sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Gimnazjalista: osoba prozaicznie kochliwa

Dodano: 22 marca 2007, 15:18

ROZMOWA z dr Magdaleną Marzec z Wydziału Nauk Humanistycznych KUL

• Miłość sprawia, że nawet kiedy masz najgorszego doła, widok ukochanej osoby przywraca chęć do życia. Tak o uczuciu napisał jeden z ankietowanych przez panią gimnazjalistów. A inny że wiersze analizowane na lekcjach polskiego są mało ciekawe i powinno w nich być więcej o miłości. Poszła pani do szkoły i rozmawiała z nastoletnimi dziećmi o miłości. Po co?
- Pytałam w anonimowej ankiecie. Chciałam się dowiedzieć jak ważna jest dla nich miłość, jak wysoko w hierarchii ich wartości znajduje się to uczucie. I czy w ogóle jest jakąś wartością.
• Jest?
- Co trzeci mój respondent miłość stawia najwyżej. Miłość jest wartością, która powinna stać na pierwszym miejscu w życiu człowieka. Bez niej człowiek nie może się rozwijać... Ona jest najważniejsza. To pragnienie szczęścia i dobra dla tego, kogo kochamy - tak pisały nastolatki w ankietach. Później na ich liście jest dom, przyjaźń, zdrowie, a na równi ze zdrowiem wolność.
• No to sielanka. A media znów donoszą o kolejnej zaszczutej gimnazjalistce, która chciała popełnić samobójstwo.
- Bo gimnazjaliści to ludzie w najtrudniejszym momencie życiowym. Dorastają, zmieniają się fizycznie i psychicznie. A szkoła zamiast umiejętnie wydobywać pozytywne emocje, zachowania - wyciąga te złe. Dlatego gimnazjaliści w szkole i poza nią są dla mnie tacy interesujący. Dlatego chciała poznać czym kierują się w życiu. Z moich badań wynika, że dobrem.
• Bo myślą, że miłość jest najważniejsza? Fakt, w każdym młodzieżowym pisemku jest tekst o poderwaniu chłopaka lub dziewczyny.
- W zaledwie kilku ankietach były sugestie, że nastolatek odpowiadający na pytanie czym według niego jest miłość myślał o seksie i seksualności. Reszta pisała o uczuciowej stronie. W wielu wypadkach utożsamiając miłość z przyjaźnią.
• Szkoły pozwalały na naukowe rozmowy o miłości z uczniami?
- W ankiecie nie pytałam jedynie o miłość. Interesowałam się poglądami młodych ludzi na to, co dla nich ważne. Jak się czują w szkole, w domu. Co ich interesuje. Czy czytają i lubią wiersze. Ale fakt, miałam problemy. W niektórych szkołach dyrekcja nie zgodziła się by uczniowie odpowiadali na pytanie "czy cieszysz się, ze żyjesz”.
• Dlaczego?
- Może bali się, że wyjdą depresyjne skłonności uczniów gnębionych przez szkołę. A to by znaczyło problemy.
• Ale można mimo to z pani badań wynika idylliczny obraz rozmiłowanej w poezji młodzieży.
- Tego bym nie powiedziała. Blisko 60 procent ankietowanych w ogóle nie poświęca czasu na rozumną lekturę utworów lirycznych. Pytani o ulubionych poetów wymieniali nazwiska znane z lekcji: Kochanowski, Mickiewicz, Słowacki. Wątpię by uczniowie, którzy statystycznie czytają trzy książki rocznie z własnej woli i dla przyjemności sięgali po Mickiewicza. Bardziej prawdopodobne, że robią to osoby przyznające się do Haliny Poświatowskiej czy Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Ale wśród poetów wymienianych przez gimnazjalistów miałam też Katarzynę Grocholę, Henryka Sienkiewicza i... Joan Rowling, autorkę Harry'ego Pottera.
• Oprócz tego coś panią zadziwiło?
- To, że 64 procent ankietowanych - a przepytałam 600 gimnazjalistów z wielu szkół naszego regionu - chce by na lekcjach polskiego czytać i omawiać utwory młodych ludzi, ich rówieśników. "Warto dowiedzieć się co siedzi w głowach takich ludzi, jak ja”, "wiersze młodych ludzi są świeże i je rozumiem” - to cytaty z ich wypowiedzi.
• Chce pani zagonić gimnazjalistów do czytania wierszy i ulepszać ich poezją? Chyba więcej rodziców poprze jednak pomysły ministra Giertycha z cyklu "Zero tolerancji”.
- Uczę nauczycieli jak pracować z młodymi ludźmi. Od zawsze sama chciałam i nadal chce być nauczycielką, moja mama jest polonistką. Uważam, że trzeba tylko chcieć. Rozmowy o wierszu Jonasza Kofty "Co to jest miłość”, "Inwokacja” Jeremiego Przybory czy piosenka Paktofoniki to dobry początek rozmowy o tym, co w życiu jest ważne.
• Czyli o miłości?
- Miłość jest dla nich ważna, ale im więcej rozmów o pozytywnych uczuciach i pokazywania, dlaczego nimi trzeba się kierować w życiu, tym lepiej. W gimnazjum to ważne, bo właśnie gimnazjaliści powoli krystalizują charaktery, zastanawiają się nad przyszłością, poszukują partnerów i przyjaciół...
• Z pani badań wynika, że większość gimnazjalistów utożsamia miłość z przyjaźnią.
- Ponad 90 procent ankietowanych uczniów czuje się "bombowo”, "super” i "spoko” ze względu na to, że są akceptowani, rozumiani i mają przyjaciół. A w ich rozumieniu przyjaciel to ktoś szczery, pomocny, godny zaufania, dyskretny. Na końcu tej charakterystyki jest bezinteresowność przyjaciela i jego obiektywizm.
• Chciała by pani być współczesnym gimnazjalistą?
- Tak, ale takim, któremu ktoś poświęci czas i uwagę.
Rozmawiała Agnieszka Dybek

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!