Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

8 maja 2009 r.
14:50
Edytuj ten wpis

Bliźniak, który zniszczył nam życie

0 23 A A

Czternaście lat; setki sądowych spraw i tysiące wydane na adwokatów. A wszystko przez jeden dom. Dziś zamiast wymarzonego domu został kilkusettysięczny dług, nienawiść, zrujnowane zdrowie. I poczucie skrzywdzenia; każdej ze stron.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
1993 rok. Stanisława Pietrzyk ma trzypokojowe mieszkanie w Lublinie, ale marzy, by zamieszkać z całą rodziną w jednym dużym domu z ogrodem. Z córką i synem postanawia: sprzedamy mieszkanie, dołożymy oszczędności i kupimy coś odpowiedniego.

Pani Stanisława jest ostrożna, dlatego o pośrednictwo w transakcji zwraca się do znanego lubelskiego biura nieruchomości. Po pół roku dostaje ciekawą ofertę. To 120-metrowa połowa bliźniaka z dużą działką w ładnej dzielnicy domków jednorodzinnych. Panie z agencji zapewniają: prawnie wszystko jest w porządku, można kupować.

Sprawa wydaje się banalnie prosta. Pani Stanisława bez problemu dogaduje się ze sprzedającymi: Teresą K. i jej synem Markiem K., który mieszka w drugiej połowie bliźniaka.

Dom wraz z działką ma ostatecznie kosztować miliard 50 milionów starych złotych. U notariusza podpisują umowę przedwstępną. Pani Stanisława wpłaca 300 mln st. zł tytułem zaliczki.

W ciągu miesiąca ma dojść do zawarcia ostatecznej umowy sprzedaży.

Wprowadzamy się

- Żeby mieć pieniądze na kupno domu, musiałam sprzedać swoje mieszkanie i się z niego wyprowadzić - tłumaczy Stanisława Pietrzyk. - Ustaliłam z Teresą K., że do momentu zawarcia aktu notarialnego możemy już tam zamieszkać. Jesteśmy po słowie, dom stoi pusty, więc nie ma żadnego problemu - mówiła mi Teresa K. No to się wprowadziliśmy.

To kluczowy moment w całej sprawie. Moment, który dziś obie strony przedstawiają zupełnie inaczej.

- Wszystko odbyło się za obopólną zgodą i zrozumieniem. Teresa K. dała nam klucze, zachęcała nas, byśmy zamieszkali w bliźniaku. Potem przychodziła do nas na herbatę, sprawiała wrażenie życzliwej - mówi pani Stanisława.

- Pietrzykowie wprowadzili się do nas bez naszej zgody i wiedzy - przedstawia swoją wersję Marek K. (prosi o niepodawanie nazwiska i nie godzi się na zdjęcie ze względu na pracę w publicznej instytucji).

- Owszem, dostali klucze od mojej mamy, ale nie po to, żeby zamieszkać. Postawili nas przed faktem dokonanym, ja byłem wtedy w pracy. A moja mama to kobieta miękkiego serca i nie chciała ich wyrzucać.

- Proszę spojrzeć na zdjęcia - pani Stanisława pokazuje nam fotografie, na których jest z Teresą K. - Czy tak wyglądają ludzie, u których ktoś zamieszkał bez ich zgody?

Nie do podziału

Mija miesiąc. Do przyrzeczonej umowy sprzedaży nie dochodzi. Okazuje się, że nie można przeprowadzić podziału działki, na której stoi bliźniak. - Naszej winy w tym nie ma. To urząd w Lublinie odpowiedział odmownie, wydał negatywną decyzję.

Myśmy chcieli sprzedać - wyjaśnia Marek K. I dodaje: A tak naprawdę mam żal do biura nieruchomości, bo na początku chcieliśmy tylko wynająć, ale panie z agencji namówiły nas na sprzedaż. Wzięły nawet prowizję, choć do sprzedaży przecież nie doszło. Do nich mam żal.

- Przecież byli prawnicy w agencji nieruchomości, przecież był notariusz... Wszyscy mówili, że nie ma przeszkód, byśmy mogli kupić ten dom - załamuje ręce pani Stanisława. - A Teresa K. cały czas nas zwodziła, mówiąc, że wszystko się wyjaśni.

