzymać za 1100 zł :D Tym bardziej że czerwona strzała jak rusza z parkingu to wszyscy czują swąd spalonej gumy
Rozwiń
związkowiec
związkowiec (5 grudnia 2009 o 13:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam,

Od kilku miesięcy, kilka razy w miesiącu widzę panią Wach... Ciągle tylko jakieś nowe afery, skandale i inne tym podobne rzeczy. Staje się to troszkę śmieszne, gdyż to co mówi nasza przedstawicielka (sama jestem związkowcem Sierpnia 80) wogóle nie pokrywa się z prawdą. Tak samo jak ten artykuł. Mówimy tutaj o jakiś prowokacjach - tylko jakich ?? Jak można nazwać to prowokacją, jak żaden z pracowników nie był nigdy podejrzewany o posiadanie tego nieszczęsnego woreczka... Moim zdaniem zgubił to jakiś klient i tyle - zresztą podobna tak samo stwierdziła ochrona. Chociaż po wypowiedziach pani Zofii śmiem twierdzić, że sama to podrzuciła, żeby nakręcić znów jakąś aferę i być jeszcze bardziej "sławną obrończynią uciemiężonych"... Wstyd mi, że poprzez tą gadanitę Zofii stajemy się pośmiewiskiem w oczach całej Polski. Muszę wam powiedzieć, że coraz więcej ludzi - słysząc to co ta osoba mówi i jak postępuje - wstąpiła ze związków, gdyż nie chce mieć takiego przedstawiciela.. Sama zresztą zastanawiam się nad odejściem. Powiem wam tylko jedno - Zofia to genialna manipulantka - gdybyście mieli okazję porozmawiać z kasjerkami sam na sam to wiedzieli byście, że większość z nich sama się z niej śmieje. Ludzie wstępując do związków chcieli, poprawiać status pracownika - polepszać warunki pracy - a nie rozkręcać afery na pół Polski. Wszystko to co ta osoba mówi to zwyczajne pomówienia. Przekonał się o tym nie jeden, bo każdy kto wystąpi ze związków, musi liczyć się z bardzo przykrymi komentarzami, które rozsiewa Zofia. Albo jesteś z nami, albo my cię zniszczymy ..... Tak wyglądają związki w Lublinie. Może kiedyś warto i o tym napisać w Dzienniku Wschodnim.
Odnośnie artykułu dodam tylko, że dostęp do kasy po rozpoczęciu zmiany ma tylko kasjerka i asystentka kas - nikt inny tam nie wchodzi. Resztę dopowiedzcie sobie sami.

Pozdrawiam
członek WZZ Sierpień 80
Rozwiń
pFracownik
pFracownik (5 grudnia 2009 o 09:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PAN MARIAN S. TO BYLY SB.I MILICJANT TO SKAD U NIEGO WIEDZA NA TEMAT HONORU .DLATEGO POLICJA WOBEC JEGO WYCZYNOW JEST TAKA POBLAZLIWA PRZECIEZ TO SWOJ CHLOP.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (32)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!