niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Magazyn

Będą fruwać teczki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 stycznia 2006, 15:48

• Ogląda pani jeszcze dzienniki telewizyjne?
- Oglądam.
• I rozumie pani jeszcze o co tym politykom chodzi?
- Szczerze? To coraz mniej. Pada mnóstwo słów, z których nic nie wynika. Politycy toczą między sobą gry i chcą zmylić politycznego przeciwnika, a kończy się to tak, że zwykli ludzie nie wiedzą o chodzi. Ja zresztą odnoszę wrażenie, ze sami politycy też się w tym wszystkim pogubili. W poprzedniej kadencji mieliśmy aferę korupcyjną
za aferą...
• A teraz?
- Erupcję słów. Jedne są wzniosłe, inne obraźliwe, ale niewiele z nich wynika dla poprawy rządzenia krajem.
• A główny rozgrywający na polskiej scenie politycznej, Jarosław Kaczyński, też nie wie, czego chce?
- On wie czego chce: pełnej kontroli nad sytuacją. I władzy samodzielnej, której nie trzeba by dzielić z innymi partiami. Władzy, która nie wymusza zawierania kompromisów. Tylko odnoszę wrażenie, że Jarosław Kaczyński już pogubił się co do tego, jak osiągnąć swój cel. On zwyczajnie przechytrzył sam siebie, a cała ta polityczna gra wymknęła mu się z rąk.
• Kiedy to się mogło stać?
- Moim zdaniem po wyborach prezydenckich. Wtedy się okazało, że PiS wygrał wszystko. Zarówno ta partia, jak i Platforma Obywatelska miały przygotowane scenariusze na zupełnie inną sytuację.
• No właśnie: przez rok mówiono o wspólnej koalicji, było - mniej więcej - wiadomo, kto jakie ministerstwo obejmie...
- Właśnie. A tu wynik wyborów inny od spodziewanego. Obie strony nie wiedziały, jak dostosować się do nowej sytuacji. No i po obu stronach zabrakło politycznej woli do szukania kompromisu.
• Nikt nie chciał ustąpić. I dalej nie chce, czego dowodem afera marszałkowska z Jurkiem i coraz to nowe "sensacje”: koalicja z tym lub z tamtym. Rozmowy, spotkania, albo nagle Zyta Gilowska zostaje wicepremierem. Albo gazety dają zdjęcia Andrzeja Leppera z podpisem wicepremier.
- To ostatnie to już chyba nieaktualne, ale sytuacja jest tak dynamiczna, że wszystko zmienia.
• I chyba dlatego będą przyspieszone wybory. Na Lubelszczyźnie już pojawiają się plotki, kogo to PiS namawia do zmiany barw partyjnych.
- Ale wcześniejsze wybory to najgorszy scenariusz!
• Dlaczego?
- Bo Polacy całkowicie stracą wiarę w demokrację. Z ostatnich badań wynika, że dla coraz większej części społeczeństwa nie ma znaczenia ustrój, w jakim żyją. Że jest coraz mniej zadowolonych z demokracji. W wyborach za dwa czy trzy miesiące do urn poszłyby już chyba jakieś śladowe ilości elektoratu. Dlaczego? Bo ludzie zobaczą, że kolejne wybory organizuje się z jednego powodu: politycy nie potrafili się ze sobą dogadać. To znaczy są złymi politykami.
• Ale PiS ma wysokie poparcie w sondażach. Bracia Kaczyńscy liczą, że przejmą całą władzę i będą mogli rządzić samodzielnie?
- Sondaże dotyczą obecnej sytuacji, odzwierciedlają w dużej mierze to, co ludzie widzą w mediach: dwie duże partie. Kiedy tylko rozgorzeje walka wyborcza, wszystko może zmienić się.
• A kto na przyspieszonych wyborach mógłby zyskać?
- Lewica. Dla niej obecna sytuacja to nie lada gratka. Na pewno powstanie jakieś wspólne ciało pod patronatem Aleksandra Kwaśniewskiego. Tyle że były prezydent nie włączyłby się raczej w bieżącą walkę, tylko starał się wesprzeć lewicę własnym autorytetem. Inna sprawa, że rosnąca w siłę lewica może oznaczać, że teczki będą fruwały.
• Że co?!
- Pojawi się nowy konkurent dla prawicy. Już nie tylko PiS i PO będą walczyć o zwycięstwo, jak to miało miejsce jesienią. W nowej sytuacji każdy sposób na konkurenta będzie dobry.
• Rozumiem, że jeszcze zatęsknimy za łagodnością Jacka Kurskiego... Co z Samoobroną?
- Akurat partia Leppera może sporo zyskać. Ostatnio bardzo często pokazują się w mediach i, co ważniejsze, dobrze wypadają. Jako partia ludzi spokojnych i poważnych. W gorszej sytuacji jest Liga Polskich Rodzin i PSL.
• Co nas zatem czeka w najbliższym czasie?
- Ja tego nie wiem i wątpię, by ktoś wiedział. Ale każdy scenariusz jest zły. Także trwanie obecnej sytuacji, ponieważ stwarza ona niepewność i będzie źródłem małych lub większych kryzysów. Po prostu trzeba robić swoje i wybrać dobre władze lokalne.



  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!