I ja wierzyłam. W końcu, po 3 miesiącach, powiedziałam: oddajcie nam zaliczkę, to się wyprowadzimy. A ona: taki wstyd, co sąsiedzi powiedzą... Zaczekajcie.
Mijają kolejne miesiące. Strony wzajemnie wzywają się do zawarcia aktu notarialnego, ale rodzina K. nie stawia się u notariusza.

W 1994 nikt już nie ma nadziei na polubowne załatwienie sprawy. Prawdziwe piekło - tak o tym, co będzie się działo przez następnych kilkanaście lat, mówią obie strony.
To jedyna rzecz, co do której są zgodne.

Zaszczuwali nas

Pietrzykowie (w sumie cztery osoby) mieszkają ściana w ścianę z Markiem K. Ale o dobrosąsiedzkich stosunkach nie ma mowy. W piwnicy - jak nam powiedział Jerzy, syn Stanisławy - są drzwi, które łączą obie połowy bliźniaka.

Tymi drzwiami przechodzi do zamieszkiwanej przez Pietrzyków połówki syn Teresy K. I, zdaniem Pietrzyków, uprzykrza życie ich rodzinie.

- Chcieli nam media odłączyć. Cały czas przyprowadzali kupców do domu, w którym myśmy mieszkali. Zamontowali kamerę prosto na nasz wjazd. Chodziło o to, żeby się nas pozbyć - twierdzi Jerzy Pietrzyk.

- Zaszczuwali to oni nas! - denerwuje się na taki zarzut Marek K. - Kubeł z brudną wodą wylali na moją matkę, szlauchem ją polewali. Do rękoczynów dochodziło. Oczerniali nas przed sąsiadami, kłamali. A kamera? A kto powiedział, że to kamera? Atrapa i tyle. Dla bezpieczeństwa.

- Nigdy państwa K. nawet palcem nie tknąłem - odpowiada pan Jerzy. - Świadkami są nasi sąsiedzi, którzy bronili nas przed sądem.

Od sądu do sądu

- Poszliśmy w końcu do adwokata, żeby się poradzić - opowiada dalej Marek K. - Kazał napisać pismo wzywające Pietrzyków do opuszczenia lokalu z propozycją zwrotu zaliczki. Ich to nie interesowało. Chcieli nas zmusić do sprzedaży domu na ich warunkach.

Jerzy Pietrzyk: A gdzie mieliśmy się wyprowadzić, skoro mieszkanie było sprzedane?! Działaliśmy w dobrej wierze, chcieliśmy zawrzeć transakcję zgodnie z umową przedwstępną.

W 1994 r. Pietrzykowie występują do sądu o przeniesienie prawa własności domu i odszkodowanie z tytułu niewykonania zobowiązania przez K. Ale okazuje się, że... sprawa jest przedawniona.

- Jesteśmy uczciwymi ludźmi, którzy wpadli w koszmarną pułapkę - mówią Pietrzykowie. - I naszej winy nie ma w tym żadnej.

Zaczynają się doniesienia na policję i sprawy w sądzie. Jedna po drugiej. Karne i cywilne. Z powództwa Pietrzyków i państwa K. Wzajemnym zarzutom nie ma końca. Następne lata to niekończąca się wędrówka po sądach obu rodzin.

- Ile razy byłem w sądzie? A pewnie ze sto - przyznaje Marek K.

- Zaprzęgli wymiar sprawiedliwości, żeby nas zniszczyć - Jerzy Pietrzyk na to.

Płaćcie zaległy czynsz

Przez kolejne 7 lat Pietrzykowie konsekwentnie chcą kupić dom od K.

- Na takich warunkach, jak w umowie przedwstępnej. A przecież przez te lata ceny domów kilkakrotnie wzrosły - podkreśla Marek K. - Chcieli nasz dom kupić za darmo. Albo tak przeciągnąć sprawę, aż poumieramy.

- Mieliśmy umowę przedwstępną. Chcieliśmy jedynie, by K. się z niej wywiązali - odpowiada Pietrzyk.

