środa, 18 października 2017 r.

Magazyn

Dominikanie odkrywają i czekają na datki

  Edytuj ten wpis

Bazylika i klasztor o.o. Dominikanów w Lublinie zostały wpisane na Listę Dziedzictwa Europejskiego. Ale też są tutaj zabytki wielkiej miary, świadczące o najbardziej odległej historii miejsca i miasta.

Dominikanie przybyli tu w 1253 roku i nieobce im były wszystkie klęski i dramaty, jakie dotknęły Lublin. Tu modlili się królowie, tu odbywały się wydarzenia dziejowe. – Tu odbyło się nabożeństwo dziękczynne po zaprzysiężeniu Unii Lubelskiej – mówi o. Robert Głubisz, przeor klasztoru Dominikanów.

Były tu i wydarzenia dramatyczne. Do dziś na murach najniższego poziomu piwnic przeczytać można napisy więzionych po powstaniu 1863 przez zaborcę – "Ty byłem. Korneliusz. 1869”. Kto zostawił te słowa, kim był, co zgotował mu los? Tajemnic w tych murach jest wiele.

Cudowne i niezwykłe
"Pożar Lublina”, obraz z 1710 roku, to wspomnienie tragicznej historii miasta. XVII-wieczny krucyfiks Chrystusa umęczonego świadczy o męce i spokoju śmierci. W kaplicy Ossolińskich jest cudowny obraz Matki Bożej Opieki, zwany też obrazem Matki Bożej Trybunalskiej.

– Wisiał w Trybunale Koronnym – mówi przeor. – Przed nim modlili się o pozytywny dla siebie wyrok ci, którzy stawali przed sądem. Na pierwszym planie są święci dominikańscy: Tomasz z Akwinu, święty Jacek Odrowąż, a za nimi hierarchicznie zakonnicy, a nawet szlachcice i pospólstwo. I pies z pochodnią w pysku. W ikonografii pies symbolizuje dominikanów – "psy pańskie” – "Domini canis”, które rozpalić mają płomień wiary na całym globie.

Niezwykłych albo, jak kto woli, cudownych zabytków jest tu dużo. W tych dniach przy okazji prowadzonych prac remontowych odkryto kolejne i należałoby się z tego cieszyć.

Najnowsze odkrycia
Tymczasem, dominikanie zaczynają się borykać z problemami finansowymi. Najnowsze odkrycie na ścianach XV-wiecznych fresków zaskoczyło, uradowało, a jednocześnie przysporzyło kłopotów: trzeba znaleźć pieniądze na ich konserwację. Także na XVII-wiecznych stallach ukazała się wcześniejsza, przypuszczalnie sięgająca gotyku kwiatowa malatura.

– Mamy kłopot z pracami prowadzonymi ponad program i tzw. niekwalifikowanymi, za które musimy płacić sami – dodaje przeor. – To między innymi położenie stropu i dachu nad skrzydłem wschodnim, montaż okien w skrzydle zachodnim, które nie jest objęte projektem unijnym, wzmocnienia murów, odbudowa dziedzińców. Aż się boję, co tam jeszcze może się odkryć – uśmiecha się o. Głubisz. – Takie prace nie mogły znaleźć się w projekcie, bo ten wymagał programu edukacyjnego i kulturalnego, który realizujemy w innych miejscach.

Trzeba na te roboty i na konserwację pozyskać pieniądze.

Drzwi otwarte
Bazylika dominikanów jest tym obiektem, który przewodniki wymieniają na pierwszym miejscu. – Dość powiedzieć, że dziennie przychodzi tutaj kilkuset zwiedzających, rocznie 60–70 tys. osób – mówi ojciec Głubisz. – Mimo prowadzonego remontu, nie zamykamy drzwi.

Ludzie przychodzą nie tylko modlić się i zwiedzać. Przychodzą także uczestniczyć w koncertach i wydarzeniach artystycznych, które dzieją się tutaj każdego miesiąca.

– Wczesną wiosną jest to cykl koncertów zatytułowany "Wielkopostne śpiewanie” – mówi przeor. – Później jest festiwal "Daję słowo”, w czerwcu "Inne brzmienia”, w lipcu Muzyka Dawnej Europy i Strefa Inne Brzmienia z koncertami, wystawami, panelem dyskusyjnym, literaturą, w sierpniu "Muzyka Wschodu i Zachodu”, we wrześniu koncert dla przyjaciół i darczyńców, w listopadzie będą "Zaduszki jazzowe” i może też literackie, w grudniu Wigilia Starego Miasta dla wszystkich.

To ostatnie wydarzenie angażuje ok. 400 wolontariuszy, lubelskich restauratorów i ludzi dobrej woli, a Wigilia jest dla każdego, kto przyjdzie. To tylko najbardziej znane imprezy.

Na niektóre koncerty i wydarzenia klasztor udostępnia wnętrze bazyliki. Za darmo. Później z własnych środków opłaca światło, wodę, sprzątanie, wszystkie koszty z tym związane. Wszystkie wydarzenia artystyczne organizowane przez dominikanów są bezpłatne.
Czekają na mecenasa

– Być może trzeba będzie rozważyć wprowadzenie jakiejś niewielkiej opłaty za zwiedzanie bazyliki – zastanawia się przeor. – To będzie ostateczność, jeśli nie znajdziemy mecenasów, którzy zechcą nas wesprzeć.

