niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Magazyn

6 lat SMS-ował z mężczyzną, który podawał się za kobietę. Zabił oszusta


21-letni Damian P. z Zamościa doprowadzany do prokuratury w Drawsku (policja)
21-letni Damian P. z Zamościa doprowadzany do prokuratury w Drawsku (policja)

Rówieśniczkę poznał z ogłoszenia towarzyskiego, gdy chodził jeszcze do gimnazjum. Po sześciu latach wymiany SMS-ów ustalił, że korespondował ze starszym o 8 lat mężczyzną. Pojechał do oszusta, poprosił, by wyszedł przed dom. Po chwili zadał mu kilka śmiertelnych ciosów nożem myśliwskim

20-letni Damian P. został właśnie oskarżony o zabójstwo. Grozi za to nawet dożywocie.

– Ale z opinii sądowo-psychiatrycznej wynika, że w czasie popełnienia przestępstwa oskarżony miał w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia czynu i kierowania swoim postępowaniem, dlatego sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary – mówi nam Wojciech Sadowski, szef Prokuratury Rejonowej w Drawsku Pomorskim, która w poniedziałek skierowała akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Koszalinie.

Policja? Zabiłem człowieka

Zakrwawionego i słaniającego się na nogach 28-letniego mieszkańca Mielenka Drawskiego w województwie zachodniopomorskim znalazł 24 lutego ojciec, który wyszedł na podwórko sprawdzić, dlaczego syn tak długo nie wraca do domu.

Zadane myśliwskim nożem ciosy okazały się śmiertelne. Mężczyzna zmarł, zanim karetka zdążyła zawieźć go do szpitala. Damian P. trafił do policyjnego aresztu. Przyznał się do winy. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany.

W toku śledztwa ustalono, że sprawca przyjechał do Mielenka Drawskiego z Zamościa w dniu zabójstwa: trasę wiodącą przez Lublin, Warszawę i Czaplinek pokonał pociągiem i busem, a ostatni etap, czyli 5 km z Drawska do Mielenka, przeszedł.

Zapukał do drzwi ofiary, wszedł na chwilę do domu, upewnił się, że ma do czynienia z Radosławem S., po czym wezwał 28-latka do wyjścia na zewnątrz.

Po wszystkim odszedł kilkadziesiąt metrów od miejsca zbrodni, wyjął telefon i powiadomił policję o tym, co się stało. Chwilę później zabrał go radiowóz. – Motywem zabójstwa był przeżyty zawód miłosny – mówi prokurator Sadowski.

Poznam dziewczynę

Kilka lat temu oskarżony zamieścił w telegazecie ogłoszenie towarzyskie. Damian chodził wtedy do gimnazjum i chciał nawiązać kontakt z rówieśniczką. Na jego anons odpowiedział mieszkaniec Mielenka, podający się za Annę. Wymiana korespondencji trwała sześć lat. Podczas śledztwa ustalono, że Radosław S. zamieszczał w MMS-ach i w e-mailach fotografie koleżanki siostry. Ta piękna dziewczyna, która ma dziś tyle lat, co oskarżony zamościanin, podobno nic o tym nie wiedziała.

Gdy Damian P. zaczął nalegać na spotkanie, "Anna” zaczęła robić uniki. – W ramach gry internetowej oskarżony skontaktował się z osobą, która wcześniej korespondowała z Anną – opowiada Sadowski. – To właśnie od niej Damian P. dowiedział się, że Anna nie jest dziewczyną, tylko homoseksualistą (wskazują na to m.in. treści zabezpieczone w komputerze Radosława S. – red.).

Tego było za wiele dla zakochanego po uszy w "Ani”. – Oskarżony, który nawiązał kontakt z rówieśniczką, gdy chodził do gimnazjum, był zaangażowany uczuciowo w ten związek i prawdopodobnie wiązał plany życiowe z poznaną dziewczyną – mówi szef drawskiej prokuratury.

Do Mielenka – jak wynika z zebranych podczas śledztwa materiałów – oskarżony przyjechał z wiedzą, że ma do czynienia z oszustem. Dokładnie zweryfikował informacje o "Annie”, m.in. poprzez portale społecznościowe.

