czwartek, 18 stycznia 2018 r.

Magazyn

9 tys. km na motocyklu. Jakub Piątek wystartuje w rajdzie Dakar. "Najważniejsza będzie chłodna głowa"

Dodano: 30 grudnia 2017, 14:35
Autor: Paweł Puzio

(fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Blisko 9000 kilometrów na motocyklu, z czego 4500 tysiąca to odcinki specjalne, mordercze dla ludzi i sprzętu. 40. jubileuszowy Dakar ma być najbardziej wymagający w historii. Te wyzwania nie przerażają Jakuba Piątka. Jest gotowy na karkołomne trasy w Peru, Boliwii i Argentynie

Jakub Piątek: Przed Dakarem 2018 czuję się dobrze przygotowany. Solidnie przepracowałem cały rok, stworzyliśmy specjalny plan treningowy. Czuje, że jestem w dobrej formie. Myślę, że mogę poprawić wynik, czyli 20 miejsce w klasyfikacji generalnej. Nie wiem jednak, jak prezentuje się konkurencja. Długa przerwa w startach spowodowała, że nie wiem czy konkurenci są na tym samym poziomie, czy rozwinęli się. W tym kontekście nie wiem, czy uda mi się poprawić wynik.

Ostatni miesiąc Jakub Piątek ciężko pracował na treningach w Hiszpanii. Trenował jazdę motocyklem. Po świątecznej przerwie, 1 stycznia wsiądzie w samolot i poleci do Peru.

Dakar wymaga wiele

- Podczas tegorocznego Dakaru najważniejsza będzie chłodna głowa, której mi brakowało podczas poprzednich występów - nie ukrywa zawodnik KM Cross. To właśnie brak, w pewnym sensie, spokoju zawodowca był przyczyną upadku i poważnego złamania ręki, kontuzji która była przyczyną długiej przerwy w startach.

A tegoroczny rajd będzie wymagać wspomnianej chłodnej głowy. - Nowością jest Peru. Nigdy tam nie byłem. Z pewnością wyzwaniem będą olbrzymie wydmy. To jest coś, czego na Dakarze jeszcze nie przeżyłem. Jestem ciekawy i podekscytowany tym wyzwaniem. Na pewno będzie ciężko, ze względu na wysokie temperatury i wymagania terenu. Podejrzewam jednak, że największym wyzwaniem będą odcinki w Argentynie - mówi Jakub Piątek.

4000 i 50

Zawodnik KM Cross zmierzy się też z górami. - Z Peru wjeżdżamy do Boliwii. Trzy odcinki specjalne poprowadzono trasami na wysokości do 4000 metrów. Na tej wysokości himalaiści rozbijają swoje pierwsze bazy. Będzie to wyzwanie i dla mnie, i dla sprzętu - dodaje Piątek.

Ostatnie 5 odcinków specjalnych zaplanowano w Argentynie. - Tu zmierzę się z wysokimi temperaturami, dochodzącymi na pustyni do 50 stopni. Myślę, że Argentyna będzie wymagać najwięcej sił. Tam rozegra się rajd. Dlatego moja strategia na Dakar 2018 jest podporządkowana ostatnim etapom w Argentynie. Oczywiście to nie oznacza, że w Peru czy w Boliwii będę jechać w ogonie - dodaje Jakub Piątek.

Sprzęt i kibice

Jak zwykle Jakub Piątek wystartuje na motocyklu KTM. W tym roku jednak już nie reprezentuje barw zespołu PKN Orlen. - Na pewno będzie inaczej, ale jako całkiem niezrzeszony też nie jadę, będę obsługiwany i wspierany przez zespół DUUST. Trzy lata doświadczenia też na pewno pomoże, nie jadę już jako świeżak, więc jestem dobrej myśli - mówi Jakub Piątek. - Trzeba jednak pamiętać, że jest to sport motorowy, w którym bardzo wiele zależy od sprzętu i odrobiny szczęścia. Sprzęt będzie serwisować zespół satelitarny fabrycznego teamu KTM. Także o stronę techniczną, obsługę jestem spokojny.

Rajd to także kibice. - To jest niesamowite przeżycie. W Boliwii kibice potrafią wyjść o 4 rano, aby tylko pomachać zawodnikom. Po pięciu latach wracamy do Peru, także i tam czeka na nas żywiołowe przyjęcie - dodaje zawodnik KM Cross.

Wsparcie

- Kuba rozwija się i uprawia sport, który zawsze nas fascynował. W naszej firmie zawsze stawialiśmy na sporty motorowe, dlatego wspieramy tak młodego zawodnika. Dzięki udziałowi Kuby w Dakarze chcemy zaistnieć na tym rynku, jako firma która wspiera sport motorowy, młodych zawodników - mówi Andrzej Szczygielski, współwłaściciel fabryki Kabli Elpar w Parczewie. Warto dodać, że współwłaściciel Elpar także smakuje tego sportu i rywalizuje w rajdach samochodów.

Dakar to nie tylko wyzwanie czysto sportowe, ale także finansowe. Lubelskiego zawodnika, poza Elparem i innymi firmami, wspiera Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego oraz miasto Lublin.

- Start Jakuba Piątka w Rajdzie Dakar wsparliśmy kwotą 60 tys. złotych netto. Udział Jakuba w tym rajdzie to doskonała promocja naszego województwa - mówi Dariusz Donica, dyrektor Departamentu Promocji i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie.

- Podczas rajdu musimy udowodnić, że Lublin i Lubelskie jest siłą - dodaje Kuba Piątek.

Dakar czeka

Czterdziesta, jubileuszowa edycja rajdu Dakar wystartuje 6 stycznia w Limie. Po kilku dniach na peruwiańskich wydmach zawodnicy zmierzą się z bezdrożami Boliwii, aby następnie przenieść się do Argentyny, gdzie 20 stycznia zakończą rywalizację na mecie w Córdobie.

Na liście zgłoszeń znalazło się łącznie 337 załóg, które będą miały do pokonania 14 etapów o łącznej długości blisko 9000 kilometrów, z czego 4500 kilometrów to odcinki specjalne.

Do 40. Dakaru zgłoszono między innymi 92 samochody, 143 motocykle i 50 quadów. Zgłoszeni zawodnicy pochodzą z 54 państw.

Polacy to motocykliści Maciej Giemza, Paweł Stasiaczek, Jakub Piątek i Maciej Berdysz, quadowcy Rafał Sonik i Kamil Wiśniewski, samochodem jako kierowca pojedzie Jakub Przygoński, pilotami w innych załogach będą Sebastian Rozwadowski i Maciej Marton, a mechanikiem w ekipie jadącej ciężarówką Michał Wrzos.

Czytaj więcej o: jakub piątek dakar
Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (30 grudnia 2017 o 16:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chciałbym być ba jego miejscu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!