Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

16 września 2017 r.
21:00

Grzybowe fakty i mity. Jakich grzybów szukać, których unikać? Rozmowa z prof. UMCS

230 14 A A
Krzysztof Grzywnowicz
Krzysztof Grzywnowicz

Z prof. Krzysztofem Grzywnowiczem z Zakładu Biochemii UMCS rozmawiamy o tym, co ma uderzenie pioruna do wysypu grzybów i czy masowe pojawienie się prawdziwków w lasach zapowiada rychłą wojnę.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

• Czy jeśli w atlasie grzybów przeczytamy, że prawdziwki rosną od maja do października to w tym czasie zawsze znajdziemy je w lesie?

- Nie zawsze. W tej chwili nawet zawodowi mykolodzy nie wiedzą dokładnie jaki zbiór czynników takich jak temperatura w dzień i w nocy, wilgotność oraz długość dnia i nocy decydują o tym, czy grzyby będą - jak to się mówi - sypały, czy też nie. Zdarzają się lata, gdy prawdziwki pojawiają się bardzo wczesną wiosną, a zdarzają się takie, gdy w ogóle ich nie będzie. Informacje z atlasu są tylko orientacyjne. Mamy co prawda grzyby wiosenne, takie jak smardze, piestrzenice, czy majówka wiosenna, na które wybierzemy się w maju. Im bliżej lata tym więcej grzybów uniwersalnych, np. prawdziwków i kurek. Potem, gdy pojawiają się chłodniejsze i krótsze noce, znaleźć można grzyby typowo jesienne: gąski, opieńki i podgrzybki brunatne. Ale to teoria, bo grzyby rosną albo nie rosną. Wszystko się przy tym zmienia. Np. do niedawna żółciak siarkowy uchodził za grzyb typowo wiosenny pojawiający się w maju i czasami w wilgotnym czerwcu. W tym roku miał już jednak aż trzy rzuty i mykolodzy, których o to dopytuję nie wiedzą dokładnie dlaczego. Zagadka. Tak samo jak to, jaki wpływ na grzyby ma księżyc.

• A jaki ma?

- Część grzybiarzy twierdzi, że grzyby rosną w pełnię. Inni, że w nów. Sam sądzę, że jakiś wpływ fazy księżyca i jego bliskości na orbicie do ziemi jest, ale jaki to już nie jest jednoznaczne. Brak szczegółowych badań dla poszczególnych gatunków.

• Niektórzy grzybiarze utrzymują, że do lasu można iść tylko po burzy. Jak piorun w ziemię uderzy to „grzyby się ruszą”.

- To już podejście mityczne znane w wielu kulturach. Piorun nic do rzeczy tu nie ma, ale burza już tak. Bo burze to intensywne opady deszczu, a po deszczu grzyby rosną.

• Długo musi padać?

- To zależy, jaka pogoda była przedtem. Jak była susza, to deszcz musi padać kilka dni. U nas, na Lubelszczyźnie z taką susza mieliśmy teraz do czynienia, więc w niektórych lasach grzybów jeszcze nie ma, a w innych zaczynają się już pojawiać. Musimy dać grzybni czas na zareagowanie na to, że spadł deszcz i może ona wytwarzać owocniki, które się nie zmarnują przez dalszą suszę. Są jednak duże kompleksy leśne takie jak Roztocze, Puszcza Solska, lasy janowskie, czy rejon Włodawy, gdzie znajdziemy zakamarki lasu, w których wilgotność nie spada poniżej określonego poziomu i wystarczy zaledwie parę godzin opadu, żeby grzyby się pojawiły.

• Moja teściowa powtarza, że na grzyby trzeba chodzić wcześnie rano, bo później nie ma już po co - grzybiarze wszystko wyzbierają. Ma racje?