W 2001 roku biegły sądowy, na wniosek K., nalicza Pietrzykom zaległy czynsz. Wstecznie 1650 zł za miesiąc. - No to chyba niewiele za taki dom? - pyta K. - Gdzie by za takie pieniądze mieszkali?

W 2003 roku kwota zaległego czynszu sięga 154 tys. złotych. W międzyczasie jest wyrok eksmisyjny. Pietrzykowie mają się wynieść z bliźniaka. Do 2007 roku ciągnie się koszmar wzajemnych roszczeń i sądowych spraw.

- Zaległy czynsz razem z odsetkami sięgnął kwoty 300 tys. zł! Komornik wszedł na moją rentę - płacze Stanisława Pietrzyk. - Nie mieliśmy się gdzie wyprowadzić, nie mieliśmy pieniędzy. Sprawy w sądzie kosztowały nas prawie 100 tys. zł. Straciliśmy wszystko.

- Mogliśmy się dogadać, chciałem im darować połowę tego długu. Ale oni nie chcieli płacić - mówi K. - Mało tego: chcieli z nas ściągnąć przez komornika zaliczkę wpłaconą na dom w 1993 roku.

Eksmisja

W 2007 roku Pietrzykowie zostają wyeksmitowani do lokalu socjalnego na ul. Targową w Lublinie.

- Warunki koszmarne, urągające ludzkiej godności. Tam się nie da mieszkać - mówi Jerzy Pietrzyk. - Zaczęliśmy się tułać po rodzinie. Komornik ściągał pieniądze z siostry, ojca, mamie zabiera co miesiąc 200 zł z renty. Nie mogę niczego kupić, bo zaraz zajmie to komornik. Mama ma nerwicę, chore serce, nie śpi po nocach. Życie naszej całej rodziny zostało zrujnowane.

- Po co Pietrzykowie pozbywali się mieszkania? Prowokowali nieszczęście i zbyt optymistycznie patrzyli w przyszłość - ocenia tę sytuację Marek K. I podsumowuje: Zdemolowali nasz dom. Mama zachorowała na serce, ja mam nerwicę. Gdybym cofnął czas, to kategorycznie nie pozwoliłbym się im wprowadzić.

Epilog

Działkę, na której stał bliźniak, udało się podzielić. Zaraz po eksmisji Pietrzyków w 2007 roku. Dom - połowa bliźniaka, którą chcieli kupić i w której Pietrzykowie mieszkali 14 lat - został sprzedany. Szybko i bez żadnych problemów.

- Czy jesteśmy wygrani? - zastanawia się Marek K. - Można tak powiedzieć. Ale tak naprawdę ofiary są dwie. Pietrzykowie i my. Tyle że oni na własne życzenie.

- Zostaliśmy z niczym, a długi będziemy spłacać do końca życia - mówi Jerzy Pietrzyk. - Ja już byłem z tą sprawą wszędzie i pójdę gdzie tylko będę jeszcze mógł. Dlatego zwracam się do wszystkich, którzy mieli podobną sytuację: niech się do mnie odezwą. Może razem będziemy w stanie coś zrobić. Musi być jakaś sprawiedliwość.

Marek K. - I po co to rozdrapywać? To tania sensacja. Taka sława nikomu do niczego nie jest potrzebna.

