poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Łuków

Strzelał do sarny, trafił w dom 2 kilometry dalej. Kula przebiła ścianę

Dodano: 15 czerwca 2016, 13:29
Autor: dudi

Wystrzelony pocisk przebił zewnętrzną ścianę budynku, wykonaną z drewnianych bali, następnie przebił drewnianą ściankę działową we wewnątrz domu i uszkodził leżący na podłodze dywan oraz posadzkę.
Wystrzelony pocisk przebił zewnętrzną ścianę budynku, wykonaną z drewnianych bali, następnie przebił drewnianą ściankę działową we wewnątrz domu i uszkodził leżący na podłodze dywan oraz posadzkę.

O ogromnym szczęściu może mówić kobieta z jednej z podłukowskich miejscowości. Podczas polowania pocisk wystrzelony z broni myśliwego przebił drewnianą ścianę domu i wpadł do środka. Kobieta wyszła z mieszkania kilka minut wcześniej.

W poniedziałek wieczorem kobieta po powrocie do domu znalazła w mieszkaniu pocisk od karabinu. O swym znalezisku poinformowała natychmiast dyżurnego łukowskiej komendy policji.

Mundurowi którzy udali się do wskazanego domu stwierdzili, że w kierunku domu tej kobiety został oddany strzał z broni palnej. Wystrzelony pocisk przebił zewnętrzną ścianę budynku, wykonaną z drewnianych bali, następnie przebił drewnianą ściankę działową we wewnątrz domu i uszkodził leżący na podłodze dywan oraz posadzkę. - Zazwyczaj w miejscu gdzie pocisk przebił ścianę kobieta wykonywała domowe prace. Na szczęście kilka minut wcześniej wyszła z domu - mówi Marcin Józwik z łukowskiej policji.

Wyjaśnieniem sprawy zajęli się łukowscy kryminalni. W nocy, chcąc odnaleźć łuskę pocisku przeszukiwali okolice miejsca zdarzenia. Rano do działań włączono policjantów którzy używali specjalistycznego sprzętu. Oprócz tego policjanci sprawdzali pobliskie lasy i kontaktowali się z przedstawicielami okolicznych kół łowieckich.

Jedną z wersji jaką przyjęli kryminalni była możliwość oddania strzału przez myśliwego. Wersja ta potwierdziła się. Policjanci ustalili, że w poniedziałek wieczorem w odległości ponad dwóch kilometrów od miejsca zdarzenia prowadzony był odstrzał zwierzyny łownej.

Jeden z myśliwych oddał dwa strzały w kierunku sarny.  - Zwierzę zostało odstrzelone jednym z pocisków. Wszystko na to wskazuje, że drugi pocisk trafił w oddalony o ponad dwa kilometry dom. Na szczęście nikomu nic się nie stało - dodaje Józwik.

Policjanci zabezpieczyli broń i amunicję od myśliwego. Prowadzący postępowanie ustalą czy myśliwy dochował wszelkich środków ostrożności w trakcie polowania, czy działał on zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Czytaj więcej o: policja Łuków
Użytkownik niezarejestrowany
myśliwy
Użytkownik niezarejestrowany
(54) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 czerwca 2016 o 12:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
2 km i półpłaszczowa kula przebiła ścianę z bali i ściankę działową ;-) - toż niech ten karabin dadzą snajperom na Talibów !!!!!!!!!!!! 50BMG to przy tym szmelc !
Rozwiń
myśliwy
myśliwy (25 czerwca 2016 o 13:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No tak  znawców  balistyli i przeisów  łowieckich w tym, temacie na pęczki. A gdzie jest ten pan dziennjmikarzyna któremu coś nakazuje Prawo prasowe. Pewnie to i stąd głupawych wpisów co niemiara, a  gdyby tak ten - ponoć dziennikarz  z "Rzepy: napisał  porządny i bezstronny tekst jak mu nakazuje wspomniane Prawo prasowe to nie byłoby problemu ze zrozumieniem.   
Rozwiń
Gość
Gość (24 czerwca 2016 o 16:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No cóż mają pocisk, ustalili polującego myśliwego , broń i amunicja zostały zabezpieczone, zatem mają wszystko co potrzeba do identyfikacji pocisku znalezionego przez kobietę. Ale coś tu jest niewiarygodnego? Przebicie ściany z bali, potem drugiej działowej by na końcu utkwić w dywanie !!! Żadem pocisk myśliwski scalony z łuską wypełnioną stosowną naważką prochu nie jest w stanie przebić drewnianej ściany z bali drzewnych, potem drugiej z odległości 2000 m. Coś ten dziennikarz naknocił. Ciekawe czy sprostują, bo jest pewne, że powyższy tekst napisał wyraźny dyletant. myśliwy
Rozwiń
Karoooool
Karoooool (20 czerwca 2016 o 08:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Ta wiadomość jest albo wyssana z palca, albo po drodze tak przekłamana że już nie wiadomo o co chodzi. Tak jak jest opisane w treści, nie było na pewno. Chyba żeby strzelał z moździerza :) Prawa fizyki są nieubłagalne. Nie ma takiej fizycznej możliwości żeby to była prawda i już. Albo nie było ściany, albo nie było dwóch kilometrów, a najprawdopodobniej obydwa są przekłamane.
Ciekawe, z czego wyssałeś to o strzale z moźdźierza? A poza tym, to zanim zaczniesz się wypowiadać się o prawach fizyki i możliwościach, mógłbyś spróbować czegoś się o tym dowiedzieć. 
Rozwiń
Gość
Gość (18 czerwca 2016 o 13:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak przebił ścianę i nie deformował to raczej był to pełen płaszcz. A z tych się nie poluje na sarny. Takie mają kłusownicy jako zapasy jeszcze z czasów wojny do poniemieckich mauzerów.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (54)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!