sobota, 18 listopada 2017 r.

Magazyn

Człowiek z kurtką na ramieniu, czyli jak rozpoznać kieszonkowca

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 grudnia 2009, 17:13

Rozmowa z funkcjonariuszem wydziału wywiadowczego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

• Czy kieszonkowca można rozpoznać?

– To nie jest takie łatwe. Z reguły są to ludzie, którzy niczym się nie wyróżniają, normalnie ubrani przeciętni przechodnie. To wcale nie musi być tzw. dres, który na pierwszy rzut oka jest już podejrzany. Są też w różnym wieku. Mogą to być zarówno nastolatki 17–18-letni, jak również kieszonkowcy z krwi i kości; po pięćdziesiątce. Zdarzają się też kobiety. Ale one przeważnie tylko przejmują ukradziony towar.

• A jak się zachowują?

– Jeżeli działają w grupie, to najczęściej jeden z nich próbuje skupić na sobie uwagę. Np. prowokuje kłótnię w autobusie, zachowuje się głośno. A wszystko po to, żeby inny mógł spokojnie okraść i bez problemu uciec. Na przystankach kieszonkowcy stoją z boku, np. przy kiosku, w bramie i obserwują. Często noszą obszerne puchowe kurtki, żeby łatwiej im było wejść do autobusu i robić tzw. sztuczny tłok. Część ma przewieszone przez rękę kurtkę czy reklamówkę. To typowy kamuflaż kieszonkowca, który umożliwia sięgnięcie do torebki czy kieszeni.

• W jaki sposób działają?

– Często stosują zamienniki: np. wyjmują z kieszeni portfel i wkładają tam np. zwiniętą tekturę. Trwa to kilka sekund. Wycinają też scyzorykiem dziurę w torebce lub reklamówce i wyjmują zawartość. Zdarza się też, że zostają na przystanku i kradną w momencie, kiedy ludzie wsiadają do autobusu. Mniej doświadczeni wyrywają i uciekają. Część ma ze sobą dodatkowe ubranie, żeby od razu zmienić wygląd, w razie gdyby ktoś ich skojarzył.

• Gdzie i kiedy najłatwiej paść ofiarą kieszonkowca?

– Na pewno rano i po południu, kiedy w autobusach jest największy tłok. To przeważnie linie bardzo uczęszczane. Ulice takie jak Lipowa, Droga Męczenników Majdanka, 3 Maja, Krakowskie Przedmieście, Al. Racławickie, al. Tysiąclecia. Kieszonkowcy mają przy większości z nich świetne warunki do ucieczki. Ogród Saski, cmentarz przy ul. Lipowej czy bloki przy Al. Racławickich to idealne miejsca.

• Kieszonkowcy działają nie tylko na ulicach?

– Trzeba też uważać w okolicach dworców PKS i PKP, centrach handlowych i restauracjach. Kieszonkowcy wsiadają na konkretnym odcinku i nigdy nie jeżdżą na całej trasie. Nie robią też nic na siłę, czasem mogą jeździć nawet parę godzin w poszukiwaniu ofiary.

• Jak w takim razie ustrzec się przed kradzieżą?

– Nie powinniśmy nosić przy sobie cennych rzeczy. W miarę możliwości, oczywiście. Jeżeli np. dostaniemy wypłatę, nie chodźmy z nią po całym mieście. Nie prezentujmy też zawartości portfela w miejscach publicznych i najlepiej nośmy go w wewnętrznej kieszeni. Przed wejściem do autobusu sprawdźmy, czy mamy zapiętą torebkę. Wszystkie bagaże trzymajmy przed sobą, szczególnie w autobusie.

• Czy kieszonkowcy mogą być niebezpieczni?

– Z reguły mają przy sobie scyzoryk, skalpel czy żyletkę. Bardziej niebezpiecznych narzędzi nie noszą, bo to mogłoby ich zdradzić. Ich głównym celem jest przecież kradzież, a nie napad. Niemniej jednak mogą być groźni, szczególnie w grupach, kiedy może nas zaatakować kilka osób.

• Jak mają reagować ci, którzy zauważą kieszonkowca "w akcji”?

– Nie powinniśmy być bierni, ale nie grajmy też bohatera. Można np. dyskretnie zasygnalizować kierowcy, co się dzieje. Możemy też ostrzec ofiarę kieszonkowca. Jeżeli czujemy się na siłach, możemy zareagować bardziej zdecydowanie, ale wtedy, gdy ma nam kto pomóc. Warto też zapamiętać rysopis sprawcy, zobaczyć gdzie poszedł i jak najszybciej zadzwonić na policję.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
to ten
wiesio
pasażer
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

to ten
to ten (23 grudnia 2009 o 17:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
poznaje cie ze zdjecia panie wojciechu w. z 6kp
Rozwiń
wiesio
wiesio (20 grudnia 2009 o 21:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
doświadczony. napisał:
Panie dzielny Policjancie z wielkiego miasta Lublin - bardzo ważne jest to aby zwrócić uwagę czy kieszonkowiec ma przełożoną kurtkę aby zasłonić sobie moment kradzieży ale najważniejsze jest poznanie psychologii tłumu a nade
wszystko zauważyć na kim przestępca skupia swoją uwagę ,czyli na co ma skierowany wzrok.Ważne jest też spostrzegawczość policjanta aby kieszonkowca zatrzymać bezpośrednio po dokonaniu kradzieży z portfelem w ręku.I jeszcze jedno najlepiej zatrzymuje się kieszonkowców takich ,których się nie zna nawet ze zdjęcia.Aby zatrzymać kieszonkowca to trzeba być spostrzegawczym ,mieć refleks i być inteligentniejszym od kieszonkowca a z tm jest najgorzej oczywiście w tej dziedzinie.


spuściłeś się z wrażenia jak to pisałeś czy tylko tak bełkoczesz trzy po trzy ?
Rozwiń
pasażer
pasażer (20 grudnia 2009 o 10:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co by nie pisać to i tak ludzie noszą pieniądze prawie na wierzchu. Starsi panowie w tylnej kieszeni spodni, a panie na wierzchy torebki. dopóty to się nie zmieni będą "rąbać" ile wlezie :/
Rozwiń
~gość~
~gość~ (20 grudnia 2009 o 03:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
prawda jest taka kto jezdzi codziennie tą zapluta komonikacja miejska zna gebe kazdej /kieszonki/
Rozwiń
lobo
lobo (19 grudnia 2009 o 22:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedyś widziałem takiego kieszonkowca w autobusie. Ale to był humorystyczny przypadek :-) Wsiadł do autobusu, miał torbę sportową na ramieniu i ... rękę w tej torbie z dziurą w dnie. Próbował się "przytulać" do pasażerów, ale wszyscy się odsuwali, bo po prostu ... strasznie śmierdział z brudu. To był "kolos" tej kieszonkowej profesji :-)))) Mistrz :-)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!