Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

4 lutego 2018 r.
10:06

Dzieje Puław: We Włostowicach chcieli mieć parafię. Ktoś był jednak przeciwny

16 8 A A
Włostowice: kościół parafialny<br />
Włostowice: kościół parafialny

Włostowice zawsze ciążyły bardziej do parafii Końskowola niż parafii w Jaroszynie. Proboszcz jaroszyński nie mógł sprostać wszystkim oczekiwaniom wiernych z Włostowic z powodu odległości i częstych trudności w pokonaniu przeszkody wodnej, jaką była Wisła. Nie miał wikariusza, co nie ułatwiało jego kontaktów z wiernymi na drugim brzegu rzeki. Stąd utworzenie oddzielnej parafii we Włostowicach stało się zadaniem pilnym i koniecznym.

Należało zacząć od stworzenia bazy materialnej dla tego przedsięwzięcia. Już w 1546 r. tworzący się we Włostowicach ośrodek duszpasterski otrzymał od Marcina Skowieskiego zapis w wysokości 5 florenów rocznie.

Mimo braku kanonicznej erekcji parafii, rezydujący we Włostowicach duchowny musiał mieć zabezpieczenie, przynajmniej minimalne, potrzeb materialnych. Wizytujący w 1603 r. uznał uposażenie komendariusza i rektora za dostatnie, wskazując na pola i dziesięciny proboszcza we Włostowicach, Wronowie i Wólce Profeckiej. Nie zawsze tak było, co stanowiło przyczynę częstego opuszczania Włostowic.

Do 1639 r. Włostowice nie posiadały stałego kapłana. W 1563 r. obowiązki komendariusza pełnił ks. Marcin, o którym brak wiadomości. W 1594 r. komendariuszem kaplicy we Włostowicach był Joannes a Latowicz. Wizytator z 1603 r. wymienił ks. Walentego Rusieckiego jako rektora kościoła we Włostowicach, a ks. Stanisława, prepozyta szpitala w Końskowoli, jako rektora tutejszej kaplicy.

Artykuł premium Regionalny portal informacyjny Dziennik Wschodni
Dostęp ograniczony
lub wykup pełny dostęp do portalu:
Prenumerata
30 dni
koszt: 10,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 30 dni
Prenumerata
90 dni
koszt: 25,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 90 dni
Prenumerata
180 dni
koszt: 40,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 180 dni
Prenumerata
360 dni
koszt: 70,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 360 dni

