środa, 26 lipca 2017 r.

Magazyn

Integracyjny wierszyk o falowaniu zboża i piersi

Dodano: 28 listopada 2003, 10:20


– A kiedy będziesz moją żoną,
to bramy raju ci otworzę
– bogaty amant głuszył dziewczę,
po czym zaciągnął głupią w zboże.
Zielone zboże falowało...
I falowały piersi młode,
ucho łowiło każde słowo,
kiedy wychwalał jej urodę.
– Wezmę cię w podróż na Kanary,
a mercedesa dam ci zaraz
po naszym ślubie lub podróży;
warunek: dzisiaj się postarasz.
Więc się starała naiwniaczka,
skuszona słodką wizją żony,
amant z rozkoszy tylko mruczał
– cały był rozanielony.
2.
A kiedy zboże już dojrzało
i wjechał kombajn w złote pole,
nieszczęsne dziewczę zapłakało:
– Takich amantów ja... nie lubię!
Czemu ja taka byłam głupia,
i nastawiałam chętnie ucha?...
Amant mnie rzucił, mam za swoje,
bom się mamusi nie chciała słuchać.
Ni mercedesa, ni Kanarów,
o których bzdury plótł radośnie,
nigdy nie ujrzą moje oczy...
Za to mi brzuszek ciągle rośnie...
3.
– A kiedy wreszcie będziecie w unii,
to nie zabraknie wam nawet miodu,
dadzą wam wszystko, czego pragniecie
– kusił Polaka diabeł z Zachodu.
– Robotę dadzą? – Polak nie wierzył. –
Choć sezonową, przynajmniej w lecie?
– Każdą – zapewnił wysłannik piekieł –
i w każdym czasie, i jaką chcecie.
Warunek jeden: unia pomoże,
ale dziś musi być znacznie gorzej,
by do każdego głupka, pajaca
dotarło: z unią to się opłaca!
Gdy zauważy różnicę znaczną,
unię w kosmosie wnet wielbić zaczną.
4.
Gdy referendum rozstrzygnięte,
gdy nas już prawie w garści mają,
ton nagle inny, bardziej szorstki,
już nas po kątach rozstawiają.
– Nie będzie Polak pasł nam krów,
budował domów, czesał przędzy –
mówią otwarcie, jak jeden mąż
Austriacy, Niemcy, Holendrzy.
5.
Czy jednak warto dziś się oburzać,
przeklinać albo zalewać łzami?
Lepiej upojne chwile wspominać:
– Dobrze się żyło ... złudzeniami.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!