poniedziałek, 23 października 2017 r.

Magazyn

30 tys. zł na osłodę. Byli posłowie na nowej drodze życia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 listopada 2011, 16:07
Autor: Rafał Panas

 (Archiwum)
(Archiwum)

Tysiące osób zazdrościły im pracy. Teraz byli posłowie muszą sami zatroszczyć się o swoją przyszłość. Na osłodę dostali ok. 30 tys. zł.

W naszym województwie do Sejmu nie wrócą: Tomasz Dudziński (PJN), Henryk Młynarczyk (PiS), Izabella Sierakowska (SdPl), Tadeusz Sławecki (PSL), Marian Starownik (PSL), Jarosław Stawiarski (PiS) oraz Wojciech Wilk (PO) i Zbigniew Wojciechowski (PJN). Sprawdzamy, jakie mają plany na przyszłość.

Czeka mnie rozmowa z prezydentem

Zbigniew Wojciechowski (PJN) dla mandatu posła zrezygnował z fotela zastępcy prezydenta Lublina. Plotki głosiły, że odchodząc z ratusza umówił się z prezydentem Krzysztofem Żukiem (PO) na ewentualny powrót.

– Czeka mnie z pewnością ważna rozmowa z prezydentem. Uważam go za osobę lojalną i honorową. Jeśli z rozmowy będzie wynikała chęć zagospodarowania mnie i usłyszę poważną propozycję, to nie wykluczam jej przyjęcia – Wojciechowski nie chce zdradzić, jaką propozycję uzna za poważną.

Ale w polityce zostaje: Jestem za twardy, żeby mnie zniechęciły niepowodzenia. Nie można zmarnować potencjału np. struktur, jakie ma PJN. Na pewno muszę przemyśleć zaangażowanie w sprawy społeczne – stwierdza Wojciechowski i zaraz dodaje: Nie ma przełożenia na wynik w wyborach. Przez lata poświęcałem czas, energię i pieniądze na różne działania, a teraz ludzie dali się złapać na lepkie, skrajnie lewicowe hasła.

Kandydat na wojewodę?

Wojciech Wilk (PO) z Kraśnika oblicza, że do mandatu zabrakło mu zaledwie 128 głosów.
– Teraz zamykam sprawy, którymi zajmowałem się jako poseł. Mam dużą obiegówkę do podbicia, m. in. zwalniam biuro, chcę również dokończyć przynajmniej część problemów, które zgłosili mi interesanci – wylicza Wojciech Wilk. Potem zajmie się rodziną i pracą (szczegółów nie zdradza) albo, jeśli "będzie do wykorzystania” zostanie w polityce. Pojawiły się pogłoski w PO, że mógłby być nowym wojewodą.

– To miłe, że koledzy mnie dostrzegają, ale nie wiadomo, która partia obsadzi to stanowisko, nikt ze mną nie rozmawiał i nie miałem takiej propozycji – stwierdza Wilk.

Posłowi w dalszej karierze może przeszkodzić wieloletnia współpraca ze skompromitowanym dawnym burmistrzem Kraśnika Piotrem Czubińskim. Wilk był zastępcą burmistrza w latach 2002 – 2005. Później stał się prezesem klubu sportowego Stal Kraśnik. Prokuratura sprawdzała, czy złamał prawo nie informując w oświadczeniu majątkowych o pełnieniu tej funkcji. Śledztwo umorzyła, stwierdzając, że przestępstwa nie było.

Koledzy nie dzwonią

– Kto raz wszedł do polityki, ten z niej tak łatwo nie zrezygnuje, czekam na szansę w kolejnych wyborach. Tym bardziej, że zrobiłem niezły wynik, mam jakieś poparcie i po Kraśniku i powiecie mogę chodzić z podniesioną głową – deklaruje Jarosław Stawiarski (PiS) z Kraśnika.

Stawiarski nie miał łatwego zadania w wyborach. Kierownictwo partii umieściło na liście kandydatów do Sejmu radnego wojewódzkiego z jego powiatu, który też nie wygrał wyborów, ale odebrał mu głosy.

