czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Zwolnienia w hipermarkecie Real w Lublinie

Dodano: 27 stycznia 2012, 19:35

Załoga lubelskiego marketu obawia się, że to dopiero początek planowanych cięć (Jacek Świerczyński)
Załoga lubelskiego marketu obawia się, że to dopiero początek planowanych cięć (Jacek Świerczyński)

Real w Lublinie zwalnia ludzi i zmniejsza wynagrodzenia – alarmują pracownicy hipermarketu. – Ludzie podpisują aneksy ze łzami w oczach – potwierdzają związkowcy.

– Dyrekcja sklepu po cichu zwalnia ludzi. Wypowiedzenie lub redukcję etatu dostało już ponad 20 osób, a to na pewno nie koniec – mówi jedna z pracownic Reala. – Szefostwo tłumaczy się względami ekonomicznymi. Tymczasem lubelski Real osiąga jedne z większych obrotów w całej sieci – dodaje.

Informacje o zwolnieniach załogi w Realu potwierdzają związkowcy. Ich zdaniem, pracowników najbardziej dotknęły cięcia pensji. – Niewielka grupa otrzymała wypowiedzenia, ale prawie całej załodze zredukowano etaty do 719 zł. Ludzie podpisują aneksy ze łzami w oczach – mówi Grażyna Przysiężniak, z zakładowej Solidarności. – Jest też wiele osób, którym zaproponowano pracę na pół etatu. Zarobki oscylują więc wokół 500 zł miesięcznie.

Związkowcy zamierzają walczyć. – Konsultujemy się z prawnikami i wystąpimy z pismem do dyrekcji. Domagamy się negocjacji – mówi Przysiężniak.
Według pracowników marketu, oszczędzanie na załodze nie poprawi wyników finansowych firmy. – Przecież im mniej kasjerek, tym gorsza jakość obsługi. A klient, który musi stać w długiej kolejce szybko do nas nie wróci – tłumaczy Przysiężniak.
W lubelskim Realu pracuje około 230 osób. Załoga obawia się, że styczniowe redukcje to dopiero początek. – Mówi się, że za ok. trzy miesiące mogą być kolejne zwolnienia. Ludzie się boją – mówi Przysiężniak.

Real tłumaczy, że cięcia są konieczne z uwagi na "trudną sytuację ekonomiczną” lubelskiej placówki. I zapewnia, że ich zakres jest mniejszy, niż sugerują związkowcy.

– Zdecydowano się na zmniejszenie wymiaru czasu pracy w przypadku ok. 17 etatów – mówi Grzegorz Nowak z biura prasowego Real Polska. – W zdecydowanej większości przypadków nastąpiło na mocy porozumienia stron – podkreśla.
Inni też oszczędzają

Podwyżek i pracy na pełny etat domagają się też pracownicy sklepów Jysk. Sprzeciwiają się, wprowadzonym przez spółkę cięciom. Coraz więcej pracowników jest zatrudnianych tylko na część etatu. Przedstawiciele firmy tłumaczą to spadkiem obrotów. Według spółki, ograniczenia czasu pracy, to sposób na uniknięcie zwolnień grupowych.
Czytaj więcej o:
Bolek
Arkadiusz
Gość
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Bolek
Bolek (28 września 2013 o 16:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

No serio to sa złe wieści, a podobno mają być kolejne jak ludzie piszą na http://www.gowork.pl/opinie_czytaj,23756 beda redukowac personel przed przejęciem przez auchan :/

Rozwiń
Arkadiusz
Arkadiusz (28 stycznia 2012 o 19:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Głupota nie zna granic,a może by tak zrobić trochę cięć w centrali firmy tam na pewno jest sporo nikomu nie potrzebnych stanowisk tworzonych zreszta sztucznie,przynajmniej część z nich.Tam ludzie mają dużo lepsze zarobki a więc jest z czego ciąć,a tu taj z czego z tych głodowych pensji(o ile można nazwać to pensją)i za co żyć,zastanowił się któryś z prezesów.Ja będąc klientem jak będą kolejka i zła obsluga,bo ciężko od ludzi wymagać dobrej obslugi za tą jałomużnę chętnie bym porozmawiał na ten temat z dyrektorem marketu.No ale pewnie nawet by nie pojawił żeby porozmawiać,przecież on ma ok.a reszta go nie interesoje.Jak oni ludziom mogą patrzeć w oczy.
Rozwiń
Gość
Gość (28 stycznia 2012 o 19:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
legalne żydowskie obozy pracy.
Rozwiń
x
x (28 stycznia 2012 o 15:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1327743621' post='589383']
jeśli godzicie się na takie traktowanie i takie zarobki to oni to wykorzystują i będą wykorzystywać. Zbierzcie się i wszyscy jednego dnia złóżcie wypowiedzenia zobaczymy co zrobi szefostwo.[/quote]
Myslisz, ze gdyby w Lublinie byly REALNE szanse na znalezienie tzw.normalnej roboty, to ci ludzie godziliby sie pracowac za 500 zlotych..?
Rozwiń
Gość
Gość (28 stycznia 2012 o 14:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size="4"]W realu i tak już są jedne z najdłuższych kolejek.

Chcesz zrobic zakupy, dolicz sobie 15 minut bezczynnego stania w kolejce. Beznadzieja ten sklep.[/size]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!