piątek, 20 października 2017 r.

Magazyn

Festiwal urodzinowy na 20-lecie kina Bajka

  Edytuj ten wpis

Rozmowa z Waldemarem Niedźwiedziem, szefem lubelskiego kina Bajka

• Jak to jest, przez dwadzieścia lat mówić w domu: Idę do pracy. I iść do kina?

– Ja nie idę do kina. Ja idę do pracy. Nie myślę o Bajce jak o kinie. Jak myślę o kinie to raczej nocami i wtedy nie mogę spać. Ostatnio, że tak powiem, raczej się nie wysypiam.

• Od dawna ma pan takie kłopoty ze snem?

– Od dwóch lat.

• Od dwóch lat kino pana martwi? To tyle ile ma multipleks przy Lipowej?

– Tak mniej więcej. Wiem, że nie ja jeden mam ten problem. W Polsce znikło prawie 40 proc. jednosalowych kin.

• Nawet w takim mieście jak Wenecja zamknięto w tym roku ostatnie studyjne. Ale bajki zawsze się dobrze kończą…

– Tak, to dobra uwaga.

• Co jest największym rachunkiem do zapłacenia?

– Czynsz

• Gdyby pan miał swoją salę, to by była inna bajka?

– Tak. Rozmawialibyśmy o zupełnie innej Bajce.

• Ile osób powinno przychodzić do kina, żeby pan mógł spać?

– 5–6 tysięcy miesięcznie.

• A przychodzi?

– ….

• Rozumiem, tajemnica handlowa.

– Zarabiamy jeszcze na redystrybucji filmów kilku dystrybutorów. I cały czas walczymy.

• Umawialiśmy się na rozmowę urodzinową. Bajka właśnie wchodzi w 20-lecie działalności. Uprzedzał pan, że to nie będzie wesoła rozmowa. Nie jest. Ale były złote lata?

– Hitem frekwencyjnym był "Pan Tadeusz”. Zobaczyło go u nas 60 tysięcy widzów. Film zarobił na dolby system, który nadal w kinie działa. Stać mnie było na aparaturę. Na drugim miejscu jest "Pasja”, 45 tysięcy.

• Ten kontrowersyjny wówczas film Mela Gibsona? Tyle osób w Lublinie chciało to zobaczyć?

– Na trzecim dla równowagi jest "Faustyna”: 35 tysięcy widzów. W sumie, jak liczyłem to milion osób się przez Bajkę przez te wszystkie lata przewinęło. Złotymi latami były lata 90. i czas komedii. To były premiery w stylu "Fuksa”, "Girlguide”, "Chłopaki nie płaczą”. Młody Stuhr i Lubaszenko, te czasy. Do tego "Psy”.

• Trzyma pan jakieś pamiątki z początku działalności kina?

– Raczej nie. Stoi faks pamiętający założenie Bajki. To był pierwszy zakup, oprócz długopisów i kilku rolek biletów. Na tyle nam wystarczyło pieniędzy, na szczęście, maszyna do pisania była w biurze. Są zeszyty, w których notowaliśmy przyjazd i wysyłkę kopii filmowych.

• Pierwsza rubryka: od 5 października do 21 listopada "Tańczący z Wilkami”. Dalej 24 października do 11 grudnia "Podwójne życie Weroniki”. Rok 1991 kończy inny zabytek "Kucharz, złodziej, jego żona jej kochanek”. Rany, kto dziś pamięta te filmy i kto by na nie dziś chodził…

– A to będzie można sprawdzić. Na przełom listopada i grudnia albo na początek grudnia planujemy festiwal urodzinowy. Chcę pokazać 10 filmów z tych, którymi zaczynaliśmy historię Bajki i 10 przedpremierowych. Jakoś się dużo będzie teraz w kinie działo i urodziny trzeba przesunąć.

• Od piątku jest przegląd "Filmów o zabijaniu”.

