piątek, 28 kwietnia 2017 r.

Lublin

Zwierzęta to nie zabawki: Najpierw pod choinkę, potem do schroniska

Dodano: 15 grudnia 2011, 21:53

Fundacja Lubelska Straż Ochrony Zwierząt przygotowała plakaty, które zachęcają do odpowiedzialnej ad
Fundacja Lubelska Straż Ochrony Zwierząt przygotowała plakaty, które zachęcają do odpowiedzialnej ad

Szczeniaki, koty i bardziej egzotyczne zwierzęta co roku trafiają pod choinką. Kiedy mija radość z żywych upominków, często są oddawane do schronisk. – Nie traktujmy ich jak zabawki – apeluje Fundacja Lubelska Straż Ochrony Zwierząt.

– Ludzie kupują psa czy kota na prezent pod wpływem impulsu – tłumaczy Aleksandra Lipianin-Białogrzywy z Fundacji Lubelska Straż Ochrony Zwierząt. – Nie zastanawiają się nad tym, że decydując się na zwierzę, spędzą z nim najbliższych kilkanaście lat.

Często taką decyzję podejmują osoby, które nigdy wcześniej nie miały czworonoga w domu. – Po kilku dniach okazuje się, że nie ma już chętnych do wyprowadzania psa czy posprzątania kociej kuwety. Sytuacja dotyczy również zwierząt kupowanych w sklepach zoologicznych, szczególnie królików, świnek morskich lub papug – podkreśla Lipianin-Białogrzywy.

Nietrudno domyślić się, co często dzieje się później ze zwierzętami kupionymi pod choinkę. – Tego typu nieudane prezenty w najlepszym wypadku trafiają do schronisk, jednak większość na końcu trafia na ulicę. Zaraz po okresie świątecznym otrzymujemy dużą ilość zgłoszeń o kilkutygodniowych szczeniakach przed blokiem czy kociętach na klatkach schodowych – mówi Aleksandra Lipianin-Białogrzywy. Również do fundacji dzwonią osoby obdarowane niecodziennym prezentem i proszą o pomoc w znalezieniu dla niego domu.

W lubelskim schronisku efekty nieprzemyślanego kupowania zwierząt widać już teraz. – Już po mikołajkach trafiły do nas szczeniaki. Pewnie były to prezenty – uważa Maria Wojtalik ze Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Lublinie.

Właśnie po to, aby zapobiegać takim sytuacjom, Fundacja Lubelska Straż Ochrony Zwierząt przygotowała plakaty, które przypominają, że zwierzęta nie powinny być żywymi prezentami. Plakaty zawisną w zaprzyjaźnionych sklepach zoologicznych, lecznicach. Każdy może pobrać taki plakat ze strony fundacji na Facebooku, wydrukować go i wywiesić w dowolnym miejscu.

Plakaty zachęcają również do odpowiedzialnych adopcji czworonogów. Nie jest przecież powiedziane, że każde zwierzę, które trafi do czyjegoś domu przed świętami, zostanie później wyrzucone. – Zachęcamy do adopcji zamiast zakupu zwierzęcia na targowisku czy w sklepie. Nasi podopieczni są zdrowi, zaszczepieni oraz wysterylizowani – zachęca Aleksandra Lipianin-Białogrzywy. W sprawie adopcji można się kontaktować z fundacją pod numerem telefonu 602 228 411.
Czytaj więcej o:
mona
gość
Edyn
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

mona
mona (17 grudnia 2011 o 08:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ludzie nie kupujcie zwierzaków na prezent! zastanówcie się to nie zabawka, zwierze potrzebuje milości i czułości ale i wyprowadzania na spacer bez względu na pogodę, jedzenia i leczenia w razie potrzeby, trzeba być odpowiedzialnym żeby mieć w domu zwierzaka a nie pozbyć się bo trzeba po nim sprzatać czy wyrzucić bo sie dzieciakowi znudził.
Rozwiń
gość
gość (16 grudnia 2011 o 23:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie (niektórzy) to najdurniejszy gatunek pod słońcem.Zero myślenia
Rozwiń
Edyn
Edyn (16 grudnia 2011 o 22:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A gdzie informacja o tym, że to artykuł sponsorowany?
Zwierzęta do adopcji czekają we wszystkich przepełnionych schroniskach regionu, a nie tylko w fundacji LSOZ. Tak trudno "dziennikarce" podać numery do wszystkich placówek na terenie gdzie dostępny jest DW? Jest ich raptem kilka...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24