czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Ach, ci biedni Szwajcarzy...

Dodano: 24 marca 2005, 17:59

Codziennie rano budzę się i nie mogę się nadziwić własnemu szczęściu. Moje szczęście polega zaś na tym, że nie jestem dziennikarzem w Szwajcarii.
Albo w Luksemburgu. Bo co w takich krajach mogą robić dziennikarze? Ileż można pisać o pogodzie? Albo o pomysłach
na wydawanie pieniędzy, jakie mają tamtejsi bogaci emeryci?
Albo pławiące się w dostatkach pielęgniarki?
Tam politycy zajmują się swoją pracą i afery zdarzają się mniej więcej raz na 109 lat. Tam nikt się politykami nie interesuje.
Nie to, co u nas. Dlatego jestem szczęśliwy, że jestem dziennikarzem w Polsce.
Wstaję rano i od razu wspaniała wiadomość: Andrzej Lepper napisał książkę!
O czym? O polityce. Oskarża wszystkich o złodziejstwo, łapówkarstwo i inne takie. Ale najważniejsze jest to, jak Przewodniczący Lepper książkę napisał.
Otóż w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” powiedział, że nie ma dowodów na swoje oskarżenia. I żeby uniknąć procesów sądowych, to on nie podaje faktów, tylko... „najbardziej prawdopodobną wersję wydarzeń opartą na zasadzie racjonalności”. Coś pięknego.
W końcu Pierwszy Farmer Rzeczpospolitej dodaje, że on tylko zbierał materiały, a sztab ludzi pozbierał to wszystko do kupy i napisał książkę. Książkę, którą Lepper określił mianem literatury sensacyjnej faktu. Cokolwiek miałoby to znaczyć.
Szwajcarzy nie mają takich fajnych książek. I nie mają takich kandydatów na prezydenta jak my.
Właśnie się dowiedziałem, że wraca Stan Tymiński. Powiedział, że wie, jak wygrać wybory. I że musi odbić kraj z rąk naszych dawnych wrogów. Cokolwiek miałoby to znaczyć.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!