poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Magazyn

Dwa tygodnie poszukiwań Marka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 kwietnia 2009, 19:05

Noc, środek Lublina. Marek Wojciechowski wychodzi z klubu, idzie przez miasteczko akademickie. Tu ślad się urywa. Od ponad dwóch tygodni nie wiadomo, co się z nim stało.

WIDEO

Wujek

Do domu planował przyjechać w czwartek bo właśnie z dobrymi wynikami zaliczył sesję zimową. W środę miał zdawać ostatni egzamin, język rosyjski. Ale nie pojawił się na uczelni. Jego telefon był wyłączony. Sublokator ze stancji zaalarmował rodzinę. Rodzice - policję.

Marek we wtorek spotkał się z o 10 lat starszym wujkiem, który na krótko przyjechał do Lublina z Anglii. Wieczorem poszli do klubu "Archiwum” przy ul. Radziszewskiego. Około godz. 21 student wysłał sms-a do kolegi ze stancji. Uprzedzał, że wróci później. Pił z krewnym piwo. Mężczyźni wyszli z lokalu po północy. W klubie było spokojnie, piwo dopijali ostatni klienci.

Kamera, która pokazuje teren przed pubem, zarejestrowała jak Marek zakłada kurtkę. Zatacza się. Potem wraz z krewnym wymieniają parę zdań z innymi klientami lokalu, którzy właśnie wyszli na zewnątrz. Okazuje się, że starszy z mężczyzn pyta nieznajomych - dwóch mężczyzn i kobietę - gdzie jest jeszcze otwarty jakiś lokal.

Jest jeszcze późniejsze nagranie z ulicy. Widać na nim jak Marek i jego wujek stoją w towarzystwie tych samych osób przed innym klubem. Krewny wchodzi do lokalu. Orientuje się, że Marka przy nim nie ma. Uznaje, że chłopak poszedł już na stancję przy ul. Tymiankowej.

W tym czasie Marek idzie pobliską ulicą Pagi. Tu po raz ostatni "widzi” go kamera monitoringu.

Dwa tygodnie i nic

Policja od początku zakładała kilka wersji. Nawet taką, że student postanowił w tajemnicy przed rodziną wyjechać za granicę. Sprawdzała przejścia graniczne, listy pasażerów u przewoźników. Ale nazwiska zaginionego na nich nie było.

Kilkudziesięciu policjantów przez kolejne dni przeczesywało dzielnice Lublina, którymi mógł przechodzić student. Zaczęli od miasteczka akademickiego, potem sprawdzali Park Ludowy, rejon wąwozu łączącego osiedla LSM i Czuby. Strażacy przeszukali sonarem dno Bystrzycy. Pracownicy MPWIK i LPEC pomagali zaglądać do kanałów ciepłowniczych i studzienek kanalizacyjnych.

W ostatni czwartek do poszukiwań włączył się helikopter Straży Granicznej. Latał nad południowo-zachodnią częścią Lublina z kamerą termowizyjną. W tym czasie policjanci przeszukiwali las Stary Gaj.

Nagroda za informacje

Dopiero po dwóch tygodniach na policję zgłosili się studenci, którzy rozmawiali z Markiem i jego wujkiem po wyjściu z "Archiwum”. Ich zeznania niczego nowego do sprawy nie wniosły. - Potwierdzili, że spotkali zaginionego oraz jego kuzyna przed lokalem "Archiwum”. Następnie ich drogi rozeszły się - mówi Jacek Deptuś z policji w Lublinie.

W tym tygodniu rektor Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej oraz dziekan Wydziału Prawa i Administracji UMCS ufundowali 10 tys. zł nagrody. Pieniądze czekają na osobę, która wskaże miejsce pobytu studenta lub udzieli informacji, które pomogą go znaleźć.

- Chcemy się włączyć w akcję, to wielka strata dla rodziny i znajomych, ale także dla całej społeczności uniwersytetu. Wszyscy jesteśmy poruszeni. Chociaż w taki sposób możemy wesprzeć poszukiwania - uzasadniał tę decyzję Andrzej Dąbrowski, rektor UMCS.