- Częściowo ma. Oczywiście mawia się, że czasami w lesie jest więcej ludzi niż grzybów, ale wszystkiego wyzbierać nie można. Ponieważ to, czy coś znajdziemy zależy w dużej mierze od kąta padania promieni słonecznych i niuansów odcieni światła słonecznego, ranek jest jednak dla grzybiarza najkorzystniejszy. Wtedy grzyby są wilgotne, lekko błyszczą i łatwiej je zauważamy. W ciągu dnia musimy liczyć się z niekorzystnym oświetleniem. Słońce razi i możemy liczyć się z tym, że grzybów zwyczajnie nie zauważymy. Z kolei wieczorem niewiele widać.

• A co pan powie na pomysł szukania grzybów z lornetką?

- To raczej nie da żadnego efektu. Do grzybów trzeba mieć po prostu dobre oko. Ktoś zobaczy prawdziwka, w miejscu w którym przeszło przed chwilą 10 innych osób i nic nie zauważyło. Ale ważne są też inne aspekty: ostatnio chodzę na grzyby z wnukami i zauważam, że one znajdują grzyby, których ja nie widzę. Powód jest prosty. Są niższe i patrzą w podszyt leśny pod innym kątem zauważając to, czego ja nie mam prawa dojrzeć. Wracając jednak do lornetki mam nieco lepszy pomysł.

Wyrastający grzyb jest trochę chłodniejszy od otoczenia. Gdybyśmy chodzili z czułymi termowizorami i szukali obiektów chłodniejszych od reszty otoczenia to bez problemu znaleźlibyśmy grzyby. Niestety termowizory są bardzo drogie.

• Mówiliśmy już trochę o przesądach. Czy prawdą jest, że gdy zobaczymy grzyba i zostawimy go, by urósł to nigdy tak się nie stanie? Słyszałam opinię, że grzyb wyrasta błyskawicznie i takie zostawianie go nie ma sensu, bo ma on już swoją ostateczną wielkość.

- Odłóżmy to między bajki. Ani patrzenie nie ma jakiejś mocy sprawczej, ani grzyby nie rosną błyskawicznie. To zupełnie inna historia - grzyby żyją w określonym mini-środowisku, z idealną dla nich temperaturą i wilgotnością. Wiele osób szukając grzybów robi to dość inwazyjnie - podnoszą gałęzie, rozgarniają rośliny. W ten sposób zakłócają przepływ powierza i wilgotność oraz zmieniają natężenie światła. Warunki się zmieniają i grzyb, którego znaleźliśmy nie urośnie już, tylko zacznie zasychać. Gdy zauważymy jednak małe grzyby i nic nie zmienimy, to jeśli przyjdziemy w to samo miejsce za 2-3 dni - bo tyle trzeba żeby urosły - zakładając, że nikt ich wcześniej nie znajdzie, to znajdziemy duże grzyby.

• Czym się kierować szukając grzybów? Można wskazać na przykład określone gatunki drzew, jako pewniki, że pod nimi coś znajdziemy?

- Sama mykoryza nie wystarczy. Zbieramy borowika sosnowego pod sosnami, borowika osiatkowego pod dębami, a kozaki w brzozach, dębach i świerczkach. To taka ogólna zasada, ale niekoniecznie zawsze sprawdzająca się. Najważniejszy według mnie jest typ lasu. Grzyby lubią lasy świetliste typu boru, z mchem, gdzie nie ma za dużo podszytu. Czasami trzeba zajrzeć pod gałęzie, chociaż nie wszystkie grzyby lubią tak wyrastać. Niektóre okazy z rodziny borowików możemy jednak tam znaleźć. Z kolei w lesie cienistym, gdzie jest dużo jeżyn, malin i niskich roślinek borowików raczej nie nazbieramy. Można za to trafić na podrzybka złotawego lub czerwonego. One lubią cień i mroczną wilgotność. Szukania grzybów trzeba się po prostu nauczyć. Trzeba umieć kierować się też intuicją, bo sam opis atlasowy nie zawsze się zgadza. Kiedyś wiązano niektóre gatunki grzybów - na zasadzie typowości mykoryzy - z pewnymi gatunkami krzewów i drzew. Teraz nie jest to jednoznaczne, bo takie są tylko unikatowe relacje np. maślaka trydenckiego występującego w Karpatach, który żyje w mykoryzie z modrzewiem. Nigdzie indziej go nie znajdziemy. Ale już np. prawdziwki rosną w mikoryzie z sosną, dębem, świerkiem i innymi drzewami. Gdybym miał coś doradzać to właśnie wybieranie lasów świetlistych z dużą ilością mchu i jagodzisk.