Zabójstwo w afekcie

Według biegłych psychiatrów, to mogło być zabójstwo w afekcie. Damian P. przeżył głęboki zawód miłosny i sam postanowił ukarać oszusta. Koszaliński sąd podczas ferowania wyroku będzie mógł zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.

– Wątek homoseksualny ma kluczowe znaczenie – mówi zamojski psychiatra Filip Kościuszko. – Gdyby oskarżony został oszukany przez kobietę, prawdopodobnie nie wyruszałby w podróż na drugi koniec Polski.

Innego zdania jest lubelski seksuolog Zbigniew Raj. – Nie ma na to reguły: w stanie głębokiego wzburzenia tak samo mógłby postąpić z kobietą, która by go na przykład zdradziła – uważa dr Raj. – Ten chłopak nawiązał wirtualną znajomość, gdy miał 14 lat, a więc nie był dojrzały zarówno pod względem fizycznym, jak i emocjonalnym. Zakochał się nieszczęśliwie – Raj dodaje jednak, że i z nabywaniem dojrzałości różnie bywa:  Znałem 16-latka, który zakładał rodzinę i później o nią dbał.

Damian P. mieszkał z matką w bloku przy ul. Hrubieszowskiej w Zamościu. Nie był notowany prze policję. Sąsiedzi wspominają, że był spokojny, nikomu nie wadził i "nie wyglądał na takiego, który komuś mógłby zrobić krzywdę”. Nie był notowany przez policję.

W zeszłym roku skończył technikum hotelarskie. – Był przeciętnym, zamkniętym w sobie uczniem – powiedział nam jeden z byłych nauczycieli.

Nie musiał zabijać

Znajomi mówią, że po wykryciu oszustwa Damian P. powinien o tym powiadomić policję, a ta wzięłaby w obroty Radosława S. Ale to nieprawda. – Nie podjęlibyśmy żadnych czynności w tej sprawie, bo w świetle prawa nie doszło do oszustwa – informuje Joanna Kopeć, rzecznik zamojskiej policji. – Nikt nikogo nie wprowadzał celowo w błąd w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Pani rzecznik przyznaje, że szukanie sympatii za pomocą telegazety albo for internetowych może być ryzykowne. – Bo nigdy naprawdę nie wiemy, z kim mamy do czynienia – mówi Kopeć.

Oskarżony przebywa w Zakładzie Karnym w zachodniopomorskim Wierzchowie. Z matką Damiana P. nie udało się nam skontaktować.
Czytaj więcej o:
kapusta
mecenas
dsd
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kapusta
kapusta (14 stycznia 2013 o 02:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro zabił człowieka, to dać mu dożywocie, albo kare śmierci, bo zrobił to umyślnie. Każdy powinien znać zasady panujące w Internecie - że nie wiadomo kto jest po drugiej stronie, ale pisanie z kimś, i oszukiwanie (które nie przyczyniło się np. do utraty majątku) nie może być powodem do odebrania komuś życia!
Rozwiń
mecenas
mecenas (6 stycznia 2013 o 17:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Obiecywał mu, jak TUSK nam wszystkim.
Rozwiń
dsd
dsd (6 stycznia 2013 o 17:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co on mu takiego pisal, ze on sie zakochal? Czyzby w jakis sposob odpwiadalo mu jego wnetrze i dlatego sie zakochal po uszy?
Rozwiń
twist
twist (30 października 2011 o 22:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a w tych gumofilcach to przez całą Polskę jechał czy tylko do morderstwa się przebrał? Młody to też niezły świr
Rozwiń
twist
twist (30 października 2011 o 21:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='smutny marian' timestamp='1319975391' post='552943']
Trudno się dziwić że chłopakowi nerwy puściły, tyle że przesadził. Powinien mu ryja obić i tyle. No ale stało się i "trudno". Powinni go uniewinnić albo w zawieszeniu czy coś, bo swoje już wycierpiał. Jednego chwasta mniej i tyle dobrego.
[/quote]
za co uniewinnić? za zabójstwo zaplanowane, z premedytacją?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!