Poseł chce odetchnąć i zastanowić się, co dalej. – Jak ktoś wypada z obiegu, to musi sam się o siebie zatroszczyć. Pewnie, że odczuwam mniejsze zainteresowanie. Po tym jak przegrałem wybory, to od kolegów z partii dostałem tylko jeden telefon. Jeśli swoi się nie interesują, to co mówić o obcych – mówi Stawiarski.

Kiedyś uczył historii, był też dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 1 w Kraśniku. Być może pracę zaproponuje mu burmistrz Kraśnika, jego bliski współpracownik z PiS.

Po ludzku jest mi żal

Tak mówi Tadeusz Sławecki, poseł PSL. – Miałem bardzo dobry wynik, zająłem piąte miejsce wśród kandydatów PSL w województwie, 17 w kraju. 11 osób z PSL dostało się do Sejmu, choć zdobyło mniejsze poparcie niż ja. Niestety, tak jak w sporcie, o wyniku decydują dziesiąte sekundy – mówi polityk.

Sławecki podkreśla, że zdobył 26 proc. głosów więcej niż w poprzednich wyborach. – Moja praca uzyskała akceptację wyborców. Gdyby było inaczej, to bym zrezygnował z polityki. Z moją wiedzą, doświadczeniem samorządowym, parlamentarnym, politycznym powinienem być wykorzystany dla dobra kraju, regionu, partii – mówi były poseł PSL i przypomina, że m. in. zasiadał w śledczej komisji sejmowej badającej okoliczności śmierci Barbary Blidy.

Ale nie daje się namówić na rozmowę o tym, jakie stanowisko mógłby zająć. – Nie zabiegam o stanowiska, spokojnie czekam na efekt rozmów PO i PSL o koalicji. 9 listopada zbiorą się władze centralne obu partii i zdecydują o kształcie koalicji. Teraz jest wiele niewiadomych, np. nie ma ustaleń, z której partii będzie wojewoda.

Sejm odmóżdża

Tymczasem, z polityką rozwodzi się Tomasz Dudzińki (PJN). – Sejm odmóżdża – stwierdził Dudziński kilka dni temu w dużym wywiadzie w "Rzeczpospolitej”. Tłumaczy: Większość traktuje to jako sposób na dostawanie prawie 10 tys. zł. Sądzę, że z korzyścią dla polityki byłoby, gdyby Sejm miał mniejszą liczbę posłów. Do polityki idzie coraz mniej osób z jakimiś umiejętnościami czy zawodowymi ambicjami. A coraz więcej ludzi przypadkowych bądź z zasługami politycznymi.

Warto pamiętać, że Dudziński był niegdyś młodą gwiazdą PiS i po Januszu Palikocie najczęściej widywanym w mediach ogólnokrajowych lubelskim politykiem. Prowadził wiele pisowskich konferencji prasowych w Warszawie, współodpowiadał za nieudaną kampanię wyborczą PiS w 2007 roku.

Były poseł mówi, że ma kilka pomysłów na życie i odłożone na półkę projekty. – Między innymi walczę przed sądem o koncesję dla Radia Językowego, które założyłem, a które ma nadawać z Warszawy i Krakowa.

Smolarz przyjął mandat

Marian Starownik (PSL), były starosta lubartowski, nie wygrał wyborów, ale miał jeszcze szansę znaleźć się w Sejmie. Jak? Z poselskiego mandatu zrezygnował Krzysztof Hetman, który pozostanie marszałkiem województwa. Drugi w kolejce był Henryk Smolarz, teraz prezes KRUS. – Czekam na oficjalne powiadomienie przez marszałka Schetynę o możliwości objęcia mandatu – mówił nam w środę Smolarz.

Wczoraj okazało się, że Smolarz mandat jednak przyjmie. Nie powtórzy się więc sytuacja, jak w mijającej kadencji. Po śmierci Edwarda Wojtasa, Smolarz zrezygnował z mandatu i w Sejmie znalazł się właśnie Starownik.