Komentarze 23

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 4 października 2017 o 00:14
dobrze ci tak ! Ja znam jego tajemnice i w odpowiednim czasie wszystko ujawnię . Zgadzam się z komantarzem poprzednika.
Avatar
Gość / 8 września 2015 o 11:36
Uważajcie na pietrzyków dobrze Wam radzę. On zawsze udaje poszkodowanego i pokrzywdzonego a to on stosuje metody o których oskarża innych. Nie dajcie się temu Panu który łądnie opowiada tylko w telewizji.
Avatar
Chrześniak / 9 maja 2009 o 22:32
"Marek K. (prosi o niepodawanie nazwiska i nie godzi się na zdjęcie ze względu na pracę w publicznej instytucji). "..."Okazuje się, że nie można przeprowadzić podziału działki, na której stoi bliźniak" Właścicielem nieruchomości jest pracownik publicznej instytucji, inna albo i ta sama publiczna instutucja odmawia zgody na podział działki. Kilka lat póżniej ta sama instytucja tworzy równoległe plany zagospodarowania przestrzennego - oficjalne i fałszywe. W normalnym świecie coś takiego nazywa się mafią - w prl bis nazywają to urzędem...
Avatar
Sąsiadka / 9 maja 2009 o 20:39
I kto by pomyślał, że takie dranie mieszkają na naszej ulicy i są naszymi sąsiadami. Myślę. że jednak sprawiedliwość Boska ich kiedyś dosięgnie i będą się pięknie smażyć w piekle. Amen
Avatar
OZI / 9 maja 2009 o 19:57
W tym materiale znajdziecie dane i adres rodziny K.....
[url="http://www.youtube.com....
Avatar
Gość / 9 maja 2009 o 15:22
naprawdę nie ma żadnego prawnika, który by byl w stanie im pomóc?? Choćby w odzyskaniu tej zaliczki którą wpłacili..
Na prawdę szkoda, że nie podano nazwiska tego Pana K. , sama bym mu chętnie skopała ....
Avatar
~Ania~ / 9 maja 2009 o 13:45
Był już o tym program pani Jaworowicz. Wierzyć się nie chce, że są tacy źli ludzie. Chciałabym jakoś pomóc tej rodzinie, ale nie wiem jak. Może ktoś ma jakiś pomysł. Sama niedawno trafiłam na drania, mogłam jednak odwrócić się na pięcie i odejść, bo sprawa dotyczyła pracy. Dziś po pewnym czasie, czuję jak doznane krzywdy są mi rekompensowane w inny sposób. Mam nadzieję, że do tej rodziny też uśmiechnie się szczeście-czego z całego serca życzę.
Avatar
Gość / 9 maja 2009 o 13:43
...
Avatar
pikolo / 9 maja 2009 o 13:37
ale z tych K to łachudry. Podać ich nazwisko!!!
Avatar
Gość / 9 maja 2009 o 12:59
~GOSC~ napisał:
Ależ ci panstwo K. są podli I takie wlasnie osoby pracują w instytucjach publicznych.Plakac sie chce



W jakim wy świecie żyjecie?
Zobaczyli, ze trafili na naiwniaków i ich wykorzystali. Proste.
Uczciwość nie jest w modzie, zwłaszcza tam gdzie wchodzą w grę większe pieniążki.
Avatar
Gość / 4 października 2017 o 00:14
dobrze ci tak ! Ja znam jego tajemnice i w odpowiednim czasie wszystko ujawnię . Zgadzam się z komantarzem poprzednika.
Avatar
Gość / 8 września 2015 o 11:36
Uważajcie na pietrzyków dobrze Wam radzę. On zawsze udaje poszkodowanego i pokrzywdzonego a to on stosuje metody o których oskarża innych. Nie dajcie się temu Panu który łądnie opowiada tylko w telewizji.
Avatar
Chrześniak / 9 maja 2009 o 22:32
"Marek K. (prosi o niepodawanie nazwiska i nie godzi się na zdjęcie ze względu na pracę w publicznej instytucji). "..."Okazuje się, że nie można przeprowadzić podziału działki, na której stoi bliźniak" Właścicielem nieruchomości jest pracownik publicznej instytucji, inna albo i ta sama publiczna instutucja odmawia zgody na podział działki. Kilka lat póżniej ta sama instytucja tworzy równoległe plany zagospodarowania przestrzennego - oficjalne i fałszywe. W normalnym świecie coś takiego nazywa się mafią - w prl bis nazywają to urzędem...
Avatar
Sąsiadka / 9 maja 2009 o 20:39
I kto by pomyślał, że takie dranie mieszkają na naszej ulicy i są naszymi sąsiadami. Myślę. że jednak sprawiedliwość Boska ich kiedyś dosięgnie i będą się pięknie smażyć w piekle. Amen
Avatar
OZI / 9 maja 2009 o 19:57
W tym materiale znajdziecie dane i adres rodziny K.....
[url="http://www.youtube.com....
Avatar
Gość / 9 maja 2009 o 15:22
naprawdę nie ma żadnego prawnika, który by byl w stanie im pomóc?? Choćby w odzyskaniu tej zaliczki którą wpłacili..
Na prawdę szkoda, że nie podano nazwiska tego Pana K. , sama bym mu chętnie skopała ....
Avatar
~Ania~ / 9 maja 2009 o 13:45
Był już o tym program pani Jaworowicz. Wierzyć się nie chce, że są tacy źli ludzie. Chciałabym jakoś pomóc tej rodzinie, ale nie wiem jak. Może ktoś ma jakiś pomysł. Sama niedawno trafiłam na drania, mogłam jednak odwrócić się na pięcie i odejść, bo sprawa dotyczyła pracy. Dziś po pewnym czasie, czuję jak doznane krzywdy są mi rekompensowane w inny sposób. Mam nadzieję, że do tej rodziny też uśmiechnie się szczeście-czego z całego serca życzę.
Avatar
Gość / 9 maja 2009 o 13:43
...
Avatar
pikolo / 9 maja 2009 o 13:37
ale z tych K to łachudry. Podać ich nazwisko!!!
Avatar
Gość / 9 maja 2009 o 12:59
~GOSC~ napisał:
Ależ ci panstwo K. są podli I takie wlasnie osoby pracują w instytucjach publicznych.Plakac sie chce