• Przypuśćmy, że już coś mamy. Wykręcamy, czy wyrywamy?

- Wykręcamy! Powody są dwa. Po pierwsze zbierając musimy jednoznacznie określić wszystkie cechy grzyba. Gdy chcemy odróżnić pieczarkę od muchomora musimy zobaczyć, czy ma pochwę, trzon maczugowaty, czy jest długi, czy krótki. To niuanse, które mogą zdecydować o życiu. Kiedyś zobaczyłem na polanie ścięte same kapelusze muchomora zielonkawego, czyli jak się mówiło kiedyś - sromotnikowego. Nikt ich nie wyrwał i nie zobaczył pochwy. Zbierał je prawdopodobnie jako gołąbki zielone albo zielone gąski. Nie wiedziałem co robić. Kogo i gdzie miałem szukać, by ostrzec? Nie było takiej możliwości. Trzy, czy cztery dni później dowiedziałem się z mediów, że jakaś rodzina trafiła do szpitala na toksykologię po zatruciu muchomorem. Na szczęście przeżyli.

Drugi argument za wykręcaniem to to, że grzybnia nie zostanie zniszczona. Jak zostawimy nasadę trzonu w ziemi to zgnije i zniszczy więcej grzybni niż uszkodzimy wykręcając owocnik.

• Na wiele rodzajów grzybów musimy uważać?

- Na swoim wydziale uchodzę za o mało co eksperta od grzybów. Mówię tak, bo w tej kwestii nie ma eksperta wytrawnego. Przy każdym zbiorze grzybów trzeba kilka odżałować i wyrzucić. Robimy to z tymi, co do których mamy najmniejsze nawet wątpliwości. Lepiej nie ryzykować. Złota zasada mówi - bierzemy te, których jesteśmy w 100 proc. pewni. Chociaż pamiętajmy, że śmiertelnie trujący jest tylko muchomor zielonawy. Robiąc demonstracje na Festiwalu Nauki zauważyłem, że ludzie nie kojarzą go z niebezpieczeństwem. Mówią: przecież nie ma kropek i nie jest czerwony! Twierdzą, że to nie muchomor tylko np. gołąbek. Tymczasem czerwony muchomor nie jest taki straszny, bo powoduje tylko halucynacje i drobne dolegliwości gastryczne. Odkąd przez ostatnie 150 lat rejestrowane są zatrucia grzybami, nie ma przypadku śmiertelnego zatrucia muchomorem czerwonym. Trzy zgony w USA dotyczyły jedynie dzieci, które zmarły po przedawkowaniu podanej, jako antidotum, atropiny. A wystarczyłoby dać im się wyspać i nic by się nie stało.

• Sam pan jest zapalonym grzybiarzem. Co najlepiej panu smakuje?

- Jestem grzybiarzem, który je prawie wszystko co rośnie w lesie. Jak są prawdziwki, to je suszę i marynują. Ale ze względu na to, że jest ich mało, lubię też borowiki kolorowe - ceglastoporego lub ponurego, bo są z nich doskonałe zupy. Nie wiem, czy nie lepsze niż borowikowa. Lubię też tzw. mykogastronomię ekstremalną, czyli gatunki w Polsce nie spożywane. Mało kto wie, że Francuzi zajadają się muchomorem czerwieniejącym. Nazywają go muchomorem winnym. U nas zbierają go tylko koneserzy, a to doskonały grzyb o wspaniałym smaku i zapachu. Można smażyć jego kapelusze jak kanie, podawać w galarecie, przygotować zupy.

• Mówi pan o Francuzach, a często słyszy się, że tylko Słowianie jadają i zbierają grzyby.

