Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

20 grudnia 2001 r.
18:07
Edytuj ten wpis

Dopiero śmierć ich pogodzi

0 0 A A

Nie mamy wody ani prądu. Nie możemy prać, prasować ani dzieci wykąpać. Żyjemy strasznie, jak odludki. Córka przy świeczce odrabia lekcje. Dzieci chcą, żeby choinka się świeciła. Ja sobie nie wyobrażam świąt - głos Jarka łamie się.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Jarosław Gągoł z Janowicy II (gm. Mełgiew) w 1993 roku zaraz po ślubie zamieszkał z żoną u jej rodziców w pobliskim Krzesimowie. Czasy te wspomina z rozrzewnieniem. Po dwóch latach jego brat i siostra poszli na swoje. Rodzice zostali sami. Wrócił, żeby sowy po pustych pokojach nie hukały.

Maminsynek

- Matka ściągnęła mnie do siebie - w głosie Jarosława słychać żal. - Namawiała, obiecywała, że przepisze na mnie budynki. Tak się uczepiła, że zostawiłem żonę z małym dzieckiem i przyszedłem. Nie miała środków do życia, do tego problemy ze zdrowiem.
Żona Jarka z roczną wtedy córką Jagodą została w Krzesimowie. Przez rok nie chciała słuchać o przeprowadzce do Janowicy. Po tym co nasłuchała się, miała monstrualny obraz teściowej, baby skłóconej z sąsiadami, gardłującej o swoje na środku ulicy, w urzędzie. Ale z każdym dniem marzyła coraz bardziej, by rodzina była razem. Gdy na świat miało przyjść drugie dziecko, skapitulowała. W 1997 roku jeszcze raz zaczęli wszystko od początku. Wykończyli kuchnię oraz pokój o pow. 40 mkw. i zamieszkali kątem u jego rodziców.
Jarek usługiwał ojcu i matce. Podejmował drobne naprawy. Woził matkę do szpitala. Wszystkim co mieli dzielili się z jego rodzicami. Ci w rewanżu pomagali w wychowaniu dzieci.

Ale sielanka się skończyła

Ewie przestało układać się z teściową. Szczególnie, gdy mąż był w pracy. Wtedy matka Jarka "stroiła fochy”. A to milczała jak grób, to zrzędziła, że dzieci jej przeszkadzają. - Potrafiła zostawić dwuletnie dziecko bez opieki - mówi Ewa kryjąc twarz za główką 3,5-rocznej Karolinki. - Wyszłam po starszą córkę do przedszkola. Wtedy, choć obiecała przypilnować Karolinkę, wsiadła w autobus i pojechała do Lublina. Gdy wróciłam, mała stała przy bramie i zanosiła się płaczem.
Jarek przyznaje, że początkowo nie wierzył w te historie. Dwa lata temu przejrzał jednak na oczy.

Trupem padnie, a nie da

- Poszło o traktor - tłumaczy. - Dokładałem stale do niego. Kupiłem kabinę, opony, sprzęgło brat żony naprawił. Ale ciągnik wymagał dalszych remontów. Chciałem wpompować w niego jeszcze trochę kasy. Poprosiłem rodziców by przepisali go na mnie. "Trupem padnę, a ciągnika nie dam” - usłyszałem od matki.
Młodym zrobiło się nieswojo. Planowali rozbudowę domu. Kłótnia o ciągnik zniweczyła plany. Od tej pory było już tylko gorzej. Rodzice zabronili im korzystać z dwufazowego prądu. Ojciec powykręcał bezpieczniki w obejściu. Prąd mieli tylko w domu. - Wszystko zaczęło ginąć z podwórka. Bronę zamknęli do stodoły. Od śrutownika śrubę odkręcili, żebym paszy nie robił - wylicza krzywdy Jarek.
Policja interweniowała już kilkanaście razy. Prokuratura bada, czy groźby pod adresem Jarka miały cechy przestępstwa i podlegają karze.
- Tych ludzi to tylko śmierć pogodzi - zauważa najczęściej interweniujący u Gągołów Zdzisław Dzierżak, policjant z Mełgwi. - Miałem sprawdzić czy jest brona w stodole. Matka Jarka zamknęła wrota na kłódkę i nie chciała mnie wpuścić. Powiedziałem, że kłódkę otworzę siłą. A ona, że po jej trupie. Wolała odpowiadać przed kolegium i płacić grzywnę niż otworzyć wrota.
Zdaniem funkcjonariusza Jarek to spokojny chłopak. W razie problemów może liczyć na sąsiadów.
- Przyjechałem z przyczepą zboża o godzinie 11 w nocy z pola - opowiada Jarek. Stodołę matka z ojcem zamknęli na kłódkę. Nadawali deszcze w nocy. Musiałem do sąsiadów iść w łaskę. Dwa dni lało jak z cebra, gdybym zostawił to bez zadaszenia wszystko by się zmarnowało.