W jakim wy świecie żyjecie?
Zobaczyli, ze trafili na naiwniaków i ich wykorzystali. Proste.
Uczciwość nie jest w modzie, zwłaszcza tam gdzie wchodzą w grę większe pieniążki.
Zobacz wszystkie komentarze 23

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 28 maja 2018 roku

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 28 maja 2018 roku 0 0

Zapomniałeś dowodu rejestracyjnego i OC? Kary już nie będzie

Zapomniałeś dowodu rejestracyjnego i OC? Kary już nie będzie 25 7

Od 4 czerwca będziemy mogli zostawić w domu dowód rejestracyjny i papierowe ubezpieczenie OC. Za brak tych dokumentów nie będzie nam grozić żadna kara, a to dzięki Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców.

W zimie Icemania, w lecie Rollmania. Rolkarze i wrotkarze będą mogli pojeździć w hali

W zimie Icemania, w lecie Rollmania. Rolkarze i wrotkarze będą mogli pojeździć w hali 53 0

Hala do jazdy na wrotkach i rolkach ma być uruchomiona w czerwcu przy Al. Zygmuntowskich. Otworzy ją Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, który już zamawia wrotki i ochraniacze, które będzie można tu wypożyczyć. Rolki trzeba będzie mieć własne

Górnik – Medyk 3:2. Korona oficjalnie założona

Górnik – Medyk 3:2. Korona oficjalnie założona 10 0

Ekstraliga piłkarek nożnych Górnik Łęczna na zakończenie sezonu pokonał 3:2 Medyka Konin. Ten wynik nie miał jednak najmniejszego znaczenia, ponieważ podopieczne Piotra Mazurkiewicz już dawno temu zapewniły sobie mistrzowski tytuł. W niedzielę jednak „górniczki” wreszcie mogły oficjalnie odebrać złote medale i świętować ze swoimi kibicami historyczny wynik

Polesie – POM 2:1. Pozostałe wyniki lubelskiej klasy okręgowej

Polesie – POM 2:1. Pozostałe wyniki lubelskiej klasy okręgowej 0 0

Lubelska klasa okręgowa Polesie pokonało POM Iskra Piotrowice po golu Marcina Wójcika w doliczonym czasie gry. Dzięki temu zawodnicy Zbigniewa Wójcika są już bardzo blisko zajęcia drugiego miejsca

Gryf – Olimpiakos 3:2. Pozostałe wyniki zamojskiej klasy okręgowej

Gryf – Olimpiakos 3:2. Pozostałe wyniki zamojskiej klasy okręgowej 1 0

ZAMOJSKA KLASA OKRĘGOWA W pojedynku dwóch beniaminków Gryf Gmina Zamość przegrywał z Olimpiakosem Tarnogród 0:2, ale pokazał charakter. Zespół trenera Romana Blonki w końcowych fragmentach spotkania podkręcił tempo i wyszarpał zwycięstwo wygrywając 3:2