Dominikanie poszukują więc mecenasów, sponsorów. W zamian oferują przestrzeń na różnego rodzaju spotkania, współuczestniczenie w realizowaniu programu kulturalnego, związek z miejscem najbardziej prestiżowym w Lublinie i regionie.

– Mamy w planach wmurowanie tablic pamiątkowych z nazwiskami darczyńców na dziedzińcu klasztoru, myślimy o różnych formach pamięci o ofiarodawcach.

Po remoncie zostanie oddana do użytku biblioteka i czytelnia, galeria sztuki, muzeum w którym znajdą się wszystkie tutejsze dzieła i pamiątki. Dominikanie mają nadzieje, że znajdą się osoby prywatne lub firmy, które zechcą przyjąć na siebie rolę mecenasów i przyczynić się do ochrony naszego narodowego dziedzictwa.

Czekają. Drzwi są zawsze otwarte.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
gość
rozalka olaboga
rozalka olaboga
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość
gość (17 października 2010 o 23:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lepiej niech pobieraja
ci co chca to zapłaca wtedy
Rozwiń
rozalka olaboga
rozalka olaboga (17 października 2010 o 23:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ja' date='17 October 2010 - 15:36 PM' timestamp='1287322570' post='363128']
pobierajcie przynajmniej po kilka złotych za zwiedzanie
[/quote]



no niekoniecznie.
Rozwiń
rozalka olaboga
rozalka olaboga (17 października 2010 o 23:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dominikanie odkrywają i czekają na datki




ta, odkrywajcie odkrywajcie, popatrzymy...
Rozwiń
ja
ja (17 października 2010 o 15:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pobierajcie przynajmniej po kilka złotych za zwiedzanie
Rozwiń
Pog Anka
Pog Anka (17 października 2010 o 14:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[color="#FF0000"]"Z RĄK KAPŁAŃSKICH PRZYJMIJ PANIE...":

KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW prowadzący w internecie AKADEMIĘ SZTUK CUDOWNYCH z katedrą SŁOWEM MALOWANE i cyklem Z CZEGO ŚMIEJĄ SIĘ POLACY oraz faKULtetem Axcelencja Pedoł nigdy nie pozostawał obojętnym na sprawy Kościelne wyglądające w świetle wia(g)ry niczym parowóz w zestawieniu z najnowszą generacją KUL-ei sterowanych cyfrowo!
Nie raz media pokazywały[color="#000080"] metody pracy Kościoła – identyczne jak PZPR-u do roku 1980-tego, które tak krytykował nawet Kościół, a co robią księŻULE pchające się rękami i nogami do władzy?
To samo, co robiło PZPR w PRL-u:[/color]
np. słynna [color="#000080"]afera wydawnictwa Stella Maris w Gdańsku;[/color] ostatnia [color="#000080"]afera gruntowa z odzyskiwaniem ziem utraconych przez Kościół..[/color] oraz [color="#000080"]Afera z XXX Lecia SOLIDARNOŚCI [/color]– też w Gdańsku – gdzie [color="#000080"]Dyrektor EUROPEJSKIEGO CENTRUM SOLIDARNOŚCI Dominikanin Ojciec Maciej ZIĘBA pier...[/color]dyknął grubą kasę (dostał 9.000.000,- zł.; słownie: [color="#000080"]Dziewięć Milionów[/color]) i pokazał kopię „Koncertu z XXV Lecia SOLIDARNOŚCI, a kopia ta okazała się wyjątkowo chałowata już na samym początku!
[color="#000080"]Nie jest wykluczone, że pier[/color]...dyknięta [color="#000080"]kasa trafi do Lublina![/color]„Nie-boskiej Komedii” ciąg dalszy, bo [color="#000080"]Prezydent Gdańska zwolnił Ojca Macieja Ziębę ze stanowiska Dyrektora Europejskiego Centrum Solidarności, a sam Ojczulek postawił jeszcze warunki na jakichodejdzie [/color]– oznacza to, że dalej rządzi jako Dyrektor ECS [color="#000080"]bo jeszcze wysztkiego nie po[/color](d)[color="#000080"]pier[/color]...niczył!
Jak z tego widać nawet Ojciec MACIEJ ZIĘBA nie ma czystych rąk – choć święcone(!), bo jak całe Duchowieństwo [color="#000080"]JEDNĄ RĘKĄ BŁOGOSŁAWIŁ SOLIDARNOŚĆ i tą samą ręką ROZGRAMIAŁ KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW[/color] oraz robił wiele innych rzeczy...
Artykuł zaś oddaje sedno sprawy,[color="#000080"] bo Dominikanom mogą wpłynąć Datki...[/color]

Dla Ciekawskich:więcej info ukazuje się po wpisaniu w GOOGLE hasła: [color="#000080"]KZ NSZZ
SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW [/color](koniecznie wielkimi literami) czytać należy Związkowe
wpisy pod artykułami.

Z powodzeniem też może powstać na Niebieskiej Kanwie KUL-ejnych [color="#000080"]parę Odcinków "Ojca Mateusza"![/color]

Trudno powstrzymać się od stwierdzenia, że Oni są ŻAŁOŚNI – [color="#000080"]Oni są Śmieszni!

Z wdzięczności za m. in. wymrożone dzieci w 1994 r.

Zostańcie z B(L)OGIEM[/color]

Rektorem ASC jest *************** ****************, tel. +** ***
*** ***.www.********/********.***, e-mail ****************@*******.***

(PODPISANO: KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW) [/color]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!