Komentarze 8

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
SpokoGostek / 6 lutego 2018 o 19:36
Może po wojnie zostało? Bo mój ojciec (rocznik 1938) opowiadał że jak w górach paśli krowy to się okręcali taśmami od cekaemów.
Avatar
sitjuit / 5 lutego 2018 o 22:11
Proch zbierało się nie tylko na górkach ale i na Zapłociu. Pamiętam jak przychodziło się tu z Puław do kolegów z Zapłocia i na sąsiednich polach koło Lisów leżały w ziemi laseczki prochu, które się zbierało na każdym kroku. Czy pamięta ktoś jakie było pochodzenie tego materiału?
Avatar
Gość / 5 lutego 2018 o 10:53
Taki kościół w Polsce to zbiera po kolędzie gdzieś tyle, co WOŚP, gdyby policzyć po 50 od chałupy... Gdzie są podatki od tego?
Avatar
SpokoGostek / 4 lutego 2018 o 19:05
undefined napisał:
WŁOSTOWICE i chłopaki z Zapłocia niezapomniane chwile i wybryki, na bosaka startowało się już w kwietniu, zbieranie prochu na górkach, rywalizacja z chłopakami z Parchatki nasz Kuba najsilniejszy, robione łuki Ola , kużnia kowala i boja na sam widok kowala, piłka nożna szmacianką na boisku , wędrówki po górkach parchackich, bójki i walki to były czasy.....Pamiętacie, ktoś jeszcze żyje?
 Ja to już młodsze pokolenie. Kuźni nie pamiętam. Tylko łażenie po górach, powroty do domu po północy nawet w roku szkolnym, dożywianie się truskawkami, malinami, wiśniami i winogronem na okolicznych działkach i sadach, piłki już mieliśmy prawdziwe ale zbieranie ekipy to był cały ceremoniał, pasanie krów za wałem i na kępie, kąpiele w Wiśle i rżnięcie w karty do upadłego, wyprawy a zwłaszcza powroty z zabaw w Skowieszynie. Z Zapłocia to już nikt nie przychodził ale ta część Parchatki do Pawłowskiego to była "nasza", miejscowi pijaczkowie, stary Ułes a potem Ciocioń to dopiero byli goście, dziś już takich nie ma i już nie będzie...
 Ja to już młodsze pokolenie. Kuźni nie pamiętam. Tylko łażenie po górach, powroty do domu po północy nawet w roku szkolnym, dożywianie się truskawkami, malinami, wiśniami i winogronem na okolicznych działkach i sadach, piłki już mieliśmy prawdziwe ale zbieranie ekipy to był cały ceremoniał, pasanie krów za wałem i na kępie, kąpiele w Wiśle i rżnięcie w karty do upadłego, wyprawy a zwłaszcza powroty z zabaw w Skowieszynie. Z Zapłocia to już nikt nie przychodził ale ta część Parchatki do Pawłowskiego to była "nasza", ... rozwiń
Avatar
Gość / 4 lutego 2018 o 18:09
"Wszystkie znamienite obiekty sakralne na przestrzeni dziejów powstawały z potu i krwi zwykłych postraszonych piekłem ludzi" - otóż to - niedawno słyszałem od dawnych, zaawansowanych już mocno wiekowo mieszkańców Włostowic, że ich ojciec musiał sprzedać krowę (przed wojną kosztowała sporo pieniędzy), aby sprostać opłatom nałożonym na rodzinę przez proboszcza Włostowic
Avatar
Gość / 4 lutego 2018 o 14:17
trudno cokolwiek sobie przypomnieć bo dostęp do artykułu jest ograniczony i tylko dla nielicznych
Avatar
Gość / 4 lutego 2018 o 12:41
WŁOSTOWICE i chłopaki z Zapłocia niezapomniane chwile i wybryki, na bosaka startowało się już w kwietniu, zbieranie prochu na górkach, rywalizacja z chłopakami z Parchatki nasz Kuba najsilniejszy, robione łuki Ola , kużnia kowala i boja na sam widok kowala, piłka nożna szmacianką na boisku , wędrówki po górkach parchackich, bójki i walki to były czasy.....Pamiętacie, ktoś jeszcze żyje?
Avatar
Gość / 4 lutego 2018 o 10:35
Wszystkie znamienite obiekty sakralne na przestrzeni dziejów powstawały z potu i krwi zwykłych postraszonych piekłem ludzi. Ta tendencja ma się całkiem dobrze i współcześnie. Może już bez mordowania, ale nadal reklamując do sprzedaży nieistniejący towar oraz presję włodarzy!
Avatar
SpokoGostek / 6 lutego 2018 o 19:36
Może po wojnie zostało? Bo mój ojciec (rocznik 1938) opowiadał że jak w górach paśli krowy to się okręcali taśmami od cekaemów.
Avatar
sitjuit / 5 lutego 2018 o 22:11
Proch zbierało się nie tylko na górkach ale i na Zapłociu. Pamiętam jak przychodziło się tu z Puław do kolegów z Zapłocia i na sąsiednich polach koło Lisów leżały w ziemi laseczki prochu, które się zbierało na każdym kroku. Czy pamięta ktoś jakie było pochodzenie tego materiału?
Avatar
Gość / 5 lutego 2018 o 10:53
Taki kościół w Polsce to zbiera po kolędzie gdzieś tyle, co WOŚP, gdyby policzyć po 50 od chałupy... Gdzie są podatki od tego?
Avatar
SpokoGostek / 4 lutego 2018 o 19:05
undefined napisał:
WŁOSTOWICE i chłopaki z Zapłocia niezapomniane chwile i wybryki, na bosaka startowało się już w kwietniu, zbieranie prochu na górkach, rywalizacja z chłopakami z Parchatki nasz Kuba najsilniejszy, robione łuki Ola , kużnia kowala i boja na sam widok kowala, piłka nożna szmacianką na boisku , wędrówki po górkach parchackich, bójki i walki to były czasy.....Pamiętacie, ktoś jeszcze żyje?
 Ja to już młodsze pokolenie. Kuźni nie pamiętam. Tylko łażenie po górach, powroty do domu po północy nawet w roku szkolnym, dożywianie się truskawkami, malinami, wiśniami i winogronem na okolicznych działkach i sadach, piłki już mieliśmy prawdziwe ale zbieranie ekipy to był cały ceremoniał, pasanie krów za wałem i na kępie, kąpiele w Wiśle i rżnięcie w karty do upadłego, wyprawy a zwłaszcza powroty z zabaw w Skowieszynie. Z Zapłocia to już nikt nie przychodził ale ta część Parchatki do Pawłowskiego to była "nasza", miejscowi pijaczkowie, stary Ułes a potem Ciocioń to dopiero byli goście, dziś już takich nie ma i już nie będzie...
 Ja to już młodsze pokolenie. Kuźni nie pamiętam. Tylko łażenie po górach, powroty do domu po północy nawet w roku szkolnym, dożywianie się truskawkami, malinami, wiśniami i winogronem na okolicznych działkach i sadach, piłki już mieliśmy prawdziwe ale zbieranie ekipy to był cały ceremoniał, pasanie krów za wałem i na kępie, kąpiele w Wiśle i rżnięcie w karty do upadłego, wyprawy a zwłaszcza powroty z zabaw w Skowieszynie. Z Zapłocia to już nikt nie przychodził ale ta część Parchatki do Pawłowskiego to była "nasza", ... rozwiń
Avatar
Gość / 4 lutego 2018 o 18:09
"Wszystkie znamienite obiekty sakralne na przestrzeni dziejów powstawały z potu i krwi zwykłych postraszonych piekłem ludzi" - otóż to - niedawno słyszałem od dawnych, zaawansowanych już mocno wiekowo mieszkańców Włostowic, że ich ojciec musiał sprzedać krowę (przed wojną kosztowała sporo pieniędzy), aby sprostać opłatom nałożonym na rodzinę przez proboszcza Włostowic
Avatar
Gość / 4 lutego 2018 o 14:17
trudno cokolwiek sobie przypomnieć bo dostęp do artykułu jest ograniczony i tylko dla nielicznych
Avatar
Gość / 4 lutego 2018 o 12:41
WŁOSTOWICE i chłopaki z Zapłocia niezapomniane chwile i wybryki, na bosaka startowało się już w kwietniu, zbieranie prochu na górkach, rywalizacja z chłopakami z Parchatki nasz Kuba najsilniejszy, robione łuki Ola , kużnia kowala i boja na sam widok kowala, piłka nożna szmacianką na boisku , wędrówki po górkach parchackich, bójki i walki to były czasy.....Pamiętacie, ktoś jeszcze żyje?
Avatar
Gość / 4 lutego 2018 o 10:35
Wszystkie znamienite obiekty sakralne na przestrzeni dziejów powstawały z potu i krwi zwykłych postraszonych piekłem ludzi. Ta tendencja ma się całkiem dobrze i współcześnie. Może już bez mordowania, ale nadal reklamując do sprzedaży nieistniejący towar oraz presję włodarzy!
Zobacz wszystkie komentarze 8

