poniedziałek, 23 października 2017 r.

Łuków

Księgowa w gminie przelewała sobie pieniądze. Śledczy: Przywłaszczyła 220 tys. zł

Dodano: 22 lutego 2017, 13:55

Była księgowa z urzędu gminy w powiecie łukowskim w czwartek stanie przed sądem. Według śledczych kobieta zdefraudowała ponad 220 tys. zł.

Ewa K. była księgową w Urzędzie Gminy w Woli Mysłowskiej. Pracowała tam od lat 90. Przełożeni uważali ją za fachowca i z biegiem lat powierzali coraz poważniejsze obowiązki. Ostatnio 57-latka zajmowała się rozliczeniem płac urzędników i nauczycieli. Odpowiadała również za księgowość Pracowniczej Kasy Zapomogowo Pożyczkowej.

Według prokuratury, przynajmniej od 2007 r. kobieta wykorzystywała swoje stanowisko, by dorabiać do pensji. Nielegalny proceder miał trwać sześć lat. W końcu pracownicy urzędu zaczęli podejrzewać, że księgowa oszukuje. Poinformowali o sprawie wójta, który powołał specjalną komisję do wyjaśnienia sprawy. Wykryła ona setki podejrzanych przelewów.

Urząd powiadomił o sprawie prokuraturę, a śledczy potwierdzili ustalenia gminnej komisji. Okazało się, że główną rolę w przestępczej działalności Ewy K. odgrywała Pracownicza Kasa Zapomogowo Pożyczkowa. Księgowa mogła oszukiwać, bo od 2003 r. nie powoływano zarządu kasy. Nikt nie zajmował się więc kontrolowaniem jej finansów. Zajmowała się tym jedynie księgowa.

Według biegłego, który badał sprawę, kobieta mogła fałszować dokumentację, bo nie miała nad sobą żadnego nadzoru. Wpisywała pracownikom urzędu fikcyjne dodatki do pensji, np. wiejski czy mieszkaniowy. Nadwyżki przelewała na rachunek pracownika w kasie zapomogowej jako spłatę pożyczki. Problem w tym, że kredyty były fikcyjne. Księgowa wypłacała pieniądze z rachunku kasy. Jako jedyna w gminie miała takie uprawnienia.

Ewa K. miała również zaniżać wkłady członkowskie do kasy zapomogowej. Potrącała pieniądze z wypłat dla nauczycieli i nagminnie udzielała fikcyjnych pożyczek z kasy. Dzięki takim malwersacjom udało się jej zdefraudować ponad 220 tys. zł – dowodzą śledczy.

Podczas przesłuchania w prokuraturze księgowa nie przyznał się do winy. Odmówiła składania wyjaśnień. Wcześniej straciła pracę i przeszła na rentę. Jej sprawą zajmie się w czwartek Sąd Okręgowy w Lublinie. Za przywłaszczenie mienia Ewie K. grozi do 5 lat więzienia.

Czytaj więcej o: sąd pieniądze księgowa defraudacja
Areck1
jkkjk
Użytkownik niezarejestrowany
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Areck1
Areck1 (23 lutego 2017 o 14:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
5 punków za kreatywność- dla Gryfindoru:)
Rozwiń
jkkjk
jkkjk (22 lutego 2017 o 22:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Obecnie dn.22.02.2017 r. czujniki wykazały podwyższony poziom promieniotwórczego jodu-131prawdopodobnie z wybuchu bomby atomowej lub awarii elektrowni atomowej na terenie Europy Wschodniej. Jej największe promieniowanie rakotwórcze jest obecnie w Polsce.
czy to prawda, dlaczego cicza w mediach
Rozwiń
Gość
Gość (22 lutego 2017 o 18:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
do pierdla nie wsadzą , bo musi zarabiać, żeby oddać. pracować będzie dalej
Rozwiń
Gość
Gość (22 lutego 2017 o 16:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WIEJSKA KOBITA WIE, ŻE GRABIE GRABIĄ DO SIEBIE NIGDY ODWROTNIA
Rozwiń
Gość
Gość (22 lutego 2017 o 16:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Obecnie dn.22.02.2017 r. czujniki wykazały podwyższony poziom promieniotwórczego jodu-131prawdopodobnie z wybuchu bomby atomowej lub awarii elektrowni atomowej na terenie Europy Wschodniej. Jej największe promieniowanie rakotwórcze jest obecnie w Polsce.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!