wtorek, 24 października 2017 r.

Magazyn

Dorota Gardias: tańcząca pogodynka z Tomaszowa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 kwietnia 2009, 12:39

Nawet zwycięstwo w finale "Tańca z gwiazdami” nie będzie ważniejsze od wszystkich dowodów sympatii i pozytywnych komentarzy, jakie teraz dostaję - mówi nowa gwiazda TVN, Dorota Gardias-Skóra.

Jak skromna dziewczyna z Tomaszowa Lubelskiego trafiła do milionów polskich domów?

Wtorek, godzina 8.30. Ponad 2 miliony Polaków włącza telewizor na "Dzień Dobry TVN”. Najpierw przywitanie prowadzących - Doroty Wellman i Marcina Prokopa. Chwilę później: prognoza pogody. Na antenę wchodzi Dorota Gardias-Skóra. - Mam dla państwa świetne wiadomości: to będzie piękny, słoneczny dzień - zapowiada, zapraszając na kolejne wejścia w późniejszej części "DD TVN”.

Andrzej na mnie krzyczy

Program się kończy. Gardias w pośpiechu się pakuje i biegiem pędzi na salę treningową. Tam już czeka jej partner z "Tańca z gwiazdami”, Andrej Mosejcuk. Od dwóch dni trenują fokstrota do piosenki "Love and married”. Zatańczą go w najbliższą niedzielę.

- Nie mogę teraz rozmawiać. Muszę ćwiczyć, bo Andrej krzyczy - śmieje się pani Dorota, umawiając się na telefon po godz. 17. Niestety, przez cały wieczór jej telefon milczy. Próbujemy w środę. Po trzech godzinach wreszcie odbiera. - Przepraszam, ostatnio trudno mi znaleźć jakikolwiek wolny czas - tłumaczy. - Ale teraz, zanim zacznie się trening, mam chwilę. Możemy porozmawiać.

Zaczynamy.

Trochę już tańczyłam

Dorota Gardias urodziła się w 1981 r. w Tomaszowie Lubelskim. - To mój prawdziwy dom. Tam mam znajomych, rodzinę. I mnóstwo cudownych wspomnień - tłumaczy. - Wracam do Tomaszowa, kiedy tylko się da. Choćby na wybory Miss Tomaszowa, które prowadzę regularnie od 13 lat.

W Tomaszowie Dorota chodziła do szkoły, gdzie ujawniała swoje pierwsze zdolności artystyczne. Przez kilka lat tańczyła w Zespole Pieśni i Tańca Ludowego "Roztocze”. Zaliczyła też kilka kursów tańca towarzyskiego. Wszyscy sądzili, że zostanie piosenkarką albo aktorką. Życie potoczyło się jednak inaczej.

Miss

Gardiasówna wybrała studia na UMCS, gdzie skończyła dwa kierunki: pedagogikę przedszkolną oraz animatora i menedżera kultury. W międzyczasie zaczęła startować w konkursach piękności. Efekt? W 1999 r. zajęła I miejsce w konkursie Miss Polonia Super Model Lubelszczyzny.

W 2000 r. została najpiękniejszą studentką Lublina. Na swoim koncie ma też tytuły: Miss Tomaszowa Lubelskiego, Miss Chmielaków, Miss Nastolatek Zamojszczyzny 1996, Miss Lata Zamojszczyzny 1998, Miss Polonia Roztocza 1999 i, z czego jesteśmy szczególnie dumni, Miss Dziennika Wschodniego 2002!

- Zawód modelki to dobry sposób na zarobienie paru groszy, tak bardzo potrzebnych na studiach - mówiła wtedy w jednym z wywiadów. - Ale teraz już z tym kończę, bo nie mam tyle czasu.

On w Łodzi, ona w stolicy

Przyszła pora na szklany ekran. Na początek: Telewizja Lublin. Przez kilka lat Gardias była prezenterką pogody po "Panoramie Lubelskiej”. Aż do wiosny 2006 r.

Na łamach Dziennika Wschodniego pojawiła się wtedy informacja: "Dorota Gardias odchodzi z pracy i wyprowadza się z Lublina. Powód? Wychodzi za mąż i przeprowadza, żeby zamieszkać razem z przyszłym mężem. Wybranek pani Doroty - Konrad Skóra - jest pilotem wojskowym.

Skończył Wyższą Szkołę Oficerską Sił Powietrznych w Dęblinie i Akademię Obrony Narodowej w Warszawie. Teraz jest w Iraku, ale w czerwcu wraca do Polski. Termin ślubu został wyznaczony na 16 września”.

W międzyczasie pani Dorota dostała się do nowo powstałej telewizji TVN Meteo. Mąż został w jednostce wojskowej pod Łodzią. A żona rozpoczęła pracę w Warszawie.

Z głowy i na żywo

- Na początku nie było łatwo. Warszawa to znacznie większe miasto od Tomaszowa czy Lublina - przyznaje pogodynka. - Na szczęście, spotkałam świetnych ludzi w pracy. Byłam bardzo zaskoczona, że w redakcji jest tak przyjazna atmosferę.