Rok żyją bez wody

Ojciec zakręcił w domu kurki. - Żona, żeby uprać, uprasować jedzie do swojej matki. Dzieci myją się w misce, bo z łazienki wannę zabrali - Jarosław nie może powstrzymać łez spływających po twarzy. Ewie głos też się łamie, ale ciągnie dalej. - Od października w domu nie ma światła. Za sierpień i wrzesień rachunki nie były zapłacone - zawsze płaciliśmy na zmianę: raz my, raz oni. W sumie chodzi o niecałe 400 zł. Teść pojechał do zakładu energetycznego i kazał prąd odciąć, bo mu niepotrzebny. Połowę zaległości chcemy zapłacić, ale bez zgody ojca energetyka nie chce podłączyć prądu.

Szukali pomocy u wójta

- Gminna komisja pojednawcza rozmawiała z każdą ze stron sporu oddzielnie. Na wspólne spotkanie rodzice nie przyszli. Z mojego rozeznania młody jest zbyt hardy. Zamiast skarżyć rodziców, powinien wykazać więcej cierpliwości - mówi Wacław Motyl, wójt Mełgwi.
Tego dnia gdy zgasło światło, Ewa w zamrażarce miała truskawki dla dzieci i wiśnie na ciasto z posypką oraz mięso. Wszystko się popsuło. - Piekłam zawsze na niedziele i w tygodniu. Teraz w tych warunkach się nie da - wzrusza ramionami. - Po ciemku krupnik gotowałam, za dużo kaszy sypnęłam, łyżka stanęła dęba. Musiałam wywalić psu.
Jagoda chodzi teraz do pierwszej klasy. Wieczorami płacze, że nie może bajki w telewizji oglądać jak jej koleżanki. Ostatnio nie zaśnie bez zapytania czy choinka będzie się świeciła w tym roku. - Tłumaczę dziecku jak mogę, ale sama sobie tego nie wyobrażam.
Wychowawczyni monituje, że Jagoda ma trudności z czytaniem, szóstki stawia odwrotnie. Trzeba z nią ćwiczyć pisanie cyferek. - Nie przyznałam się pani w szkole, że nie mam kiedy z dzieckiem pracować. Dni są krótkie. Przychodzi do domu to zaraz jest ciemno. A przy świeczce długo nie posiedzi, bo chce spać.

Płomień pada na kartki

Zbliża się godzina 16. Jest mroźne grudniowe popołudnie. Twarze rozjaśnia blask świecy. Na ścianach rysują się coraz czarniejsze kontury postaci. Rozmawiamy. Dzieci przysłuchują się siedząc rodzicom na kolanach. Są tak ciche jakby ich nie było. Młodsza Karolinka w końcu znajduje sobie zajęcie - drobnymi paluszkami skubie wosk ze świecy. Nagłe kaszlnięcie. Płomień gaśnie. Jarek wprawny w chodzeniu po omacku, idzie po zapałki, ale wpada na wiadro. Karolinka przerażona tuli się w ramiona matki. Jakby chciała powiedzieć - ja nie chciałam.
Jagoda zaczyna odrabiać zadanie z matematyki. Świeca stoi tuż przy zeszycie. Tak jest dobrze. Płomień pada na kartki. Musi uważać, by nie trącić kajetem świecznika i woskiem nie zalać tego co napisała. - Nawet najlepszym koleżankom w klasie nie mówiłam, że uczę się w domu przy świeczce. Nie chcę, żeby się ze mnie śmiały - wyjaśnia rezolutnie.
- Dziecko ubiera się rano przy świeczce. Spać chodzimy przy świeczce. Karolinka ma alergię. Gorączkowała, trzeba było temperaturę zmierzyć też przy świeczce, lekarstwa dać przy świeczce. Zimno, ciemno, z latarką chodzę dać świniom jeść.