- W Europie, wbrew pozorom, robi to wiele nacji. Grzyby lubią Szwajcarzy, Irlandczycy, Hiszpanie szczególnie Katalończycy. Lubią zbierać grzyby też mieszkańcy Prowansji, gdzie przed obiadem jada się kurki na masełku z pietruszką i czosnkiem. U Włochów, wielkich amatorów grzybów, pojawiła się ostatnio przypadłość starszych osób - alergia na zarodniki prawdziwków. Mogą dostać wstrząsu anafilaktycznego, jak idą na grzyby. Co za psikus losu. Z kolei ostatnio w USA, które stają się krajem grzybolubów, bardzo popularne stały się gatunki nietypowe, u nas nie jadanych grzybów np. muchomory jadalne (np. cesarski), soplówki czy uszaki.

• W tej chwili mamy w naszych lasach wysyp. Słyszał pan, że zapowiada to nadchodzącą wojnę? Podobno w 1939 r. też był ogromny wysyp grzybów.

- Masowe pojawianie się grzybów występuje raz na parę lub parędziesiąt lat i nikt nie wie od czego to zależy. Niektóre pojawiają się w stałych miejscach prawie co roku, inne nie. Pamiętam, że na początku lat 90 chciano kurki wciągnąć w Europie na czerwoną listę grzybów, bo wydawało się, że wyginą. A te zrobiły psikusa i zaczęły się pojawiać się w takiej ilości, że można było je wynosić z lasu już nie wiadrami, a wannami. Podobnie z rydzami. Był okres, że zaczęły znikać, a teraz jest ich zatrzęsienie i pojawiają się nawet tam, gdzie nigdy ich nie było. Nie do końca rozumiemy jeszcze na czym polega rytmika pojawiania się owocników grzybów, bo sama grzybnia w glebie żyje setki lat. Jeżeli nie zniszczymy środowiska, nie zmeliorujemy łąk, nie zaorzemy ugorów i nie wytniemy lasów w pień to wysypy grzyby będą. Tylko nie wiadomo, co jaki czas, czy raz na kilka, czy na kilkadziesiąt lat. Z wojną nie ma to nic wspólnego. I dobrze.

Wysyp grzybów w lasach - zdjęcia Czytelników

Czytaj więcej o:

