sobota, 16 grudnia 2017 r.

Magazyn

Co warto zjeść w lubelskich restauracjach?

Dodano: 10 maja 2015, 16:11

Pierś z kaczki (fot. Waldemar Sulisz)
Pierś z kaczki (fot. Waldemar Sulisz)

Przegląd tygodnia. Gdzie warto się wybrać i co zjeść w lubelskich restauracjach.

Tatar

Restauratorzy walczą na ceny, zyskuje klient. W Ulicach Miasta możecie zjeść dobrego tatara za 12,90 zł. I to z wołowej polędwicy. W składzie jest mięso, jajko, klasyczne dodatki oraz pyszne borowiki. Nie da się ukryć, że taki tatar kosztuje w innych knajpach powyżej 23 zł. Tatara można podrasować i poprosić na przykład o płatki parmezanu. Jak to nałożyć na bagietkę posmarowaną masłem, tatar będzie jeszcze smaczniejszy.

Bryzol

Restauracja Valentino. Chleb i Wino wprowadza do menu bryzol, legendarne danie polskiej kuchni. Bryzol (brizol) to delikatny płat mięsa, rozbity i usmażony, serwowany z pieczarkami. Podawano go w lubelskich restauracjach Europa i Powszechna. Było to oprószony mąką kawał wołowiny usmażonej na klarowanym maśle, do którego kucharz podawał pieczarki z patelni.
Niby nic, a jakie dobre. Jedliśmy wersję testową w Valentino: coś wspaniałego. Soczysty kawał świeżej wołowiny usmażony w sam raz i kruche, smakowite pieczarki.

Stek

W lubelskiej restauracji Stół i Wół w poniedziałek steki sprzedają się za pół ceny. Zamówiliśmy Stek rzeźnika, czyli Hanger Steak, wykrojony ze szpondra. Steki są z sezonowanej wołowiny.
Zamówiliśmy go z duszonym szpinakiem. Kiedy tylko dotarł na stół, już chcieliśmy go zjeść. Aromat grilla robi swoje. I choć kucharz lekko go przeciągnął (wolimy bardziej krwiste), to smak mięsa był niezły. Szponder ma charakterystyczny smak, inny niż antrykot czy polędwica. Bardziej zdecydowany. Sos pieprzowy z brandy bardzo tu pasował, szpinak też.

Kaczka

To chyba nasze największe odkrycie ostatnich dni. W niedzielę w restauracji U Elizy w Piaskach można załapać się na ekstra dania, na przykład na soczystą pierś z kaczki podaną jak carpaccio. Danie było tak wykwintne, że dawno czegoś tak dobrego nie jedliśmy. Był w nim smak carpaccio, smak steku, smak miodu, ziół. I jeszcze te pieczone renety w miodzie. Zresztą spróbujcie sami.

Czytaj więcej o: Lublin kuchnia restauracje
Gość
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 maja 2015 o 23:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ostatnio, to tak się porobiło, że żal patrzeć nie na menu ale właśnie na ceny...... Im skromniejsza porcja tym wyższa cena.......Żal Panie Sulisz,.....OGROMNY LUBELSKI ŻAL......
Rozwiń
Gość
Gość (10 maja 2015 o 23:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A jaka gramatura tego tatara z poledwicy wołowej skoro kilogram kosztuje 70 zl??? Żal panie Sulisz...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!