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Liga Mistrzów dla Realu Madryt!

Liga Mistrzów dla Realu Madryt! 0 1

W rozegranym w Kijowie finale najważniejszych europejskich rozgrywek „Królewscy” pokonali Liverpool 3:1. Bohaterem spotkania okazał się Gareth Bale, który zdobył dwa gole, a antybohaterem– bramkarz ekipy z Wysp Brytyjskich – Loris Karius

Cechy wolicjonalne ważniejsze niż technika i taktyka, czyli opinie po meczu Chełmianka – Motor

Cechy wolicjonalne ważniejsze niż technika i taktyka, czyli opinie po meczu Chełmianka – Motor 7 1

Motor przedłużył swoje nadzieje na awans do II ligi dzięki sobotniej wygranej z Chełmianką (2:0). Jak spotkanie oceniają trenerzy obu zespołów?

Maria Chomentowska, architekt, mistrzyni skrytości. Jej rozwiązania sprzed lat wciąż są nowatorskie
galeria

Maria Chomentowska, architekt, mistrzyni skrytości. Jej rozwiązania sprzed lat wciąż są nowatorskie 0 2

Nie była ani szczupła, ani gruba. Ani wysoka, ani niska. Włosy? Ciemny blond. Chyba. Pani Maria. Maria Chomentowska. Mistrzyni skrytości. Perfekcyjna i pracowita. Architekt wnętrz, projektantka. Zaproponowane przez nią kilkadziesiąt lat temu rozwiązania, nadal są nowatorskie. I świetnie się sprawdzają. Jej życie zawodowe podzielone na kilka okresów, dopiero teraz doczekało się pierwszej monograficznej wystawy i opracowania. Życie prywatne zostanie prywatnym już chyba na zawsze. Gdy najbliżsi chcieli zacząć zadawać pytania, już nie miał kto odpowiadać. Znajomi nigdy nie pytali, bo czuli, że pytać nie powinni

Radomiak – Wisła 2:2. Puławy żegnają się z drugą ligą

Radomiak – Wisła 2:2. Puławy żegnają się z drugą ligą 2 12

Kolejki cudów nie było. Wisła powalczyła w Radomiu, ale urwała gospodarzom tylko jeden punkt po remisie 2:2. Znicz Pruszków i MKS Kluczbork wygrały swoje mecze. A to oznacza, że puławianie muszą przełknąć bardzo gorzką pigułkę. Właśnie zaliczyli drugi spadek z rzędu i w następnym sezonie zagrają w III lidze