Najbardziej barwna impreza po raz kolejny w Lublinie. Festiwal Kolorów 2018 [zdjęcia]
galeria

Najbardziej barwna impreza po raz kolejny w Lublinie. Festiwal Kolorów 2018 [zdjęcia] 0 1

Nie zdziwcie się jeśli dzisiaj zobaczycie zielono-czerwono-żółte twarze w centrum miasta. W niedzielę odbywa się kolejna edycja Festiwalu Kolorów.

AWF Kraków i Politechnika Gdańska najlepsze podczas AMP w lekkiej atletyce
galeria

AWF Kraków i Politechnika Gdańska najlepsze podczas AMP w lekkiej atletyce 1 0

W weekend na nowym stadionie w Lublinie zostały rozegrane Akademickie Mistrzostwa Polski. Klasyfikację generalną wygrały: AWF Kraków wśród pań i Politechnika Gdańska w rywalizacji mężczyzn. W tej drugiej kategorii trzeci był UMCS

Lubelski Wyścig Kaczek. Kolorowe zawodniczki pomknęły rzeką [zdjęcia]
galeria

Lubelski Wyścig Kaczek. Kolorowe zawodniczki pomknęły rzeką [zdjęcia] 3 0

 W niedzielę na terenach zielonych przy Arenie Lublin zorganizowano wyścig kaczek. To już piąta edycja imprezy.

Olender – Igros 2:2. Spadek niemal pewny

Olender – Igros 2:2. Spadek niemal pewny 0 0

ZAMOJSKA KLASA OKRĘGOWA Olender Sól podzielił się punktami z Igrosem Krasnobród remisując 2:2. Ten wynik nie zadowala żadnej ze stron i wszystko wskazuje na to, że w przyszłym sezonie oba zespoły grać będą o szczebel niżej

Spór w szpitalu przy al. Kraśnickiej. Ludowcy chcą żeby stworzyć "siatkę płac"
film

Spór w szpitalu przy al. Kraśnickiej. Ludowcy chcą żeby stworzyć "siatkę płac" 13 13

Co dalej z konfliktem w szpitalu przy al. Kraśnickiej? - Pole do kompromisu jest bardzo duże i jeśli nie w poniedziałek to we wtorek, zarówno dyrekcja jak i pielęgniarki dojdą do porozumienia - ocenia Krzysztof Hetman, wiceprezes PSL i proponuje stworzenie "siatki płac".

"W rytmie natury". Impreza nad Zalewem Zemborzyckim [zdjęcia]
galeria

"W rytmie natury". Impreza nad Zalewem Zemborzyckim [zdjęcia] 1 0

Pokazy maszyn do pielęgnacji zieleni, pokazy strażackie, spotkania z ekspertami, konkursy z nagrodami i strefa gastronomiczna. W sobotę MOSiR „Bystrzyca” w Lublinie oraz Husqvarna wspólnie zapraszali do akcji „W rytmie natury”.

Niemce – Avia II 2:0. Promyk nadziei na utrzymanie

Niemce – Avia II 2:0. Promyk nadziei na utrzymanie 0 0

Lubelska klasa okręgowa GKS Niemce wciąż walczy o utrzymanie się w lidze. W sobotę podopieczni Tomasza Brzozowskiego pokonali 2:0 Avię II Świdnik

Kolejni terytorialsi składali przysięgę. Będą służyć w Lublinie i w Chełmie [zdjęcia]
galeria

Kolejni terytorialsi składali przysięgę. Będą służyć w Lublinie i w Chełmie [zdjęcia] 97 24

W niedzielę na placu Zamkowym zgromadziło się ponad 600 żołnierzy 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej, a 72 z nich złożyło przysięgę. Nowo zaprzysiężeni żołnierze już niebawem rozpoczną służbę w batalionach w Lublinie i Chełmie.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.