Komentarze 14

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 20 września 2017 o 20:30
Faktycznie jest wysyp. Kilka dni temu chodząc po lesie nagle stanęłam jak wryta. Przedemną we mchu przepiękne okazy zdrowych książkowych szlachetnych prawdziwków - 9 sztuk a w niedalekiej okolicy ok 5 metrów kolejnych 10. Byłam przeszczesliwa bo o czymś takim zawsze marzyłam
Avatar
Gość / 18 września 2017 o 12:00
A mi się artykuł podobał bo widać, że ten człowiek zna się na rzeczy i wie o czym mówi.
Avatar
gość / 18 września 2017 o 10:31
Prawnie i naukowo niech i wskażą teren lubelskiej ziemi, a jak to udowodnią, niech ją sobie Lubelszczyzną zowią.
Avatar
ency.wiki. klopedia google / 17 września 2017 o 21:45
Chełmianin N napisał:
undefined napisał:
proszę o zablokowanie wpisów  tego Chełmianina . ze względu na upierdliwość ...
 UPIERDLIWY!!! Dopóki woj. lubelskie będziecie Lubelszczyzną zwać, upierdliwość krytyczna, wobec tępaków będzie trwać! Prawdę historyczną, tuszowanie  nie zablokuje Panie, a Twoja propzycja tępawy gościu świadczy o rozumie, który pojąć nie umie, iż ta kraina na mapie nie istnieje, i że z lubelskiej manii wielkości nawet Unia się śmieje! Upierdliwość czytają nie tylko rodacy, inne nacje także, bo są tacy, co rymki tłumaczą, bo traktują je poważnie. Morał! Lubliniacy, kiedy pojmiecie, że sobie szkodzicie i że prawdę historyczną Polski - za kasę nie zmienicie!
 Lubelszczyzna jak i chelmszczyzna jest na mapie regionalnej i po co się kłócić i wyzywać  wpisać regiony w lubelskim i samo wyjdzie.
 Lubelszczyzna jak i chelmszczyzna jest na mapie regionalnej i po co się kłócić i wyzywać  wpisać regiony w lubelskim i samo wyjdzie. rozwiń
Avatar
Gość / 17 września 2017 o 21:35
Powinno być chłodniejsze i dłuższe noce, a nie krótsze jak napisano
Avatar
Gość / 17 września 2017 o 17:11
Z tym wykręcaniem, to nie do końca prawda. Sam grzyb, to nie jest coś jak roślina z korzeniami, tylko owocnik. Grzybnia jego jest praktycznie wszędzie i to grzybnia wydaje owocnik w postaci grzyba. Grzybnia wygląda jak pajęczyna, otula korzenie drzewa i przebywa z nim w "mikoryzie". A więc czy go się wytnie, wykręci czy wyrwie, nie ma to znaczenia. Bo grzybnia nadal jest i przy odpowiedniej pogodzie wyda nowe owocniki.
Avatar
Gość / 17 września 2017 o 12:18
artykuł dla idio.tów.
Avatar
Chełmianin N / 17 września 2017 o 11:27
undefined napisał:
proszę o zablokowanie wpisów  tego Chełmianina . ze względu na upierdliwość ...
  UPIERDLIWY!!! Dopóki woj. lubelskie będziecie Lubelszczyzną zwać, upierdliwość krytyczna, wobec tępaków będzie trwać! Prawdę historyczną, tuszowanie  nie zablokuje Panie, a Twoja propzycja tępawy gościu świadczy o rozumie, który pojąć nie umie, iż ta kraina na mapie nie istnieje, i że z lubelskiej manii wielkości nawet Unia się śmieje! Upierdliwość czytają nie tylko rodacy, inne nacje także, bo są tacy, co rymki tłumaczą, bo traktują je poważnie. Morał! Lubliniacy, kiedy pojmiecie, że sobie szkodzicie i że prawdę historyczną Polski - za kasę nie zmienicie!
  UPIERDLIWY!!! Dopóki woj. lubelskie będziecie Lubelszczyzną zwać, upierdliwość krytyczna, wobec tępaków będzie trwać! Prawdę historyczną, tuszowanie  nie zablokuje Panie, a Twoja propzycja tępawy gościu świadczy o rozumie, który pojąć nie umie, iż ta kraina na mapie nie istnieje, i że z lubelskiej manii wielkości nawet Unia się śmieje! Upierdliwość czytają nie tylko rodacy, inne nacje także, bo są tacy, co rymki tłumaczą, bo traktują je poważnie. Morał! Lubliniacy, kiedy pojmiecie, że sobie szkodzicie i że prawdę h... rozwiń
Avatar
Chełmianin N / 17 września 2017 o 10:05
Lubelszczyna napisał:
Lecz się chełmiaku-gumiaku
Lubelszczyna napisał:
         LUBELSZCZYŹNIAK CHORY!!!
Lubelszczyna napisał:
Lubliniaka z koziego grodu, czyli z Lublina,
Lubelszczyna napisał:
wieść zirytowała, że Lubelszczyzny nie ma
Lubelszczyna napisał:
i głowinka, że złosci tępotę własną ukazała
Lubelszczyna napisał:
a co napisała, potwierdza, że bzika dostała.
Lubelszczyna napisał:
Chełmiaka i uczonych - wysyła na leczenie,
Lubelszczyna napisał:
bo jemu Wielką Lubelszczyznę zmniejszyli,
Lubelszczyna napisał:
do lubelskiej ziemi i chore urojenie obnażyli,  
Lubelszczyna napisał:
a zatem lubelaku- gumiku, czas na leczenie!
Lubelszczyna napisał:
Morał!! Lubelszczyżniak ma się za mądrego,
Lubelszczyna napisał:
ale nie przewidział, że zrobił z siebie tępego!
rozwiń
Avatar
Gość / 17 września 2017 o 09:21
proszę o zablokowanie wpisów tego Chełmianina . ze względu na upierdliwość ...
