wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Magazyn

70-lecie PKWN: czas przeszły dokonany

Dodano: 22 lipca 2014, 18:03

Sprzedawszy Polskę na raty w Teheranie i Jałcie, Stany Zjednoczone i Wielka Brytania mogły obserwować, jak partner tej transakcji - ZSRR kolonizuje swoje nowe dominia między Bugiem a Odrą i Nysą Łużycką.

Za przyzwolenie Winstona Churchilla i Franklina Delano Roosevelta, Józef Stalin instalował w Lublinie ekipę Bolesława Bieruta. Rozpoczynał się nowy rozdział historii Polski.

Dla oczywistej krzywdy i niesprawiedliwości dotykającej wszystkich zaangażowanych w budowanie Polski międzywojennej znaleziono przeciwwagę w postaci tak zwanego awansu społecznego ludu pracującego miast i wsi. Na na ogół żywiołu słabo piśmiennego i mocno ambitnego i spragnionego władzy. Łatwego w socjotechnicznej manipulacji ideologicznej.

Na bólu i tragedii jednych Polaków rosły awanse innych Polaków. Ten własnie fakt jest chyba najbardziej szatańskim spełnieniem podłych koncesji teherańsko-jałtańskich. Nie powinniśmy nigdy zapominać, kto z kim robił interesy Polską i jak uczestnicy tego kupczenia odnieśli się do tego po latach.

W 1994 roku, w półwiecze Manifestu PKWN wydrukowanego w Moskwie, a rozklejanego w Chełmie i Lublinie poczynając od 22 lipca 1944 roku, w rezydencji pałacowej Zamoyskich w Kozłówce, służącej za muzeum, uruchomiono ekspozycje poświęconą tzw. realizmowi socjalistycznemu. Zaczęły do zabudowań przypałacowych trafiać eksponaty pokazujące, jak sztuka miała formować "człowieka nowych czasów".

Nie był to jednak jakiś rechot historii czy rodzaj karykatury, a dążenie do świadectwa historycznego i refleksji nad czasem słusznie minionym. Dyrektor Muzeum Krzysztof Kornacki zgromadził imponującą historię świadectw ówczesnego czasu i zaprezentował je w profesjonalny muzelniczo sposób unikając łatwego ironizowania czy tryumfalizmu.

Owo w pełni profesjonalne potraktowanie eksponatów, jak też ich poziom artystyczny, warsztatowo przyzwoity, daleki od dyletanctwa, robią chyba największe wrażenie. Gdyby autorzy sławiący swymi umiejętnościami wodzów komunistycznych, przodowników pracy czy wydarzenia epoki, robili to w innych czasach i w odniesieniu do innych postaci, zapewne zyskaliby pozytywne recenzje artystyczne, a nawet rozgłos. Nie trafili. Nie trafił ich szlag dzięki Kornackiemu i muzeum w Kozłowce.

W 70. rocznicę PKWN, eksperymenty słusznie i definitywnie minionego, proponujemy spacer do ekspozycji socrealizmu. Także refleksję nad tym, co było, jest i jeszcze przed nami.

Rojek
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Rojek
Rojek (25 lipca 2014 o 17:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ekstra tekst... ;)

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!