wtorek, 17 października 2017 r.

Magazyn

Czy da się trafić strzałą w strzałę? Opowiada wytwórca łuków z Lublina

Dodano: 4 listopada 2016, 15:29
Autor: Daniel Drob

Najpierw trzeba osuszyć drzewo, co może trwać nawet dwa lata. Później wbija się kliny. Łuk nie może być prosty, regularny. Łęczysko powinno być tak wystrugane, by przebiegało zgodnie z włóknami drewna. Przez 20 lat swojej działalności, Sławomir Wybranowski wykonał kilkaset łuków.

Zaczęło się od bohaterów z książek Karola Maya. – W wieku 6 czy 7 lat wszyscy bawiliśmy się w Winnetou. Pamiętam, że wtedy można było kupić w sklepie drewniany łuk. Nikt nie wiedział za bardzo wówczas jak je robić, więc jakość była nienajlepsza, ale strzelało się z nich. Niczego innego nie było – mówi Sławomir Wybranowski, który przy ul. Skierki w Lublinie zajmuje się konstruowaniem historycznych łuków.

Broń uniwersalna

Łuk jest jedną z najstarszych broni miotających. Szacuje się, że człowiek używa go co najmniej od 15 tys. lat. Według naukowców w okresie mezolitu nastąpił rozkwit popularności tej broni. Najstarsze odnalezione łuki datuje się na okres neolitu. Kawałek drewna z cięciwą to broń używana niemal na każdym kontynencie. Tylko w Australii zamiast z łuku korzystano z bumerangu.

Sławomir Wybranowski w temacie łuków siedzi od ok. 20 lat.

– W latach 80. popularny stał się Bruce Lee, wschodnie sztuki walki, karate i łuki zostały trochę zapomniane. Moda na nie zaczęła powracać w latach 90., kiedy pojawiły się bractwa rycerskie. Najpierw popularne były kusze, oczywiście powinno być odwrotnie, ale ludzie od razu zaczęli bawić się w średniowiecze. Na imprezach historycznych łuk zrobił się popularny w okolicach 1997 roku – opowiada Sławomir Wybranowski.

Artykuł premium
lub wykup pełny dostęp do portalu:
Prenumerata
30 dni
koszt: 10,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 30 dni
Prenumerata
90 dni
koszt: 25,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 90 dni
Prenumerata
180 dni
koszt: 40,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 180 dni
Prenumerata
360 dni
koszt: 70,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 360 dni
Czytaj więcej o: biznes Sławomir Wybranowski
Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 listopada 2016 o 00:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A potem wynaleziono KUSZĘ. Wyszkolenie DOBREGO łucznika trwało latami, nie każdy się do tego nadawał, kuszą operować mógł każdy po stosunkowo krótkim przeszkoleniu. Kusza to broń na tyle groźna, że nawet bullą papieską została zakazana - oczywiście, nikogo specjalnie to nie obchodziło... Minusem kuszy był sposób naciągu - a właściwie czas przygotowania, plusem - ZASIĘG i ENERGIA nadana bełtowi, także celność, przy starannym jej i bełtów - wykonaniu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!