Co tracą osoby, które przestaną być posłami? Miesięczne uposażenie posła wynosi 9892 zł 30 gr brutto, a do tego trzeba dodać wolną od podatku dietę 2473 zł. Posłowie dostają również pieniądze na prowadzenie biura. Parlamentarzystom przysługują również inne korzyści – mają m.in. immunitet poselski oraz darmowe podróże autobusami, pociągami i samolotami Polskich Linii Lotniczych LOT SA na terenie kraju.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Kowalski
Gość
Gość
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kowalski
Kowalski (6 listopada 2011 o 21:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='nosek' timestamp='1320517896' post='555106']
Prezydencie Żuk ... my Naród, żądamy żebyś Pan zagospodarował Pana Zbigniewa jakąś synekurą (z kasy Gminy Lublin) minimum 5 - 8 patyków na rękę miesięcznie. On Cię uważa za lojalnego i honorowego Prezydenta, więc płać uczciwie.

Chyba nie piszesz tego poważnie..
[/quote]

Przełącz sobie "Ironia Mode" na ON...
Oczywiście, że nie pisał tego poważnie ale tak się najprowdopodobniej stanie.
Rozwiń
Gość
Gość (6 listopada 2011 o 08:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WIKIPEDIA :
"Zbigniew Wojciechowski w wyborach samorządowych w 2010 kandydował na Prezydenta Lublina (z własnego komitetu), otrzymując około 14 % głosów.
W drugiej turze poparł kandydata PO Krzysztofa Żuka, a po jego zwycięstwie został w połowie grudnia 2011 po raz drugi wiceprezydentem Lublina.
20 stycznia 2011 złożył rezygnację ze stanowiska zastępcy Prezydenta miasta.
1 lutego 2011 objął mandat poselski (zastępując Janusza Palikota), przystępując do klubu parlamentarnego PJN"

[size="3"].... no to już wiecie, że zawarł "honorową umowę" z Prezydentem Żukiem.
Zbigniew poparł Żuka w II turze wyborów na Prezydenta Lublina, a w zamian Żuk zrobił go swoim zastępcą po tym jak został Prezydentem Lublina.
Cała filozofia.[/size]
Rozwiń
Gość
Gość (6 listopada 2011 o 07:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Jurek' timestamp='1320511914' post='555087']
Kto kazał Posłom kandydować, mieli pracę i pracowali , decydując się na posadę Posła postępowali tak jak każdy pracownik który dostaje pracę na umowę na czas określony . Możemy powiedzieć że też na 4 lata , po tym okresie pracodawca nie decyduje się na nową umowę i dany pracownik odchodzi nie dostając nic a co gorsze musi jeszcze wykorzystać urlop w proporcjonalnej wysokości do okresu pracy . Jeżeli będzie to 30 września to tylko 9/12 . Ale ta ustawa nie dotyczy Prezydentów Miast, Wójtów ,Burmistrzów ,i Posłów . Przecież wszyscy Posłowie decydując się na przyjęcie mandatu mają świadomość ,że za 4 lata a może i wcześniej nie musi być Posłem . Co za hojność naszego Parlamentu . Panie Palikot zajmij się Pan tą sprawą zostawiając obecnie krzyż w spokoju ,wydaje mi się ,że jeżeli doprowadzi Pan do zakazu wypłaty ekwiwalentu za urlop dla wszystkich kadencyjnych urzędników ,to będziesz miał Pan pełne poparcie ludzi do wystąpienia w sprawie Krzyża . Ludziom Krzyż nie przeszkadza ale przeszkadza postępowanie ludzi władzy , bo w skali kraju za wypłacone ekwiwalenty można zatrudnić po jednym absolwencie w każdym urzędzie . Osoba która zostanie zatrudniona może wykonywać najprostsze czynności , a każdy z dygnitarzy ma swojego zastępcę zastępca też ma osobę wskazaną która będzie pełnić jego obowiązki . Najwyższy czas wprowadzić kary dla tych Prezydentów ,Burmistrzów i Wójtów którzy po zakończonej kadencji posiadają jeszcze urlop , urlop teki winien być wykorzystany przed zakończeniem kadencji. ŻYCZĘ POWODZENIA - ZWYCIĘSTWO W TEJ SPRAWIE ZWIĘKSZY PAŃSKI ELEKTORAT .
[/quote]

Popieram całkowicie!
Rozwiń
gość
gość (6 listopada 2011 o 07:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A i banery ze swoją podobizną czs zdjąć p.Wojciechowski!
Rozwiń
Gość
Gość (6 listopada 2011 o 07:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Naród ciemny nie jest,i na lepkie się nie daje.Widać to i szczęscie że p.Wojciechowskiego nie wybrali.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!