Avatar
Gość / 20 września 2017 o 20:30
Faktycznie jest wysyp. Kilka dni temu chodząc po lesie nagle stanęłam jak wryta. Przedemną we mchu przepiękne okazy zdrowych książkowych szlachetnych prawdziwków - 9 sztuk a w niedalekiej okolicy ok 5 metrów kolejnych 10. Byłam przeszczesliwa bo o czymś takim zawsze marzyłam
Avatar
Gość / 18 września 2017 o 12:00
A mi się artykuł podobał bo widać, że ten człowiek zna się na rzeczy i wie o czym mówi.
Avatar
gość / 18 września 2017 o 10:31
Prawnie i naukowo niech i wskażą teren lubelskiej ziemi, a jak to udowodnią, niech ją sobie Lubelszczyzną zowią.
Avatar
ency.wiki. klopedia google / 17 września 2017 o 21:45
Chełmianin N napisał:
undefined napisał:
proszę o zablokowanie wpisów  tego Chełmianina . ze względu na upierdliwość ...
 UPIERDLIWY!!! Dopóki woj. lubelskie będziecie Lubelszczyzną zwać, upierdliwość krytyczna, wobec tępaków będzie trwać! Prawdę historyczną, tuszowanie  nie zablokuje Panie, a Twoja propzycja tępawy gościu świadczy o rozumie, który pojąć nie umie, iż ta kraina na mapie nie istnieje, i że z lubelskiej manii wielkości nawet Unia się śmieje! Upierdliwość czytają nie tylko rodacy, inne nacje także, bo są tacy, co rymki tłumaczą, bo traktują je poważnie. Morał! Lubliniacy, kiedy pojmiecie, że sobie szkodzicie i że prawdę historyczną Polski - za kasę nie zmienicie!
 Lubelszczyzna jak i chelmszczyzna jest na mapie regionalnej i po co się kłócić i wyzywać  wpisać regiony w lubelskim i samo wyjdzie.
 Lubelszczyzna jak i chelmszczyzna jest na mapie regionalnej i po co się kłócić i wyzywać  wpisać regiony w lubelskim i samo wyjdzie. rozwiń
Avatar
Gość / 17 września 2017 o 21:35
Powinno być chłodniejsze i dłuższe noce, a nie krótsze jak napisano
Avatar
Gość / 17 września 2017 o 17:11
Z tym wykręcaniem, to nie do końca prawda. Sam grzyb, to nie jest coś jak roślina z korzeniami, tylko owocnik. Grzybnia jego jest praktycznie wszędzie i to grzybnia wydaje owocnik w postaci grzyba. Grzybnia wygląda jak pajęczyna, otula korzenie drzewa i przebywa z nim w "mikoryzie". A więc czy go się wytnie, wykręci czy wyrwie, nie ma to znaczenia. Bo grzybnia nadal jest i przy odpowiedniej pogodzie wyda nowe owocniki.
Avatar
Gość / 17 września 2017 o 12:18
artykuł dla idio.tów.
Avatar
Chełmianin N / 17 września 2017 o 11:27
undefined napisał:
proszę o zablokowanie wpisów  tego Chełmianina . ze względu na upierdliwość ...
  UPIERDLIWY!!! Dopóki woj. lubelskie będziecie Lubelszczyzną zwać, upierdliwość krytyczna, wobec tępaków będzie trwać! Prawdę historyczną, tuszowanie  nie zablokuje Panie, a Twoja propzycja tępawy gościu świadczy o rozumie, który pojąć nie umie, iż ta kraina na mapie nie istnieje, i że z lubelskiej manii wielkości nawet Unia się śmieje! Upierdliwość czytają nie tylko rodacy, inne nacje także, bo są tacy, co rymki tłumaczą, bo traktują je poważnie. Morał! Lubliniacy, kiedy pojmiecie, że sobie szkodzicie i że prawdę historyczną Polski - za kasę nie zmienicie!
  UPIERDLIWY!!! Dopóki woj. lubelskie będziecie Lubelszczyzną zwać, upierdliwość krytyczna, wobec tępaków będzie trwać! Prawdę historyczną, tuszowanie  nie zablokuje Panie, a Twoja propzycja tępawy gościu świadczy o rozumie, który pojąć nie umie, iż ta kraina na mapie nie istnieje, i że z lubelskiej manii wielkości nawet Unia się śmieje! Upierdliwość czytają nie tylko rodacy, inne nacje także, bo są tacy, co rymki tłumaczą, bo traktują je poważnie. Morał! Lubliniacy, kiedy pojmiecie, że sobie szkodzicie i że prawdę h... rozwiń
Avatar
Chełmianin N / 17 września 2017 o 10:05
Lubelszczyna napisał:
Lecz się chełmiaku-gumiaku
Lubelszczyna napisał:
         LUBELSZCZYŹNIAK CHORY!!!
Lubelszczyna napisał:
Lubliniaka z koziego grodu, czyli z Lublina,
Lubelszczyna napisał:
wieść zirytowała, że Lubelszczyzny nie ma
Lubelszczyna napisał:
i głowinka, że złosci tępotę własną ukazała
Lubelszczyna napisał:
a co napisała, potwierdza, że bzika dostała.
Lubelszczyna napisał:
Chełmiaka i uczonych - wysyła na leczenie,
Lubelszczyna napisał:
bo jemu Wielką Lubelszczyznę zmniejszyli,
Lubelszczyna napisał:
do lubelskiej ziemi i chore urojenie obnażyli,  
Lubelszczyna napisał:
a zatem lubelaku- gumiku, czas na leczenie!
Lubelszczyna napisał:
Morał!! Lubelszczyżniak ma się za mądrego,
Lubelszczyna napisał:
ale nie przewidział, że zrobił z siebie tępego!
rozwiń
Avatar
Gość / 17 września 2017 o 09:21
proszę o zablokowanie wpisów tego Chełmianina . ze względu na upierdliwość ...
Zobacz wszystkie komentarze 14

