środa, 13 grudnia 2017 r.

Magazyn

Zaczęło się od kultu, którym pierwsi chrześcijanie otaczali miejsca związane z życiem i męką Jezusa Chrystusa. Powstały tam kościoły i bazyliki.

Procesje zaczęły przypominać najbardziej dramatyczne wydarzenia męki Chrystusa. W 1320 roku franciszkanie objęli "patronat” nad świętymi miejscami w Jerozolimie i ustalili "scenariusz” drogi krzyżowej.

Rozmowa z ks. Tadeuszem Domżałem

• Droga krzyżowa jest powtórką z dramatu Jezusa?
- Powtarza przejście Jezusa Chrystusa z krzyżem ulicami Jerozolimy, z pretorium Piłata, gdzie wydano wyrok śmierci przez ukrzyżowanie, na niewielkie wzgórze zwane Golgotą, gdzie wyrok wykonano.

• Cofnijmy się do tamtych czasów. Wszystko zaczyna się...
- W godzinach rannych. Piłat próbuje ratować Jezusa. Każe go ubiczować, żeby wywołać wśród zgromadzonych w pretorium uczucie litości. Jezus dostaje 39 batów. Ale tłum zgromadzonych skanduje: Ukrzyżuj go! Żołnierze rzymscy nakładają skazanemu krzyż. Zaczyna się ostatnia droga Jezusa.

• Zanim wyruszy, żołnierze urządzają sobie zabawę?
- Grę w króla. Bawili się w nią z nudów w koszarach. Kto odpadał z gry, dostawał za swoje. Nakładają Jezusowi koronę cierniową, zamiast berła dają mu do rąk rózgę.

• Bawią się Jezusem?
- Tak.

• Potem ruszają w drogę opisaną przez ewangelistów?
- Ewangeliści opisali dziewięć stacji. Kolejne pięć scen - spotkanie z Matką, trzy upadki i spotkanie z Weroniką - przekazała nam tradycja.

• Kto wpadł na pomysł, żeby wyruszyć śladami bolesnej drogi Jezusa?
- Zaczęło się od kultu, którym pierwsi chrześcijanie otaczali miejsca związane z życiem i męką Jezusa Chrystusa. Powstały tam kościoły i bazyliki. Następnie procesje zaczęły przypominać najbardziej dramatyczne wydarzenia męki Chrystusa. W 1320 roku franciszkanie obejmują "patronat” nad świętymi miejscami w Jerozolimie i ustalają "scenariusz” odwiedzania "bolesnej drogi”. Do popularyzacji drogi krzyżowej przykładają się wyprawy krzyżowe. Pielgrzymka do Ziemi Świętej owocowała odpustem.

• Skąd wiemy, jak wyglądały wtedy drogi krzyżowe?
- Z dzienników pielgrzymów, także polskich można dowiedzieć się o liczbie stacji i długości drogi. Liczba stacji nie była dokładnie ustalona, o czym świadczą wybudowane w okresie baroku polskie kalwarie, z Zebrzydowską na czele.

• Kiedy drogi krzyżowe pojawiły się w kościołach?
- W 1726 roku Benedykt XIII dał prawo do odprawiania drogi krzyżowej we wszystkich parafiach, a odpusty związane z drogą krzyżową w Jerozolimie rozciągnął na cały Kościół. W 1750 roku papież Benedykt XIV odprawił drogę krzyżową w rzymskim Koloseum, a jej odprawianie w tym miejscu zyskało szczególny wymiar za pontyfikatu Jana Pawła II.

• Droga krzyżowa fascynowała artystów?
- Od XVIII wieku powstają wspaniałe cykle drogi krzyżowej w Wenecji, Augsburgu, w Polsce. W 1900 roku powstają monumentalne stacje na Wałach Jasnogórskich. W 1930 roku Droga Krzyżowa Mehoffera w kościele krakowskich Franciszkanów zachwyca ekspresją. Osobiście bardzo podoba mi się droga krzyżowa w kościele w Opolu Lubelskim, na której się wychowałem. Ostatnio byłem w klasztorze Franciszkanów w Kazimierzu - tam też można zobaczyć i przeżyć niezwykłą sceny.

• Najbardziej niezwykła formą drogi krzyżowej są jednak
kalwarie.
- Trudno się dziwić. Po powrocie z Ziemi Świętej pielgrzymi starali się stworzyć u siebie namiastkę Jerozolimy, by jeszcze raz przypomnieć sobie to, co przeżyli na miejscu Męki Zbawiciela. W XV wieku w Europie zaczęły powstawać budowle, będące kopią jerozolimskich. Zespoły tych budowli zaczęto nazywać kalwariami. Pierwsza kalwaria powstała w latach 1405-1420 w południowej Hiszpanii. Następne kalwarie były coraz bardziej rozbudowane. Na przykład kalwaria w Plougastel w Bretanii miała 200 kaplic i figur. Liczba stacji wahała się od 7, 9, 12 do 18. Różnie lokowano też punkt wyjścia nabożeństwa. Raz wyruszano z Wieczernika, raz z Ogrójca, raz z pałacu Piłata.

• Jak powstała najsłynniejsza polska kalwaria?
- W XVI wieku droga krzyżowa była w Polsce popularnym nabożeństwem. Pierwsza kalwaria w naszym kraju zawdzięcza swoje powstanie wojewodzie krakowskiemu Mikołajowi Zebrzydowskiemu, który w 1605 r. przeczytał książkę Chrystiana Adrichomiusa opisującą Jerozolimę w czasach Chrystusa. Wyliczono tam miejsca uświęcone męką Jezusa oraz podano odległości między poszczególnymi miejscami. Autor niezwykłego przewodnika po Jerozolimie zachęcał czytelników, aby takie stacje odtwarzali koło swych domów, by w samotności rozważać cierpienia Chrystusa.

• Zebrzydowski zapalił się do pomysłu?
- Mieszkał wówczas w zamku w Lanckoronie. W swych dobrach dopatrzył się znacznego podobieństwa terenu do położenia Jerozolimy. Sąsiednia Góra Żarek przypominała mu wzgórze Golgoty, rzeczka Skawinka - jerozolimski potok Cedron, Góra Lanckorońska - Górę Oliwną. Ksiądz Feliks Żebrowski, wychowawca syna wojewody, zmierzył teren i razem z Zebrzydowskim ustalił miejsca poszczególnych stacji. W tych miejscach w następnych latach budowano kaplice. Ale nie wszystko dało się odtworzyć dokładnie tak, jak w Jerozolimie.

• Dlaczego?
- Wyszły im dłuższe odległości między poszczególnymi stacjami. Ale Zebrzydowski wychodził z założenia, że "za jeden krok Chrystusa winniśmy zrobić i dziesięć”. Myślę, że warto pojechać do Kalwarii Zebrzydowskiej i wyruszyć w drogę za Jezusem... Na drodze krzyżowej można zrozumieć to, co przeszedł Jezus. Jak był samotny i jak rozdarty w sobie. Zajrzeć w twarze ludziom, którzy stali na tej drodze. Na jednych jest współczucie, na drugich niesmak, na innych niewdzięczność. Poza tym, na drogę krzyżową warto pójść, kiedy człowiekowi jest źle, dostał w kość, ktoś go zranił. Wtedy wystarczy spojrzenie na którąś ze scen, aby zrozumieć, że to, co nas dotyka i boli, to zupełnie mała rzecz.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!