sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Żyją między miastem a wsią i mają problem. Przesunąć tablicę? "Nie można"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 maja 2014, 21:15
Autor: Dominik Smaga

Choć od 25 lat mają adresy w Lublinie, to żyją między tablicą oznaczającą koniec miasta i tą oznaczającą wieś. Dla taksówek to już II strefa, więcej każą też płacić dostawcy mebli.Urzędnicy mówią, że prawo nie pozwala im przestawić tablic

Sprawa dotyczy dwóch domów przy Abramowickiej. Tych na samym końcu Lublina. Od 1989 r. znajdują się one w granicach miasta. - I od tamtej pory nie wiadomo, do kogo to wszystko należy - wzdycha Irena Gęca, mieszkanka ostatniego domu z tej strony Lublina.

Zanim dotarliśmy do jej domu przy wylotówce na Biłgoraj musieliśmy minąć dwie tablice. Po lewej stronie stoi zielona tablica z przekreśloną nazwą "Lublin”. Zaraz za nią, ale po prawej stronie, niebieska, informująca o początku gminu Głusk. A tuż za nią stoją dwa domy z lubelskimi adresami. Za domami jest tablica z nazwą wsi "Wólka Abramowicka”. A nieco dalej tabliczka z nazwą "ul. Barwna”, a taka ulica znajduje się już w granicach Lublina.

- Urzędników w mieście jest cały wieżowiec, jedenaście pięter i jeszcze kilka innych budynków. A nikt nie potrafi tego załatwić - irytuje się pani Irena. - Syn ostatnio kupował telewizor. Transport w granicach miasta był za darmo, ale my jesteśmy już poza granicą. Drogę przed naszym domem syn poprawiał żwirem. A miasto mówi, że to już nie ich droga.

- Tak biegną granice miasta - wyjaśnia Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. Tłumaczy, że z lewej strony drogi Lublin kończy się wcześniej, niż z prawej. A odcinek pomiędzy tymi "końcami” to już sąsiednia gmina. - Na pewnym odcinku ul. Abramowicka nie należy już do Lublina, ale do gminy Głusk, za to stojące przy tej jezdni domy są jeszcze w granicach Lublina - oznajmia. Czy nie wystarczyłoby przesunąć tablicy z przekreślonym napisem "Lublin” już za domy dwóch rodzin? - Nie można - odpowiada Kieliszek. - Takie tablice stawia się na granicy działki, na której kończy się miejska droga.

Zdaniem Ratusza sprawy nie da się załatwić bez zmiany granic miasta, które może przesunąć tylko Rada Ministrów. Rząd może zrobić to sam, albo na wniosek Rady Miasta. - To raczej teoria, bo takie zmiany w Lublinie nie zaszły od momentu przemiany ustrojowej - stwierdza Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta. Ustawa pozwala też zorganizować referendum lokalne na wniosek mieszkańców.

- Ale do wniosku o referendum trzeba 15 osób, a skąd ja mam je wziąć tyle, jak tu cztery osoby są? Meldować? - pyta pani Irena. I dodaje: - Ja nie mam już nadziei, że uda się to załatwić.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin Abramowicka
sewer
md
piku
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

sewer
sewer (22 maja 2014 o 09:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co ten gość oplata! Owszem taką talicę stawia się na granicy miasta, ale w takim przypadku stawia sie dwie tablice, jedną na granicy przy lewym pasie a drugą również na granicy przy prawym pasie jeśli ta granicy przebiega w innym miejscu niż po lewej stronie i sprawa załatwiona.  W Polsce jest wiele takich granic, przebiegających po granicy drogi i jakoś sobie radzą.

Rozwiń
md
md (22 maja 2014 o 09:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ale o co chodzi - jeśli ta pani zamawia telewizor, to nie podaje adresu Lublin? A w Lublinie ma dostawę za darmo - gdyby kurier chciał dodatkowych pieniędzy to pokazuje tabliczkę domu albo dowód os i widać, pod jaki adres dostarczył towar.

A taksówki w drugiej strefie - no litości ,ile więcej zapłacą za przejazd 100 metrów. Nawet jeśli dojazd wówczas jest płatny, to o ile więcej, 5 zł?

Bardzo często się zdarza, że granica gmin przebiega w drodze, ale po obu stronach są "uskoki" (rozumiecie o co chodzi). W tym przypadku pan Kieliszeczek ma rację.

Rozwiń
piku
piku (22 maja 2014 o 07:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"takie zmiany w Lublinie nie zaszły od momentu przemiany ustrojowej"  a pani rzecznik wie kiedy miasto wchłoneło miejscowość Głusk i zrobiła z niej swoją dzielnicę???

Rozwiń
Gryzelda Kociubińska
Gryzelda Kociubińska (22 maja 2014 o 06:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ja tam żyję na wsi, w Wólce Abramowickiej i nie mam kompleksów z tego tytułu:-)

Rozwiń
olo
olo (22 maja 2014 o 06:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak dla mnie złośliwość Urzędasów. Nic się nie da w tym kraju...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!