– Później w czasie Konfrontacji Teatralnych filmy i zarejestrowane spektakle teatralne. W październiku w czasie Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Tańca też będą projekcje festiwalowe. W poniedziałki mają być wieczorne projekcje w ramach przeglądu fimów (nie)Ciekawych. Wiem już o "Autorze widmo” połączonym ze spotkaniem z Pawłem Śpiewakiem i "Wichrach Kołymy” z Agatą Buzek, która też spotka się z widzami. Wszystko oprócz normalnego repertuaru. Zapraszam na nowego Skolimowskiego.

• Dlaczego w 1991 roku film mógł być na ekranie miesiąc, a teraz tydzień, góra dwa?

– W latach 90. rocznie wchodziło do kin 60 tytułów. I filmy miały najlepszą, czyli szeptaną, reklamę i wszyscy, którzy się zainteresowali, zdążyli je zobaczyć. Teraz jest tytułów 200 albo 300.

• Ale i tak wiele do nas dociera z koszmarnym opóźnieniem. Czytam we wrześniu recenzję z "Buddenbroków”, a film będzie w Bajce w marcu i uznam go za staroć i nie pójdę.

– Bo takie filmy są w 2–3 kopiach i dostają je najpierw duże miasta. A jeszcze trochę, to dystrybutorzy z jednosalowymi kinami w ogóle nie będą gadać. Tylko z multipleksami. Dlatego w Bajce będą dwie sale.

• Dzieli pan kino na pół? A co na to właściciel budynku?

– Jest za. Jesteśmy w trakcie negocjowania nowej umowy. Trzeba zamontować klimatyzację, to duże pieniądze. Podział tak, żeby z balkonu zrobić małą 60-osobową salę to też inwestycja. Cały czas rozmawiamy. Nie ma mowy o likwidacji kina, ZNP pasuje, że istniejemy.

• Chodzi pan do kina, przepraszam na filmy? Jak by wyglądał festiwal filmów Waldemara Niedzwiedzia?

– "Dzieci niebios”, "Podwójne życie Weroniki” albo "Niebieski”, "Ukryte pragnienia” i "Przełamując fale”.

• Ile osób pracuje w Bajce?

– W złotych latach 15. Teraz: 2 operatorów, 2 kasjerów-bileterów, księgowa i ja z żoną.

• Kiedy widz płaci 16 złotych za bilet, to ile z tych pieniędzy zostaje w kinie?

– Połowę bierze dystrybutor. 10 proc. czyli 1,60, to podatki, ZAiKS itp. Zostaje 6,20.

• Co pan robił w życiu przed Bajką?

– Wytwórnia Urządzeń Komunalnych, dział do spraw zaopatrzenia. W czasie wakacji z kolegą kładliśmy parkiet. Na początku lat 90. był kryzys i fale zwolnień. W takim czasie zadzwonił z Warszawy mój przyrodni brat Roman Gutek, kazał do siebie przyjechać. Pojechałem. Powiedział, że Fundacja Sztuki Filmowej będzie prowadziła w Domu Nauczyciela kino i mam się tym zająć. To się zająłem. Kupiliśmy wspominany faks i bilety. Potem założyliśmy spółkę Gemini Film. I tak jest do dziś.

• Mógł pan powiedzieć: Nie?

– Raczej nie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
mariusz
Kultura
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mariusz
mariusz (10 października 2010 o 17:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z chęcią bym poszedł na "Kucharz, złodziej, jego żona i jej kochanek" uwielbiam Petera Greenawaya!
Rozwiń
Kultura
Kultura (3 października 2010 o 13:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No nie wolno nam zapominać o kulturze. miasto powinno się w tym kierunku też rozwijać. Wkrótce wybory samorządowe, sami możemy wybrać osobę która będzie rozwijała miasto też w tym kierunku. zapraszamy na http://www.prezydentlublina.com/ dowiesz się co kandydaci o tym myslą !!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!