czwartek, 21 września 2017 r.

Magazyn

Brzydula na ścieżkach miłości

Dodano: 28 listopada 2003, 10:53


d To mit, że seriale oglądają tylko gospodynie domowe. Telewizyjne tasiemce są też ulubioną rozrywka nastolatek. A i panowie nie stronią od sprawdzenia, co tam nowego w Złotopolicach czy innym Klanie. Co ciekawsze, wszystkim mało samych seriali. Dlatego czytają gazety o serialach, zakładają fan kluby i strony internetowe o serialach. Znajdują sobie nowe życie.
W ostatni weekend telewizja Polsat zorganizowała całodobowe oglądanie serialu „24 godziny”. Chętni mieli ten serial oglądać dokładnie przez 24 godziny. W nagrodę każdy miał otrzymać... kasety wideo z tym serialem. Wcześniej trzeba było jeszcze wysłać drogiego esemesa. Chętnych było całe mnóstwo...

– Ja uwielbiam wszystkie seriale – zapewniał, po 18 godzinach oglądania, Witold Gołyński, policjant z Nadarzyna. – W serialach więcej się dzieje niż w normalnych filmach.
– Tu gra mój ulubiony aktor! I za jednym zamachem obejrzę wszystkie odcinki. Nie będę musiała nerwowo czekać przez cały tydzień na dalszy ciąg – cieszyła się Ewa Zawadzka z Legionowa.
W programie wzięło udział 200 osób. 143 osoby wysiedziały do końca. Dlaczego Polacy tak lubią seriale?
Gdzie jest bliźniak trupa
– Bo to oderwanie od rzeczywistości – mowi Ewa Kaczyńska, redaktor prowadząca z tygodnika „Świat Seriali”. Tygodnik wychodzi w nakładzie 240 tys. egzemplarzy. Świetnie się sprzedaje i nie narzeka na brak kontaktu z czytelnikiem.
– Dostajemy codziennie dziesiątki listów, telefonów i maili – mówi red. Kaczyńska.
Agnieszka Siecińska w „Świecie seriali” odpowiada za kontakty z czytelnikami. I jednego jest pewna:
– Kilka minut po tym, jak się skończy kolejny odcinek „Ścieżek miłości”, zadzwoni do mnie stała czytelniczka z pytaniem, co będzie dalej. Ta pani strasznie się denerwuje i musi wiedzieć, co będzie w następnym odcinku. Potem i tak ogląda ten odcinek, znowu się denerwuje i znowu dzwoni...
Poza tym czytelnicy mają mnóstwo pomysłów dotyczących scenariusza seriali.
– Piszą nam w listach kto z kim powinien być, jak to się powinno stać i w którym odcinku. Inna rzecz to odejście jakiejś postaci z serialu. Przy „śmierci” redaktora Dunina z „Samego Życia” i jednego z bohaterów „Klanu” listonosz uginał się pod listami do nas – wspomina Agnieszka Siecińska. – Widzowie domagali się wprowadzenia brata bliźniaka albo nam wyjaśniali, że Dunin wcale nie zginął w wypadku samochodowym. I że oni... mają na to dowody...
Kto poślubi Esmeraldę
Telewizja TVN emituje różne seriale: sitcomy, telenowele, seriale polskie i zagraniczne.
– Jednak najwięcej telefonów jest w sprawie seriali meksykańskich – przyznaje Ewa Frankiewicz, kierownik sekcji współpracy z widzami TVN. – W tej grupie reakcje są natychmiastowe. Ponieważ na początku każdego odcinka jest streszczenie, często mamy telefony z pytaniem, czy się pomyliliśmy i nie puszczamy starego odcinka. W tej grupie jest sporo nastolatek. One są bardzo zaangażowane w serial. Organizują nawet fankluby.
Najwięcej telefonów dotyczy dalszych losów bohaterów. Co będzie w następnym odcinku, jak zakończy się śledztwo Renato, czy testament, który podłożyła Marianne w domu Fuentesa Guerry, jest fałszywy... – Najwięcej telefonów mamy teraz w sprawie „Brzyduli” i to pomimo faktu, ze ten serial jest powtarzany. Również „Córka przeznaczenia” ma duży odzew. Z polskich seriali najwięcej pytań dotyczy „Na wspólnej” i tego, co zrobi Leszek i żeby się wreszcie zdecydował – dodaje Ewa Frankiewicz.
Dożyć do końca
W TVP lawina telefonów zaczyna się pod koniec wakacji. Wtedy widzowie pytają o to, kiedy na antenę wrócą ich ulubione seriale.
– Dużo jest też uwag natury ogólnej – dodaje Teresa Borowska-Kusewicz z działu kontaktu z widzami TVP. – Widzowie życzą sobie, żeby polskie telenowele były optymistyczne i podnosiły na duchu, bo oni i tak już mają ciężkie życie. Widzowie są również bardzo czuli na przekleństwa i żargony.
Zdarzają się i bardziej niecodzienne uwagi. Pewnego dnia zadzwoniła Polka mieszkająca w Australii z pytaniem, gdzie może kupić takie meble, jakie widziała w „Klanie”.
– W ogóle Polonia ma szczególny stosunek do tych seriali. Zbierają wszystkie odcinki na kasetach wideo. Oni te seriale biorą za polską rzeczywistość – podkreśla T. Borowska-Kusewicz. – A niedawno mieliśmy telefon z pytaniem, dlaczego bohaterowie nie zdejmują butów i nie zakładają kapci, jak wchodzą do domu.
W dziale kontaktów z widzami pamiętają dobrze pewną kobietę.
– W jednej z telenowel był wątek kochanki. Dzwoniła wtedy kobieta z prośbą o wyeksponowanie tego wątku, bo ona też jest kochanką żonatego mężczyzny. I z serialu chciała się dowiedzieć, jak ma postępować – opowiada T. Borowska-Kusewicz.
Kiedy TVP próbowała zdjąć z anteny „Modę na sukces”, centrala telefoniczna została zablokowana przez zmasowany protest telefoniczny. – W tej sprawie dzwoniła też pewna siedemdziesięciolatka z pytaniem, ile jeszcze jest odcinków, bo ona nie wie, czy... dożyje do końca serialu – mówi T. Borowska-Kusewicz.
S jak Serial
W rankingu „Świata seriali” na pierwszym miejscu jest „M jak Miłość”. Potem „Brzydula” i „Ścieżki Miłości”.
– Oglądalność różnych seriali wzrasta, gdy dochodzi do jakiegoś dramatycznego wydarzenia. Gdy w „Samym życiu” kobieta porwała dziecko, liczba widzów niemal się podwoiła. Być może ludzie na co dzień rozmawiają o serialach i przekazują sobie najświeższe informacje. Kiedy mówią o tym, że w serialu coś się szykuje, to ich znajomi również siadają przed telewizorem – zastanawia się Ewa Kaczyńska ze „Świata seriali”.
A jak już obejrzą, to piszą i dzwonią. Na stronie internetowej TVP można podyskutować o „Klanie”. Jest tam kilkaset wypowiedzi. W Internecie znajdziemy strony poświęcone wyłącznie jednemu serialowi. Jak się ubierają bohaterowie, co się wydarzyło, co się wydarzy, opinie, komentarze...
– Ludzie przyzwyczajają się do serialowych postaci – mówi Agnieszka Siecińska. – To są ich znajomi, a oni żyją ich życiem.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!