niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Zygzakiem po szpitalu

Dodano: 1 marca 2006, 20:03
Autor: (step)

Dziesięciu pijaków pełzało po izbie przyjęć szpitala przy ul. Biernackiego w ostatki. Zamiast zajmować się chorymi, personel miał pełne ręce roboty z nietrzeźwymi zwożonymi całą noc przez policję i pogotowie ratunkowe.


– Pijani to nasz chleb codzienny, ale ten wieczór był horrorem. To, co się dzieje ze społeczeństwem, to dno – ocenia dr Hanna Lewandowska-Stanek, ordynator toksykologii tego szpitala.
Żaden z pijanych nie mógł ustać na nogach. Większość nie potrafiła nawet wybełkotać, jak się nazywa i gdzie mieszka. Trzeba było dać im zastrzyki uspokajające, założyć cewniki, żeby nie nasikali pod siebie, umyć. Tych, którym poza upojeniem alkoholowym nic nie dolegało, odesłano do domu. – Dwóch z dziesięciu zostawiliśmy w szpitalu – dodaje lekarka. – Oprócz tego, że mieli po 5 promili we krwi, doznali urazów głowy.
Urwanie głowy z pijanymi mają też inne szpitalne izby przyjęć. Wszystko przez to, że w Lublinie zlikwidowano izbę wytrzeźwień.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!