czwartek, 23 listopada 2017 r.

Magazyn

Hełm & trampki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 grudnia 2005, 17:48

Głos pierwszy, lekko ironiczny: Ej, wytrzyj się, bo zardzewiejesz!
Głos drugi, spokojny: Dobra, dobra.

Tak rozmawiają prawdziwi mężczyźni. Bo prawdziwi mężczyźni noszą srebrzyste zbroje i każda wizyta na deszczu ze śniegiem może być dla nich zabójcza.
Jest bure grudniowe niedzielne południe. Szare osiedle w szarej dzielnicy Lublina. Ciszę przerywa tępy łomot, jakby ktoś oglądał film klasy "B” silnych windykatorach długów. I wygląda na to, że kinoman siedzi w opuszczonej - w końcu jest niedziela - Szkole Podstawowej nr 10 im. Henryka Sienkiewicza w Lublinie.
- To są nasze stroje do ćwiczeń. Na turniejach i pokazach występujemy w bardziej eleganckich. Ale na treningi ich szkoda - tak Tomasz Samuła, prezes Chorągwi Rycerstwa Ziemi Lubelskiej tłumaczy, dlaczego rycerzom spod kolczugi dresy wystają.
Chorągiew istnieje od 1998 roku. W tym czasie zaliczyli dziesiątki walk na miecze i tylko trzy wizyty u chirurga. - To bardzo bezpieczne zajęcie - tłumaczą wojownicy.
Z dwóch powodów.
Po pierwsze: mają w składzie lekarzy i stomatologa.
Po drugie: ciężko trenują.

Jakub Wójcicki ma na głowie coś, co wygląda jak skrzyżowanie konserwy z czapką. I wcale nie chciał zabić Łukasza Słowikowskiego, choć dokładnie tak to wyglądało.
Jakub studiuje technologię żywności i to jego pierwszy trening. Łukasz uczy się w II LO. Rycerzem jest już dwa lata.
- Gdybyśmy spotykali się tylko z okazji wyjazdu pod Grunwald, czy turnieju w Janowcu, to co byśmy umieli? - żartują rycerze.
Muszą ćwiczyć, bo rekonstruowane przez nich ubiory i uzbrojenie swoje ważą. Po rozgrzewce i ćwiczeniach siłowych w ruch idą miecze.
- Część pojedynków to właściwie układy choreograficzne, zaplanowane tak, by były najbardziej widowiskowe - zdradza Samuła.
I trzeba je ćwiczyć. Tym bardziej że chorągiew liczy 30 osób i każdy musi dobrze wiedzieć, co ma robić.
Agdy

Chorągiew o sobie

Naszym celem jest kultywowanie dawnych obyczajów. Zrzeszamy młodych pasjonatów przeszłości, wielbicieli dawnej broni i ubiorów. Chętnie służymy radą i wsparciem młodym adeptom. Wypełniamy czas nauką fechtunku, tańcami, kompletowaniem strojów i uzbrojenia, strzelaniem z łuku. Mamy w swoich szeregach zdolnych rzemieślników wykonujących repliki broni, pasy rycerskie, hełmy, kolczugi itd. Często samodzielnie szyjemy stroje i buty. Spotykamy się, by lepiej poznać historię, głównie dzięki referatom przygotowywanym przez członków chorągwi. Staramy się jak najdokładniej odtwarzać realia minionych wieków.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!