Choć pojawiły się też kłopoty. Prezenterzy TVN Meteo, w przeciwieństwie do osób zapowiadających pogodę w Telewizji Lublin, nie korzystają z prompterów, na których jest wyświetlany tekst. Trzeba mówić z głowy i na żywo. Gardias musiała przejść też kilka lekcji z meteorologii, geografii, a także pracy przed kamerą.

Efekty na tyle spodobały się szefom stacji, że rok po debiucie zaproponowali pani Dorocie prowadzenie pogody w TVN24, a niedługo później także po "Faktach” w TVN. W międzyczasie pracowała też jako reporterka TVN24.

9 edycja

Aż wreszcie pod koniec ub. roku pojawiła się propozycja występu w 9 edycji "Tańca z gwiazdami”. - Byłam bardzo zaskoczona - przyznaje Gardias-Skóra. - Ale nie ukrywam, że bardzo chciałam wystąpić w tym programie. To było jedno z moich marzeń.

Tuż po ogłoszeniu listy kandydatów pani Dorota mówiła skromnie: Nie zależy mi na tym, żeby wygrać srebrne porsche i "Kryształową kulę”, bo już sam udział w programie traktuję jako olbrzymie wyróżnienie. Chcę stanąć na wysokości zadania, żeby nie przynieść wstydu rodzinie, Lublinowi, a przede wszystkim ziemi tomaszowskiej, z której pochodzę.

Po pierwszych pięciu odcinkach nie zmieniła podejścia. - Nadal czuję się trochę jak szara myszka wśród gwiazd - tłumaczy. - Jestem na tym rynku dopiero od 3 lat. A "Taniec z gwiazdami” to bardzo popularny program, w którym występują największe polskie gwiazdy.

Trening

Tyle że wszystkie inne gwiazdy obecnej edycji są w cieniu pani Doroty. Wygrała 3 z 5 pierwszych odcinków, raz była 2., a raz 3. Chwalą ją jurorzy, a widzowie wysyłają tysiące sms-ów.

Tanecznym partnerem Gardias-Skóry jest 26-letni Andrej Mosejcuk, Ukrainiec, który od 12 lat mieszka z rodzicami w Niemczech. - Jest bardzo wymagający - podkreśla nasza rozmówczyni. - Ale to świetny nauczyciel. Codziennie trenujemy od 5 do 7 godzin. Teraz będzie jeszcze trudniej, bo będziemy przygotowywać po 2 tańce do każdego programu. A do tego dojdą jeszcze układy grupowe. Przed nami mnóstwo pracy.

Jaki będzie efekt? - Ten program jest na tyle nieprzewidywalny, że trudno cokolwiek przewidzieć - mówi Gardian-Skóra. - Ja jednak już czuję się wygrana. Nawet zwycięstwo w finale "Tańca z gwiazdami” nie będzie ważniejsze od wszystkich dowodów sympatii i pozytywnych komentarzy, jakie teraz dostaję. Tego nie da się przecenić.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
tes 63
pilot
~Ania~
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

tes 63
tes 63 (14 listopada 2016 o 10:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pani Dorota jest ładną mądrą inteligentną kobietą. Gratuluje jej sukcesu. Miejsce gdzie sie znalazła zawdzieńcza sobie i dobrym ludziom których spotkałą na drodze zyciowej. I nie jest wazne skad pochodzi.
Rozwiń
pilot
pilot (27 grudnia 2011 o 23:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pier***nieta gowniara i tyle.Zwykla blachara z wiochy.
Rozwiń
~Ania~
~Ania~ (13 kwietnia 2009 o 22:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TELEWIDZ napisał:
BRAWO PANI DOROTO TAK TRZYMAĆ. NIECH PANI NIE ZWRACA UWAGI NA KOMENTARZE ZGREDÓW I ZAZDROŚNIKÓW.WIERZYMY ŻE PANI WYGRA, TRZYMAMY KCIUKI.



Tak, tak Pani Dorotko , my z lubelszczyzny trzymamy za Panią kciuki, pięknie Pani tańczy i ma Pani wdzięk. Tak trzymać ,niech Pani reprezentuje nas lubelaków jak najlepiej , bo nasz rejon polacy uważają za kat.C .A to nie prawda tu na lubelszczyżnie są piękni i zdolni, to od nas wyjeżdżają sami geniusze. I jak jakaś sława wystepuje to okazuje się że z lubelszczyzny. Jest Pani warta wygranej. Wspieramy Panią . A zazdrośnicy niech kucają ze złości , a Pani ma zrobić swoje i taaaak trzymać. Powodzenia.
Rozwiń
Gość
Gość (13 kwietnia 2009 o 22:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pewnie sie podczepiła pod jakiegoś ustawionego członia, który ją wypchnął przed kamerę Kiedyś przerobiła to już np. J. Pochanke (prywatnie żona Adama Pieczyńskiego, szefa TVN24). Przez łóżko (czyt. du pę )do kariery, też mi wyczyn.
Rozwiń
~meteo~
~meteo~ (13 kwietnia 2009 o 16:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gardias do domu!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!