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 19 czerwca 2018 roku

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 19 czerwca 2018 roku 0 0

Mundial 2018: Tunezja – Anglia 1:2. Wielkie męczarnie faworyta

Mundial 2018: Tunezja – Anglia 1:2. Wielkie męczarnie faworyta 1 0

Świetna pierwsza połowa, ale z fatalną skutecznością. A w drugiej wielkie męczarnie. Anglia ostatecznie wygrała jednak z Tunezją 2:1 po dwóch golach Harry’ego Kane’a. Ta druga padła w doliczonym czasie gry,

To kino dostało wyróżnienie. Może się pochwalić frekwencją

To kino dostało wyróżnienie. Może się pochwalić frekwencją 1 0

Centrum Kultury Filmowej Stylowy zostało wyróżnione za najlepsze wyniki frekwencyjne w rozpowszechnianiu filmów europejskich i światowych. Nie pierwszy raz CKF ma się czym chwalić

Wkrótce marszałek zarobi mniej. "Będę dodatkowo przekazywał ok. 1 tys. zł na cele charytatywne"

Wkrótce marszałek zarobi mniej. "Będę dodatkowo przekazywał ok. 1 tys. zł na cele charytatywne" 3 11

O 545 zł brutto mniej będzie zarabiał od 1 lipca marszałek województwa lubelskiego. To efekt rządowego rozporządzenia, którego celem było zmniejszenie zarobków samorządowców o 20 proc. Ale obniżka w przypadku naszego marszałka będzie niższa niż zakładał PiS

Kto może dostać mieszkanie od miasta? Wkrótce zasady mogą się zmienić

Kto może dostać mieszkanie od miasta? Wkrótce zasady mogą się zmienić 13 2

Zmienione mają być zasady przyznawania mieszkań od miasta. Ratusz chce wpuścić do kolejki po lokal osoby o nieco wyższych dochodach. Sama kolejka rządziłaby się nieco innymi prawami niż obecnie. Osoby, które samowolnie zajęły inny lokal, trafiałyby na dalsze miejsca, przez co dłużej czekałyby na klucze

MKS Perła musi powalczyć o Ligę Mistrzyń w kwalifikacjach

MKS Perła musi powalczyć o Ligę Mistrzyń w kwalifikacjach 1 0

MKS Perła Lublin nie zagra w fazie grupowej. Podopieczne Roberta Lisa do elity będą musiały przebijać się przez turniej kwalifikacyjny. Losowanie eliminacji jest zaplanowane na 27 czerwca.

