środa, 7 grudnia 2016 r.

Magazyn

Jak osoby ze świecznika radzą sobie z karpiem

Dodano: 23 grudnia 2001, 21:10
Autor: (osta),

Zarówno u posłanki Zyty Gilowskiej (PO), jak i Izabelli Sierakowskiej (SLD) karpia zabijają ich mężowie.
Wojewoda Andrzej Kurowski nie pozbawia życia karpia, bo z reguły zamawia gotowe produkty. – Poza tym w tym roku z żoną nie mamy tego problemu, bo spędzimy Wigilię u córki – mówi wojewoda.
– Owszem, zabijam karpia, ale nie mam innego wyjścia – mówi Janusz Szpak, członek Zarządu Województwa.
Nie robi tego natomiast Andrzej Pruszkowski, prezydent Lublina. – Kupujemy filety.
Również Helena Pietraszkiewicz, przewodnicząca Rady Miejskiej w Lublinie kupuje gotowego karpia. – Nie umiałabym zabić.
Jan Łopata, wicewojewoda lubelski przyznaje, ze pomaga karpiowi rozstać się z życiem. – Nie sprawia mi to najmniejszej przyjemności i robię to niechętnie – zaznacza.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO