niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Związkowcy z PKS Wschód zgadzają się na przebudowę Podzamcza

Dodano: 30 czerwca 2010, 20:43

Zamiast wojny – współpraca. Takie deklaracje składają samorządowcy i związki zawodowe z PKS Wschód. To efekt debaty o sytuacji w spółce i planach przebudowy dworca przy al. Tysiąclecia.

Związkowcy z zakładowej Solidarności zaprosili marszałka i Ratusz do rozmów za zamkniętymi drzwiami. Mieli przedstawić swoje stanowisko m.in. w sprawie likwidacji dworca i targowiska na Podzamczu. Do tej pory twardo sprzeciwiali się takiemu rozwiązaniu.

– To była bardzo rzeczowa debata. Wspólnie ustaliliśmy, że Podzamcze musi się zmienić – mówi Leszek Rudziński, przewodniczący "Solidarności” w PKS Wschód. – To nie jest nasz teren, tylko przedsiębiorstwa. Nie możemy na własną rękę blokować zmian. Związkowcy przekonują, że są skłonni zaakceptować ratuszowe plany przeniesienia dworca z al. Tysiąclecia.

– Gdyby tylko nowa lokalizacja była w odpowiednim punkcie i z dobrym dojazdem – precyzuje Rudziński. – To jest jednak dość odległa kwestia. Dziś jest czas na zbieranie pomysłów.

Władze województwa na decyzję, co dalej z Podzamczem dają sobie trzy lata.

– W tym czasie trzeba wypracować rozwiązanie, które pozwoli na zmianę tego zaniedbanego terenu – mówi Jacek Sobczak, wicemarszałek województwa. – A debata była potrzebna, bo udało się omówić najbliższą przyszłość spółki.

PKS Wschód potrzebuje szybkiej kuracji. Tylko przez cztery pierwsze miesiące tego roku spółka straciła na przewozach 1,5 mln zł. Teraz zarząd firmy ma kwartał na realizację pierwszego etapu planu naprawczego. Chodzi o rozdysponowanie 6,5 mln zł, uzyskanych ze sprzedaży nieruchomości w Tomaszowie Lubelskim. Z tej puli 1,5 mln zł ma być przeznaczonych na uruchomienie nowej stacji diagnostycznej.

– Trzeba zdecydować, co zrobić z resztą pieniędzy, żeby nie została przejedzona – dodaje Sobczak. – Potrzebny jest bardzo precyzyjny plan inwestycji i zakupów. Może w nowy tabor?

W ciągu roku firma ma zmniejszyć tempo narastania strat. Spółka chce też zdobyć pieniądze przez sprzedaż nieruchomości, zbędnego sprzętu i zapasów magazynowych. Będą też "korekty w zatrudnieniu”. – Jest zbyt dużo pracowników w stosunku do przychodów – dodaje Sobczak.

Nie będzie jednak zwolnień grupowych. Spółka zrezygnuje z przedłużania umów na czas określony, a starsi pracownicy odejdą na emeryturę.
Czytaj więcej o:
Lubliner
qwerty
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Lubliner
Lubliner (1 lipca 2010 o 09:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PAPIEROSYYYYYY, PAPIEROSYYYYY ...
Od dawna jestem zdania, że trzeba ten syf uprzątnąć. Sprzed wejścia.
Przegonić "handlarzy" umyć okolicę. A od razu inaczej na to miejsce można byłoby spojrzeć.
Rozwiń
qwerty
qwerty (1 lipca 2010 o 08:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kompleksowa przebudowa to odległa przyszłość, ale potrzebne są prace na cito. Placyk przed wejściem do hali dworca wygląda jak po bombardowaniu. Nie ma chyba ani jednej całej płytki. trzeba ostro uważać aby sie nie przewrócić. No i ten dziki handel. o wszechobecnym brudzie nie wspominam. Miotła chyba niewiele kosztuje. Przydało by sie też przegonić tych natrętnych handlarzy szmuglowanych papierosów z przed Novej.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!