Skręcała w lewo, ale ją wyprzedzał. Jedna osoba ranna

Skręcała w lewo, ale ją wyprzedzał. Jedna osoba ranna 1 2

Jedna osoba trafiła do szpitala po wypadku w Czemiernikach (pow. radzyński).

MUNDIAL 2018. Belgia – Panama 3:0. Opór tylko do przerwy

MUNDIAL 2018. Belgia – Panama 3:0. Opór tylko do przerwy 1 0

MUNDIAL 2018 W pierwszym meczu grupy G Belgia nie bez problemów pokonała na stadionie w Soczi Panamę 3:0

Ekspresówka z Lublina do Rzeszowa coraz bliżej. Podpisali umowy na kolejny odcinek S19

Ekspresówka z Lublina do Rzeszowa coraz bliżej. Podpisali umowy na kolejny odcinek S19 109 8

W poniedziałek podpisano trzy umowy na prawie 25-kilometrowy odcinek S19 Lasy Janowskie – Nisko Południe. Tym samym ekspresowe połączenie Lublina z Rzeszowem nabiera coraz bardziej realnych kształtów

Miasto movie w Warsztatach Kultury: "Ucieczka z Nowego Jorku"
20 czerwca 2018, 21:00

Miasto movie w Warsztatach Kultury: "Ucieczka z Nowego Jorku" 1 0

Co Gdzie Kiedy. W środę, 20 czerwca o godz. 21 w Warsztatach Kultury (ul. Grodzka 5a) w ramach cyklu Miasto movie analogowo zobaczymy film Ucieczka z Nowego Jorku.

Trudna sytuacja plantatorów. Wojewoda obwinia PSL, a PSL partię rządzącą

Trudna sytuacja plantatorów. Wojewoda obwinia PSL, a PSL partię rządzącą 0 9

Będzie więcej kontroli owoców miękkich, w tym malin wjeżdżających do Polski zza wschodniej granicy – zapowiedział podczas dzisiejszej konferencji prasowej wojewoda lubelski Przemysław Czarnek. To reakcja na fatalną dla producentów malin sytuację na rynku i niskie ceny skupu tych owoców, które są zdecydowanie poniżej kosztów produkcji.

Motor odmłodzi skład? Decyzje do końca czerwca

Motor odmłodzi skład? Decyzje do końca czerwca 0 6

Kolejny sezon i kolejne rozczarowanie w Lublinie. Motor po raz czwarty z rzędu nie wywalczył awansu do upragnionej II ligi. W lecie znowu zanosi się na zmiany w klubie. Wydaje się, że najbardziej prawdopodobny jest wariant z odmłodzeniem kadry zespołu

Lublin: Oto laureaci Wielkiego Testu Języka Angielskiego [zdjęcia]
galeria

Lublin: Oto laureaci Wielkiego Testu Języka Angielskiego [zdjęcia] 0 0

Za nami kolejna edycja Wielkiego Testu Języka Angielskiego „Challenge Accepted”.

Kadrę Nawałki stać na sukces. Rozmowa z Nataszą Górnicką, kapitan piłkarek Górnika Łęczna
Lubelskie Ekstra

Kadrę Nawałki stać na sukces. Rozmowa z Nataszą Górnicką, kapitan piłkarek Górnika Łęczna 0 0

Rozmowa z Nataszą Górnicką, kapitan piłkarek Górnika Łęczna, aktualnych mistrzyń Polski.

Policjanci i strażacy jeżdżą od miasta do miasta. Chcą pomóc swoim kolegom
zdjęcia
galeria

Policjanci i strażacy jeżdżą od miasta do miasta. Chcą pomóc swoim kolegom 17 7

Ponad 4 tysiące kilometrów, kilkuset uczestników – peleton złożony z funkcjonariuszy policji i straży pożarnej przemierza Polskę, aby pomóc rannym kolegom. W poniedziałek dotarł do Lublina, a lubelska sztafeta wyjechała w trasę do Opola Lubelskiego.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.