Krowę też przy świeczce doję

Ewa opowiada, że jak światło było i chodziła obrządzać, dziewczynki zostawały w domu, rysowały, oglądały telewizję, bawiły się, teraz boją się być same - mówi patrząc w ziemię.
- Jak będziemy żyć dalej? Ja pracuję jako kierowca, a po robocie na 8-hektarowym gospodarstwie. Kredyt spłacam. Przy dzisiejszej drożyźnie i naszych możliwościach trudno myśleć o budowie.
- Miałam pół majątku rodziców, ale z mężem dokupiliśmy jeszcze ziemi, inwestowaliśmy w gospodarkę, brat dom spłacił. Wiem, że rodzice Jarka chcą nas wygonić ze swojego domu. Ale to nie jest takie proste. Jest zima. Idą święta. Gdzie pójdziemy?

•••

Maria Gągoł (67 lat) przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń. - Fałszywie gada - podsumowuje syna. - Niech on mnie nie męczy. Brona była moja. Gotowam klękać i przysięgać przed Bogiem. Budynki na mnie stoją. Płacę za nie. Na wszystko mam kwity.
Jest tak roztrzęsiona, że z trudem łapie oddech. - Mam troje dzieci. Wszystkim się należy. A ten (red.: nieparlamentarnie o synu) całe lata kurczaki ogrzewał, prosiętom świecił, a u mnie tylko jedna żarówka i lodówka prąd ciągły. Za dobroć mam cztery kolegia. Sprzedam pole. Zapłacę grzywny. Opłacę sądy. Ale jego wyeksmituję. Za te su…, za kur… dla matki i wszystkie skur… dla ojca, wszystko pozamykam na kłódki. Ona ma zapisane pół domu, pół stodoły i pół obory w Krzesimowie. Jak jej krzywda, niech wraca. Prędzej trupem padnę niż prąd dam - ucina.

Komentarze 0

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.
Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.
Zobacz wszystkie komentarze

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 28 maja 2018 roku

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 28 maja 2018 roku 0 0

Zapomniałeś dowodu rejestracyjnego i OC? Kary już nie będzie

Zapomniałeś dowodu rejestracyjnego i OC? Kary już nie będzie 28 7

Od 4 czerwca będziemy mogli zostawić w domu dowód rejestracyjny i papierowe ubezpieczenie OC. Za brak tych dokumentów nie będzie nam grozić żadna kara, a to dzięki Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców.

Przerwany mecz Powiślaka z Victorią. Goście mieli już tylko sześciu graczy

Przerwany mecz Powiślaka z Victorią. Goście mieli już tylko sześciu graczy 1 2

Mecz Powiślaka z Victorią Żmudź został przerwany w 70 minucie. Powód? Goście przyjechali do Końskowoli w 13-osobowym składzie. W pierwszej połowie dostali dwie czerwone kartki, a kiedy z powodu kolejnych kontuzji na murawie zostało ledwie sześciu graczy przyjezdnych sędzia musiał zakończyć zawody przy stanie 5:0

W zimie Icemania, w lecie Rollmania. Rolkarze i wrotkarze będą mogli pojeździć w hali

W zimie Icemania, w lecie Rollmania. Rolkarze i wrotkarze będą mogli pojeździć w hali 57 0

Hala do jazdy na wrotkach i rolkach ma być uruchomiona w czerwcu przy Al. Zygmuntowskich. Otworzy ją Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, który już zamawia wrotki i ochraniacze, które będzie można tu wypożyczyć. Rolki trzeba będzie mieć własne

Górnik – Medyk 3:2. Korona oficjalnie założona

Górnik – Medyk 3:2. Korona oficjalnie założona 10 0

Ekstraliga piłkarek nożnych Górnik Łęczna na zakończenie sezonu pokonał 3:2 Medyka Konin. Ten wynik nie miał jednak najmniejszego znaczenia, ponieważ podopieczne Piotra Mazurkiewicz już dawno temu zapewniły sobie mistrzowski tytuł. W niedzielę jednak „górniczki” wreszcie mogły oficjalnie odebrać złote medale i świętować ze swoimi kibicami historyczny wynik

Łada lepsza od odmłodzonego Hetmana

Łada lepsza od odmłodzonego Hetmana 0 0

Osłabiony i odmłodzony Hetman zostawił wszystkie trzy punkty w Biłgoraju. Łada pokonała w derbach faworyzowanych rywali 2:1, chociaż podopieczni Jacka Ziarkowskiego wcale nie musieli przegrać

