poniedziałek, 25 września 2017 r.

Magazyn

Gdzie i co nam zagraża w Lublinie

Dodano: 15 kwietnia 2011, 11:18
Autor: Dominik Smaga

 (Jacek Świerczyński)
(Jacek Świerczyński)

Zawalenie się zapory na zalewie, wyciek chloru ze stacji wodociągowej przy ul. Zemborzyckiej i pożar lasu Dąbrowa. To praktycznie największe niebezpieczeństwa czyhające na Lublin. Prezentujemy mapę potencjalnych zagrożeń, które mogą wystąpić w naszym mieście

Na terenie Lublina jest 18 zakładów przemysłowych mających większe ilości groźnych chemikaliów. Na mapie dokładnie oznaczone są strefy zagrożone skażeniem w przypadku uwolnienia całej ilości danej substancji w poszczególnych zakładach. I to one w razie potrzeby byłyby ewakuowane.

Największe "pole rażenia” miałaby awaria w stacji wodociągowej przy ul. Zemborzyckiej, gdzie przechowywane są znaczne ilości chloru dodawanego do kranówki. W zasięgu jest znaczny obszar dzielnicy Dziesiąta.

– To właśnie chlor jest największym zagrożeniem – przyznaje Grzegorz Alinowski, zastępca dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa Mieszkańców i Zarządzania Kryzysowego w Urzędzie Miasta. – To gaz o działaniu duszącym i drażniącym, groźny dla życia i zdrowia ludzi. Na szczęście, bardzo szybko można go spłukać, stosując mgłę wodną.

Drugie pod względem wielkości koło narysowane jest wokół chłodni przy ul. Mełgiewskiej. Tu, podobnie jak w innych zakładach z urządzeniami chłodniczymi zgromadzony jest amoniak. Ale także tę substancję można w miarę szybko zneutralizować wodą.
Duże ilości chemikaliów znajdują się też w Indykpolu przy Turystycznej (amoniak, ale jest go coraz mniej), stacji pomp przy Piłsudskiego (chlor) czy hali Globus (posiada amoniak, ma przejść na freon).

Dalej są m.in. Biomed przy Głównej, stacje wodociągowe przy Wodnej i Janowskiej, zwijająca się drożdżownia przy ul. Kunickiego (kwas siarkowy) czy też posiadające kwas solny: Sipma przy Budowlanej, Stock Polska, czyli dawny Polmos przy Krochmalnej oraz Zakłady Przemysłu Ziemniaczanego przy ul. Betonowej.

Pod tym względem w Lublinie jest coraz bezpieczniej. Powód? Mamy coraz mniej dużych zakładów przemysłowych. Najdalej do groźnych kółek na mapie mają mieszkańcy Czubów, Węglina i Czechowa.

Do poważnych awarii dochodzi, na szczęście, bardzo rzadko. Ostatnie większe zdarzenie miało miejsce w latach 90. w browarach przy Kunickiego, gdzie doszło do wycieku wewnątrz budynku, a straż przez cały dzień walczyła ze skutkami skażenia.

Zagrożenie może też do nas trafić z zewnątrz, ale w tym przypadku jedyne potencjalne zagrożenie dla Lublina stanowią tylko Zakłady Azotowe w Puławach, które mają olbrzymie ilości chemikaliów, zwłaszcza amoniaku. Ale żeby toksyczna chmura dotarła do Lublina, musiałoby dojść do naprawdę wielkiej awarii, a wiatr musiałby wiać mocno, jednostajnie i w określony sposób. – To zdecydowanie mniej prawdopodobne od szóstki w totolotka – zapewnia Alinowski.

Jest też kilka obszarów, na których ryzyko poważnych pożarów jest większe niż gdzie indziej. To lasy Dąbrowa i Stary Gaj, muzeum na Majdanku, Stare Miasto ze swoją zwartą i trudno dostępną dla strażaków zabudową, gęsto zabudowana część dzielnicy Dziesiąta, Stare Bronowice z ul. Skibińską, Zgodną i Składową, a także baza paliw płynnych przy Zemborzyckiej.

Na mapie oznaczonych jest kilkanaście miejsc, gdzie zabudowaniom może zagrażać woda. To okolice os. Nałkowskich między Bystrzycą a ul. Romera, rejon meandrów koło Lubelskiego Klubu Jeździeckiego, okolice Wapiennej i Dzierżawnej, a także bardzo drażliwe okolice oczyszczalni ścieków na Hajdowie. Czerniejówka może być potencjalnie groźna dla okolic ul. Robotniczej oraz terenów przy ujściu do Bystrzycy. Na Czechówce takich miejsc jest kilka, ale na szczęście nie ma tam nic poza trawą.

Jednak najgorszą niespodziankę sprawiłaby nam awaria zapory na Zalewie Zemborzyckim. – Ale to wchodziłoby w grę praktycznie tylko w przypadku ataku terrorystycznego albo trzęsienia ziemi – uspokaja Alinowski. Scenariusz nie byłby wtedy zbyt wesoły. – Pod wodą znalazłaby się ul. Romera, ul. Koło, Wapienna z Dzierżawną, dzielnica Za Cukrownią, park Ludowy, stadionu Startu i MOSiR.
Czytaj więcej o:
mm
czarny
waldi
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mm
mm (17 kwietnia 2011 o 12:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na mnie to czyha policja i straż miejska jak piję piwo na ławce,jak 10 dresów pije wódę to jakos do nich nie podchodzą
Rozwiń
czarny
czarny (17 kwietnia 2011 o 11:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na zemborzyckiej.
Rozwiń
waldi
waldi (17 kwietnia 2011 o 11:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"... Pod tym względem w Lublinie jest coraz bezpieczniej. Powód? Mamy coraz mniej dużych zakładów przemysłowych..."
Zdanie z artykułu, czy ta osoba jest w pełni sprawna umysłowo że cieszy się z tego że Lublin z ośrodka przemysłowo-naukowego staję się osadą rolniczą. Mam nadzieję że tego nie powiedział ten urzędnik.
Rozwiń
mieszkaniec lublina
mieszkaniec lublina (17 kwietnia 2011 o 07:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co za władza co do niego nalezy wąwóz na Wołynskiej i nic nie reaguje na to ze szczury biegaja po wąowozie smieci lezą na chwaszczach bo trudno to nazwac trawą brud i syf niebezpieczne dla zwierząt i ludzi zgłosimy do sanepid to moze cos zareaguje ten nasz nowy PPrezydent
Rozwiń
studentka
studentka (17 kwietnia 2011 o 01:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"to żadna analiza tylko proste bufory wokół punktów wymienionych w artykule. różne substancje rozprzestrzeniają się w różny sposób i proces analizowania tego zjawiska wymaga nieco więcej pracy analityczno-GISowej."

Zgadzam sie w 100%, takie 'analizy' każdy może wykonać, nie potrzeba do tego specjalistów.
Studiuję w Lublinie ochronę środowiska i 'co nieco' orientuję sie w temacie.
Jest mi wstyd za urzędników (bądź inne osoby wykonujące to opracowanie), po pierwsze za technikę - widać, ze jest to technika analogowa...w XXI wieku;/, po drugie za treść merytoryczną - z całym szacunkiem, jestem na IV roku studiów i jestem w stanie opracować 100% lepszą i trafniejszą analizę takich zagrożeń, przy wykorzystaniu wspomnianych wcześniej technik GIS.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!