środa, 13 grudnia 2017 r.

Magazyn

Afera z likierem w nazwie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 kwietnia 2008, 16:34
Autor: RAFAŁ PANAS

Rajska wyspa Curacao na Karaibach to nie tylko piękne kobiety, wyśmienite drinki i złote plaże. To

również miliony leżące spokojnie na kontach dyskretnych firm. Czy jest tam też część fortuny Janusz Palikota, szefa lubelskiej PO?

Lubelski poseł - zanim wszedł do wielkiej polityki - dorobił się na produkcji i handlu alkoholem. Trzy lata temu tygodnik "Wprost” dał mu 48 miejsce w klubie najbogatszych Polaków (w ubiegłym roku wypadł z setki milionerów). Nadal jest współwłaścicielem pięknego parku i pałacu w podlubelskiej Jabłonnej, choć mieszka teraz w Lublinie na Starym Mieście. Ile dziś jest wart Palikot, trudno powiedzieć. Poseł ma obowiązek skrupulatnie wpisać do oświadczenia majątkowego wszelkie oszczędności, papiery wartościowe, nieruchomości czy cenne przedmioty. Niby proste, a jednak…

Para byłych

Majątek Janusza Palikota tropi były wicepremier i szef LPR Roman Giertych. Jest prawnikiem byłej żony milionera Marii Nowińskiej. Ta twierdzi, że Palikot tuż przed rozwodem wyprowadził ze spółki Jabłonna część majątku i ulokował zagranicą. Pieniądze miały trafić do spółek zależnych od tajemniczej JP Family Foundation z siedzibą na Karaibach.

Fundację znaleźliśmy w rejestrze na Curacao pod nr 4982. Powstała w 2004 roku. W jej władzach znajdujemy Waldemara Wasiluka, jednego z najbliższych współpracowników Palikota. To on zasiadał we władzach spółek, które kontrolował milioner, m. in. w Polmosie Lublin. Drugim podmiotem w fundacji jest miejscowy oddział konsorcjum ATC Corporate Services. Nie wiadomo, kto za nim stoi. Bo jedną z ogromnych zalet Curacao jest nieudzielanie takich informacji.

Kto się karmi żywymi

- Palikot ukrył na Curacao część wspólnego majątku, żeby się nim nie dzielić - tłumaczył Roman Giertych zaraz po tym, jak złożył doniesienie do prokuratury. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Giertych zmierzył się z Palikotem w Lublinie w ubiegłorocznych wyborach do Sejmu. Były wicepremier przegrał i na Wiejską się nie dostał.

Palikot zapewnia: - Nie mam nic wspólnego z fundacją na Karaibach i nie ukryłem majątku - i zaraz dodaje: - Moja była żona chce wyrwać ode mnie dodatkowe pieniądze, a Giertych zbić kapitał polityczny.

Poseł twierdzi, że majątkiem podzielił się uczciwie: Nowińskiej przypadło 30 mln zł w gotówce, nieruchomościach oraz dziełach sztuki. A w swoim internetowym blogu dzieli się maksymą Jana Kotta, wybitnego znawcy Szekspira: "Sednem tragedii są zmarli, którzy nie chcą odejść, a ich ostatnim pokarmem są jeszcze żywi”.
Tymczasem była żona widzi sprawy zupełnie inaczej. - Palikot kłamie, dostałam o wiele mniej niż on mówi - twierdzi.

Rozmnożenie

Jedno na pewno w sprawie majątku posła-milionera zastanawia: wystarczy porównać oświadczenia majątkowe Palikota z 2005 roku z dokumentami rozwodowymi. Okazuje się, że po rozwodzie wartość akcji posiadanych przez posła poszybowała do góry z nieprawdopodobną szybkością. W styczniu papiery firm Jabłonna SA i Żołądkowa SA biznesmen i Nowińska ocenili odpowiednio na 13,7 mln zł i 20 mln zł. Po 10 miesiącach te same akcje, według Palikota, warte są już 50 i 40 mln zł. To dziwne, ponieważ obie firmy były w 2005 roku zaangażowane w niezbyt wówczas zyskowne interesy. Poseł nie wytłumaczył nam, jak udało mu się tak rewolucyjnie pomnożyć majątek. Odpowiedzi nie znaleźliśmy również w dokumentach, jakie spółki muszą składać w Krajowym Rejestrze Sądowym.

W sądzie trwa proces w sprawie dodatkowego podziału majątkowego. Czy poseł skłamał w oświadczeniu majątkowym, sprawdza prokuratura.

Fot. Dorota Awiorko-Klimek
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!