Polesie – POM 2:1. Pozostałe wyniki lubelskiej klasy okręgowej

Polesie – POM 2:1. Pozostałe wyniki lubelskiej klasy okręgowej 0 1

Lubelska klasa okręgowa Polesie pokonało POM Iskra Piotrowice po golu Marcina Wójcika w doliczonym czasie gry. Dzięki temu zawodnicy Zbigniewa Wójcika są już bardzo blisko zajęcia drugiego miejsca

Gryf – Olimpiakos 3:2. Pozostałe wyniki zamojskiej klasy okręgowej

Gryf – Olimpiakos 3:2. Pozostałe wyniki zamojskiej klasy okręgowej 1 0

ZAMOJSKA KLASA OKRĘGOWA W pojedynku dwóch beniaminków Gryf Gmina Zamość przegrywał z Olimpiakosem Tarnogród 0:2, ale pokazał charakter. Zespół trenera Romana Blonki w końcowych fragmentach spotkania podkręcił tempo i wyszarpał zwycięstwo wygrywając 3:2

Eko Różanka – Kłos Chełm 3:1. Mikołaj przyszedł już w maju

Eko Różanka – Kłos Chełm 3:1. Mikołaj przyszedł już w maju 1 0

Szalony mecz w Różance. Gospodarze do przerwy przegrywali z Kłosem Chełm 0:1, ale w drugiej połowie odwrócili losy spotkania i ostatecznie wygrali 3:1.

Najbardziej barwna impreza po raz kolejny w Lublinie. Festiwal Kolorów 2018 [zdjęcia]
galeria

Najbardziej barwna impreza po raz kolejny w Lublinie. Festiwal Kolorów 2018 [zdjęcia] 0 1

Nie zdziwcie się jeśli dzisiaj zobaczycie zielono-czerwono-żółte twarze w centrum miasta. W niedzielę odbywa się kolejna edycja Festiwalu Kolorów.

AWF Kraków i Politechnika Gdańska najlepsze podczas AMP w lekkiej atletyce
galeria

AWF Kraków i Politechnika Gdańska najlepsze podczas AMP w lekkiej atletyce 2 0

W weekend na nowym stadionie w Lublinie zostały rozegrane Akademickie Mistrzostwa Polski. Klasyfikację generalną wygrały: AWF Kraków wśród pań i Politechnika Gdańska w rywalizacji mężczyzn. W tej drugiej kategorii trzeci był UMCS

Lubelski Wyścig Kaczek. Kolorowe zawodniczki pomknęły rzeką [zdjęcia]
galeria

Lubelski Wyścig Kaczek. Kolorowe zawodniczki pomknęły rzeką [zdjęcia] 3 0

 W niedzielę na terenach zielonych przy Arenie Lublin zorganizowano wyścig kaczek. To już piąta edycja imprezy.

Olender – Igros 2:2. Spadek niemal pewny

Olender – Igros 2:2. Spadek niemal pewny 0 0

ZAMOJSKA KLASA OKRĘGOWA Olender Sól podzielił się punktami z Igrosem Krasnobród remisując 2:2. Ten wynik nie zadowala żadnej ze stron i wszystko wskazuje na to, że w przyszłym sezonie oba zespoły grać będą o szczebel niżej

Spór w szpitalu przy al. Kraśnickiej. Ludowcy chcą żeby stworzyć "siatkę płac"
film

Spór w szpitalu przy al. Kraśnickiej. Ludowcy chcą żeby stworzyć "siatkę płac" 13 14

Co dalej z konfliktem w szpitalu przy al. Kraśnickiej? - Pole do kompromisu jest bardzo duże i jeśli nie w poniedziałek to we wtorek, zarówno dyrekcja jak i pielęgniarki dojdą do porozumienia - ocenia Krzysztof Hetman, wiceprezes PSL i proponuje stworzenie "siatki płac".

"W rytmie natury". Impreza nad Zalewem Zemborzyckim [zdjęcia]
galeria

"W rytmie natury". Impreza nad Zalewem Zemborzyckim [zdjęcia] 1 0

Pokazy maszyn do pielęgnacji zieleni, pokazy strażackie, spotkania z ekspertami, konkursy z nagrodami i strefa gastronomiczna. W sobotę MOSiR „Bystrzyca” w Lublinie oraz Husqvarna wspólnie zapraszali do akcji „W rytmie natury”.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.