sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Debiutantki od czarnej roboty

Dodano: 31 lipca 2008, 08:45

Agnieszka i Paulina dostały się do ściśle wyselekcjonowanej, elitarnej grupy.

Teraz od ich umiejętności adaptacji, radzenia sobie ze stresem i brakiem snu będzie zależało, czy Letnia Akademia Filmowa w Zwierzyńcu będzie działać idealnie.

Studentki, Agnieszka Nowińska z Lublina i Paulina Skoczylas z Łęcznej nie widziały się nigdy wcześniej, bo Agnieszka łączy anglistykę i kulturoznawstwo, a Paulina jest polonistką. Obie 6 sierpnia w samo południe muszą się stawić przed kinem Skarb w Zwierzyńcu i tak zacznie się ich wakacyjna przygoda z Letnią Akademią Filmową.

Disney na Dzikim Zachodzie

- Nigdy nie byłam w Zwierzyńcu, chyba kiedyś tylko przez niego przejeżdżałam, nie ma pojęcia jak tam jest - kręci głową Agnieszka, która przyznaje się, że jako kinoman debiutowała na "Królu lwie” oglądanym z rodzicami.

Paulina też zarażała się miłością do filmów w okolicach wczesnej podstawówki. Miała szczęście do nauczycielki, która pakowała klasę do autokaru i woziła na wszystkie disnejowskie produkcje. - Do tej pory została mi miłość do anime.
Ostatnio byłam w muszli w Ogrodzie Saskim na filmach Hayao Miyazaki, świetne - dodaje Paulina, która wspomina, że w dzieciństwie oglądała też sporo telewizyjnych... westernów. Gdy tata, wielbiciel tego gatunku, nie chciał zmieniać kanału, tak żeby córka mogła zobaczyć bajkę, siadała koło niego i wspólnie oglądali przygody kowbojskie.

Skok na głęboką wodę

Festiwalowa przygoda dziewczyn zapowiada się intrygująco, bo ani jedna, ani druga nigdy jeszcze nie pracowały w wolontariacie. - Nie mam pojęcia, co tam będziemy robić, podobno zajęte będziemy przez 6-8 godzin dziennie, a reszta czasu zostanie na oglądanie filmów - ma nadzieję Agnieszka, która liczy, że poogląda w Zwierzyńcu francuską Nowa Falę. Prywatnie preferuje filmy
Woody'ego Allena i kino autorskie.

Filmom Allena chce poświęcić swoją pracę magisterską na kulturoznawstwie, jako filolog angielski będzie badała tłumaczenia ścieżek dialogowych komedii filmowych.
Paulina, która właśnie skończyła pierwszy rok polonistyki, jadąc do Zwierzyńca też skacze na głęboką wodę.

- Mamy spać w budynku gimnazjum i chyba nam zapewnią jakiś posiłek - mówi niepewnie. - Nie wiem, co będę robić, podobno zajmować się dziećmi. Będą seanse kina familijnego dla najmłodszych widzów i przed projekcją będę organizowała konkursy. Bez względu jak będzie, to będzie wakacyjna przygoda i już.

Polskie komedie to nuda

Dziewczyny pytane, czy kiedykolwiek wyszły z jakiegoś filmu, zaprzeczają. Paulina zdecydowanie narzeka na polskie komedie romantyczne, że okropne i zupełna "popelina”. I chwali się, że dzielnie przetrzymała "Kryształową Czaszkę”, czyli Indianę Jonesa, na którą wyciągnęli ją znajomi. - To dzięki tym westernom ojca - żartuje wolontariuszka-polonistka.

Agnieszka nie przepada z polskim kinem, jednak robi wyjątek: "Pręgi”. - Ale już "Wszyscy jesteśmy Chrystusami” do mnie nie przemówił - dodaje wielbicielka seansów w starych kinach, która unika multipleksów. Gdyby miała wymienić ulubione filmy Allena numer jeden to "Zelig”. - Lubię jego typ humoru, uważam że takiego reżysera albo się kocha, albo nienawidzi.

Sito

Obydwie, gdyby nie załapały się do pracy w czasie festiwalu, do Zwierzyńca i tak by pojechały. A "załapały” to krzywdzące określenie dla gęstego sita, przez jakie organizatorzy przepuścili zgłoszenia kandydatów na wolontariuszy. Nie da się ukryć, że łatwiej się w tym roku było dostać na niektóre kierunki studiów niż na wolontariusza LAF. Było ponad 200 chętnych, pracować będzie 50 osób. Chłopcy mieli fory, bo niemal wszyscy chętni jadą do Zwierzyńca, z dziewczyn wolontariuszkami będą najlepsze z najlepszych.

Przyjadą do Zwierzyńca na dwa dni przed początkiem LAF. Wcześniej będzie tylko ekipa techniczna uruchamiająca kina. Wyjadą z festiwalowego miasteczka jako ostatni, zostawiając je w stanie jak sprzed festiwalu.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!