"Czułe guziczki" nie są dla wszystkich
wiersze między newsami

"Czułe guziczki" nie są dla wszystkich 0 0

Amerykanka, kolekcjonerka sztuki, przyjaciółka Picassa, Hemingway’a i Fitzgeralda pisała także wiersze. Na koniec naszej poetyckiej akcji – spotkanie z Gertrude Stein. Bądźcie dzielni

Avia – Podhale 1:4. Pierwsza wiosenna porażka u siebie

Avia – Podhale 1:4. Pierwsza wiosenna porażka u siebie 5 8

Piłkarze ze Świdnika ponieśli pierwszą w rundzie wiosennej porażkę na swoim stadionie. Zespół trenera Dominika Bednarczyka przegrał z Podhalem Nowy Targ 1:4, choć jako pierwszy zdobył tego dnia bramkę

MKS Ryki – Stal Kraśnik 0:9. Sobotnie wyniki meczów IV Ligi

MKS Ryki – Stal Kraśnik 0:9. Sobotnie wyniki meczów IV Ligi 39 7

Opromieniona awansem do III ligi Stal Kraśnik dokonała kolejnej egzekucji. Tym razem zespół trenera Daniela Szewca rozgromił w Rykach tamtejszy MKS aż 9:0, a cztery gole zdobył Filip Drozd

Lublin: Pikieta i przepychanki przed spotkaniem z Morawieckim. Premier odpowiedział [wideo, zdjęcia]
galeria
film

Lublin: Pikieta i przepychanki przed spotkaniem z Morawieckim. Premier odpowiedział [wideo, zdjęcia] 235 52

Do pikiety doszło przed dzisiejszym spotkaniem premiera Mateusza Morawieckiego z mieszkańcami Lublina

Chełmianka - Motor 0:2 (zapis relacji na żywo)

Chełmianka - Motor 0:2 (zapis relacji na żywo) 3 16

Motor pokonał w sobotę Chełmiankę 2:0 i przedłużył nadzieje na awans do II ligi. Swój mecz wygrała jednak także Resovia i podopieczni trenera Piotra Zasady ciągle tracą do rywali cztery punkty.

Premier Mateusz Morawiecki w Białej Podlaskiej: "Spełniamy marzenia Polaków"
galeria

Premier Mateusz Morawiecki w Białej Podlaskiej: "Spełniamy marzenia Polaków" 61 64

Premier Mateusz Morawiecki przekazał klucze lokatorom Mieszkań Plus w Białej Podlaskiej. – Tu rozpoczynamy program który jest alternatywą dla rzeczywistości która do tej pory panowała – powiedział szef rządu.

Zarząd puławskich Azotów odpowiada związkowcom: Nie będzie "Bizancjum"

Zarząd puławskich Azotów odpowiada związkowcom: Nie będzie "Bizancjum" 1 6

Władze puławskich Zakładów Azotowych odpowiadają na zarzuty wysuwane przez związkowców o wysokich kosztach utrzymania menedżerów nowego pionu handlowego. Kopiowanie „bizantyjskich zwyczajów”, jak zapewnia zarząd firmy, to nieprawda

Przeczytaj zanim wybierzesz się na imprezę lub przyjęcie

Przeczytaj zanim wybierzesz się na imprezę lub przyjęcie 0 0

Tylko wnikliwy obserwator, a takim był pan Larkin, potrafi określić pozycję społeczną patrząc w kieliszek. W czyjś kieliszek. I w swój kieliszek

Setki światełek zaświeciły podczas koncertu w Lublinie [zdjęcia]
galeria

Setki światełek zaświeciły podczas koncertu w Lublinie [zdjęcia] 22 1

Drugiego dnia Kulturaliów w Lublinie zobaczyć można było m.in. Kamp!, The Dumplings i Myslovitz

Górnik gra z Rakowem. Liczy się tylko wygrana

Górnik gra z Rakowem. Liczy się tylko wygrana 1 2

PIŁKARSKA NICE I LIGA Do zakończenia sezonu pozostały już tylko dwie kolejki. W niedzielę o godzinie 12:45 łęcznianie zagrają na swoim stadionie z Rakowem Częstochowa. Aby zachować szanse na utrzymanie łęcznianie muszą zwyciężyć i liczyć na to, że w dwóch ostatnich meczach punkty zgubi Stomil Olsztyn

Piknik Charytatywny w Niedrzwicy Kościelnej
27 maja 2018, 15:00

Piknik Charytatywny w Niedrzwicy Kościelnej 19 0

Co Gdzie Kiedy. W niedzielę, 27 maja o godz. 15 w szkole podstawowej w Niedrzwicy Kościelnej odbędzie się Piknik Charytatywny na rzecz Kingi Bartoszcze i Weroniki Przybycień. W programie m.in. Kabaret PKS.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.