Kolejną nagrodę - 50 tys. zł za informacje wyznaczyła też rodzina Marka.
Na policję zgłaszają się dziesiątki osób, które twierdza, że widziały mężczyznę podobnego do studenta. - Był w Klementowicach, szukał pracy - zadzwonił do nas Czytelnik, prosząc o skontaktowanie go z policją.

Policjanci każdy sygnał sprawdzają ale żaden nie naprowadził ich na ślad Marka. Co dalej? - Analizujemy zapisy z kamer umieszczonych na śmigłowcu, czekamy na nowe sygnały. Do tego trzeba dodać działania operacyjne związane z penetracją światka przestępczego - wylicza Deptuś.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
muka
pol
Gość
(34) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

muka
muka (9 kwietnia 2009 o 08:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wiem, nie zycze Markowi zle, ale jakos pokazowo to wszystko wyglada. Nie przypominam sobie,by kiedykolwiek trwaly takie poszukiwania kogokolwiek, w skali kraju czy miasta. Akcja jak pod arsenalem.
Rozwiń
pol
pol (8 kwietnia 2009 o 14:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To materiał na film. Może tvn wyprodukuje?
Rozwiń
Gość
Gość (5 kwietnia 2009 o 17:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale Magda, jak mi się wydaje nawiała z domu z jakimś kolegą, a to już inna sprawa!
Zgadzam się z przedmówcą : trochę winy rodziców, pozwalają córeczkom w wieku 13 lat mieć chłopaka, i obracać się w różnym towarzystwie, a potem płacz, bo córeczka wybrała chłopaka a nie przytulny kącik z rodzicami.
Rozwiń
marla
marla (5 kwietnia 2009 o 09:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Myślę, że to jak nagłośniona jest dana sprawa zaginięcia zależy przede wszystkim od rodziny i przyjaciół.
Plakaty z Markiem już na drugi dzień po zaginięciu wisiały na wszsytkich przystankach MPK jakie mijałam.

Nie widziałam natomiast ani jednego plakatu tej nastolatki. Ponadto, z tego co czytam ostatnio - osoby w wieku 13-16 lat bardzo często odnajdują się, nawet po różnym czasie.
Najczęściej bowiem same uciekają z domu.

Winni są w takich sprawach przede wszystkim rodzice - którzy nie potrafią nawet wskazać imion i nazwisk najbliższych znajomych swoich nastoletnich pociech! Nie znają też ich adresów, nie wiedzą w jakich klubach czy miejscach ich dzieci spędzają wolny czas. Problem dostrzegają dopiero gdy dziecko zniknie im z oczu!
Rozwiń
kinol
kinol (5 kwietnia 2009 o 01:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a napisał:
sprawa z Magdą została słabo nagłośniona, jeśli nie powiedziec wcale. od zaginięcia tez mineło troszkę czasu a nikt nie wie w jakich okolicznościach. za to losy Marka wszyscy śledzili od samego zaginięcia, na bierząco. tez powinien być jakiś artykuł jak zagineła itp, jak w Lublinie to tez kamery powinny cos zarejestrować.
czy coś dalej się toczy w sprawie Marka?


Na pewno się toczy. Tylko zapewne brak nowych informacji, ale kwestia czasu i się pewnie coś pojawi. Mam nadzieję, że go w końcu odnajdą.
A co do Magdy... Ja też nie słyszałam o jej zaginięciu, pierwszy raz się z tą sytuacją zetknęłam, jak zobaczyłam zdjęcie na stronie ITAKI. Faktycznie sprawa nie była nagłośniona, nawet w gazetach nic o tym nie widziałam niestety. I właśnie - w jakich okolicznościach zaginęła Magda, gdzie ją ostatnio widziano?? Bo w podanych linkach nie ma o tym żadnej wzmianki...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (34)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!