czwartek, 19 października 2017 r.

Magazyn

Nie chcemy emigrować! Zależy nam na dobrych zarobkach, samochodzie i mieszkaniu.

W pracy chcemy być profesjonalni jak Kamil Durczok czy Monika Olejnik. Zamiast bujać w obłokach, wolimy twardo stąpać po ziemi - twierdzą młodzi mieszkańcy Lubelszczyzny. - To nie jest pokolenie romantyków - przyznają autorzy projektu badawczego "Dokąd zmierza młodzież”.

Biała Podlaska i okolice Lubartowa. Te dwa miejsca autorzy programu uznali za dwa przeciwstawne bieguny. Młodzież z Białej Podlaskiej ma poczucie pozostawania w tyle, odwrotnie niż młodzi ze wsi w okolicach Lubartowa, którzy dzięki bliskości Lublina, znakomicie nadążają za trendami. A jakie są te trendy? Z odpowiedzi udzielonych przez mieszkańców Lubelszczyzny wyłonił się całkiem nowy obraz młodego człowieka.

Gra w bunt

Bunt, ale przeciw czemu? Może jest nam teraz zbyt dobrze żeby się buntować? W sumie wszystko mamy podane na tacy. Mój brat śmieje się ze mnie, że nie stawiam się, tylko płynę z prądem jak konformista rasowy. Twierdzi, że z tego pokolenia to nic dobrego nie będzie.... Hmmmmm...Czy ma racje?*
Autorzy badań twierdzą: Nie ma buntu. Młodzież co najwyżej gra w bunt, manifestuje bunt poprzez muzykę czy ubiór. "Bunt” to po prostu sposób na autoprezentację. Nie istnieje też klasyczny konflikt pokoleń, bo się po prostu młodym ludziom nie opłaca. Rodzic stał się przyjacielem młodego człowieka.
Justyna Kucaba, studentka pierwszego roku pedagogiki w Lublinie: - Kiedyś buntowano się przeciwko specyficznemu wyglądowi. Manifestem były długie włosy u mężczyzny, kolczyki w uszach... A teraz? To się stało tak powszechne, że już nikt na to nie zwraca uwagi. Teraz trudno jest wyrazić bunt, zaszokować kogoś. Takie mamy czasy.

Młody to zwierzę społeczne

Życie w stadzie jest łatwiejsze. W grupie raźniej. Nie znam nikogo, kto z całym przekonaniem może powiedzieć, że na byciu samotnikiem dobrze wyszedł. Jeżeli dobieramy sobie grupę, z która dzielimy chociażby najmniejsze zainteresowania już jest dobrze, juz czujemy się akceptowani.
Autorzy badań stwierdzili: Akceptacja grupy jest niezbędna do poczucia bezpieczeństwa. Młodzi ludzie szukają w grupie towarzyskiej oparcia, aprobaty wobec wyznawanych wartości i preferowanego stylu bycia. Współczesny model życia stresuje młodzież i napawa ją lękiem, a akceptacja grupy zaspokaja potrzebę bezpieczeństwa.
Tomek Kołoń, tegoroczny maturzysta: - Do baru, który znajduje się dwie ulice dalej od mojego domu nie pójdę. Tam zbierają się szalikowcy, dresiarze. Po prostu źle bym się tam czuł. A i oni pewnie uznaliby mnie za intruza. Relaks ze swoimi, w znajomym miejscu: to jest to. Po co pakować się tam, gdzie mnie nie chcą?
Nie ma cię w necie, nie ma cię w ogóle
Kilk. Jestem w mieście. Klik. Rozmawiam z narzeczonym. Klik. Robię zakupy. Klik. Słucham muzyki. Klik. Widzę, kto wygrał wybory. Klik. Oglądam film. Klik. Całuję ukochanego. Dzięki temu "klik” można robić wszystko. Nie wiem, jak ludzie kiedyś bez tego żyli…
Według autorów badań Internet to dla młodych ludzi niezbędne i najlepsze źródło informacji.
Agata, lublinianka na stażu w jednej z warszawskich firm - Dzięki Interentowi jestem blisko rodziny. Wiem co się dzieje w mieście. Nie tracę kontaktu. Kiedyś ktoś zaproponował mi pewien eksperyment. Kazał wpisać mi swoje imię i nazwisko do Internetu. Stwierdził, że jeśli się nie pojawi, to znaczy że mnie nie ma. Bo kogo nie ma w necie, ten nie istnieje.

Być jak Durczok i Olejnik

Autorytetów już nie ma. Kiedyś był nim Jan Paweł II. A teraz? Nikogo nie odważyłabym się określić tym wielkim słowem.
Według autorów badań dzisiejsze autorytety to przede wszystkim postaci z telewizji. Wskazując znanych ludzi, wymieniają ich raczej przez szacunek dla ich osobowości, a mniej jako wzorce do naśladowania. Symbolami profesjonalizmu, wiedzy i klasy są dla młodzieży Kamil Durczok, Monika Olejnik i Maciej Orłoś, Grażyna Torbicka i Jolanta Pieńkowska. Krzysztof Ibisz lubiany jest za naturalność. Autorytetami w kwestii kontestowania rzeczywistości są Kuba Wojewódzki i Szymon Majewski.
Justyna Kucaba - Oni autorytetami? Pierwsze słyszę! Ja i moi znajomi tak byśmy ich nie nazwali.
Ola, studentka filozofii - Komuś chyba pomyliły się pojęcia. O tych osobach się mówi, opowiada o ich programach. One są modne, trendy. Ale to za mało by zostać autorytetem.

Niebieskie migdały w kąt

Jestem realistą. Nie bujam w obłokach. Wiem czego chcę: kupić mieszkanie, samochód, może coś uzbierać na starość. Bez pieniędzy ani rusz.
Autorzy badań twierdzą: Młodzi wolą samochód, zamiast marzeń. Wizja przyszłości to przyjemne zarabianie pieniędzy, które mają zapewnić godne życie. Młodzież nie marzy o fortunie, egzotycznych miejscach, życiu pełnym przygód. Ma konkretne, materialne cele: średniej klasy samochód, własne mieszkanie.
- To absurdalne marzyć o czymś nierealnym - wyjaśnia Agata. - Po co zagracać umysł pomysłami typu: zostanę drugim Billem Gates'em czy Leszkiem Balcerowiczem?
- Na pierwszym miejscu stawiam założenie rodziny - dodaje Justyna. - Na drugim miejscu zależy mi na posiadaniu domu, środków materialnych.
Dokąd zmierza młodzież?
- Rodzina, wykształcenie, wartości, cele życiowe, pieniądze, upodobania dotyczące spędzania wolnego czasu. Młodzi są nieoczekiwanie jednomyślni w najważniejszych sprawach - mówi dr Ewa Woydyłło, psycholog analizująca wyniki badań. - Rośnie nam pokolenie podobne do swoich rodziców.

* Wypowiedzi pochodzą m.in. z forum dokadzmierzam.pl

Projekt badawczy dokadzmierzam.pl pokazuje oblicze młodego pokolenia - Wyniki zakończonego badania okazały się zaskakujące i zainspirowały nas do kontynuacji projektu na zdecydowanie szerszą skalę - mówi Kuba Antoszewski, Millward Brown SMG/KRC.
Dlatego przez najbliższy miesiąc, na stronach internetowych www.dokadzmierzam.pl będzie można wziąć udział w dyskusji. Do badania zostało wybranych sześć tematów, które budziły wśród młodzieży największe emocje: bunt, akceptacja grupy, cyberświat, autorytety, emigracja i rola pieniądza.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!