piątek, 20 października 2017 r.

Magazyn

Jak się naukowo rozbiera gwiazdki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 marca 2007, 16:21

Pytają cię, co jadłeś na śniadanie? Jak śpisz i z kim śpisz? Czy zapraszasz dziennikarzy na porodówkę,

a wcześniej negocjujesz wynagrodzenie za zdjęcia w ciąży? Robią ci foty, kiedy pijesz piwo? Jeżeli na wszystkie pytania odpowiedziałeś twierdząco, to gratulujemy. Właśnie zostałeś polskim celebrytem

Kto to jest celebryt?

Najprościej to sprawdzić, spędzając weekend przed telewizorem. Kilka godzin skakania po kanałach i już wiadomo, kto tam się pokazuje najczęściej lub o kim się mówi. Dodatkowej wiedzy dostarcza przegląd kolorowej prasy. Te wszystkie oczy patrzące z okładek i rozkładówek to właśnie oni - celebrities: Michał Wiśniewski, Doda, Mandaryna, Kasia Cichopek, Joanna Brodzik, Kasia Tusk, Kuba Wojewódzki, Ewa Drzyzga...

Znani z tego, że są znani

Profesor Wiesław Godzic, filmoznawca i medioznawca, autor przygotowywanej właśnie do druku książki "Znani z tego, że są znani”, daje wszystkim nadzieję. Godzic prześledził dziesiątki medialnych karier gwiazdek i gwiazdeczek, których fotografie i pikantne szczegóły kontaktów towarzyskich i seksualnych codziennie znajdujemy w mediach. Jak zostać taką gwiazdeczką?
- Na początek trzeba w ogóle chcieć. Karierę zaczynamy od występu w telewizji. Tylko tam można sobie wyrobić nazwisko - radzi prof. Godzic, pytany, co trzeba zrobić, by trafić na łamy jego książki i być jedną z naukowo badanych celebrities. - Dobrze jest coś umieć. Teraz - za sprawą programu "Taniec z gwiazdami - na topie jest taniec. Ale można też śpiewać albo wystąpić w teleturnieju czy reality show. I co najważniejsze: nie należy bać się przegranej. Bo nawet ci, którzy odpadali bardzo wcześnie w jakiś eliminacjach, byli w środowisku traktowani jak gwiazdy.
Kolejny ważny element to posiadanie chłopaka/sympatii/przyjaciela. - Napięcia w związkach i wśród znajomych to idealna pożywka medialna - dodaje Godzic.

Seks lub skandal

A najlepiej jedno i drugie. Naukowy, którzy prześledzili dziesiątki medialnych karier, obejrzeli setki telewizyjnych programów i przewertowali tysiące brukowców (tabloidów) radzą: połącz obecność w dowolnej stacji telewizyjnej ze skandalem. Najlepiej seksualnym.
Można zaistnieć, ujawniając swoje lub cudze sekrety (trzeba tylko uważać, by nie przesadzić, bo żyjemy w mało tolerancyjnym społeczeństwie). Poza tym, zasada "nieważne, dobrze czy źle, byle tylko pisali” sprawdza się świetnie.
- Gdy już się zaistniało w telewizji, szykujemy się na atak kolorowej prasy. Tu nie wolno popełnić grzechu zbytniej dostępności - tłumaczy bezwzględne zasady świata celebrites prof. Godzic. - Ogłoszenie "niczego nie powiem”, blokowanie informacji, a później udzielenie wywiadu na wyłączność tylko jednemu tytułowi, tylko podgrzeje atmosferę. Brak informacji sprawi, że reporterzy będą koczować pod domem milczącej celebrites.

Tylko nie za dużo

Tymczasem zbyt obfite informowanie i ciągła obecność na łamach może szkodzić. Przykładem Robert Kubicą, którego media zwyczajnie wyeksploatowały. - Ale jego ratuje coś, co media i publika uwielbiają u celebrites: skrajność poglądów - podkręśla Godzic. - Gwiazda musi być "jakaś”, musi mieć jakiś pogląd. A wypowiedzi Kubicy, że Polska mu niczego nie dała, że Polsce niczego nie zawdzięcza w chwili, gdy cała Polska się do niego przyznaje, bo jest mistrzem, zrobiły mu świetny wizerunek.
Ale już Małysz przepadł z nadmiaru. Wiemy, jak wygląda jego żona, wszędzie już zareklamował, co mógł, wiemy wszystko o jego mieście, sąsiadach... - Małysz już nie jest celebrites. Małysz może tylko skakać i zdobywać medale, nie ma szans na powrót na stanowisko króla - dodaje profesor.
Blisko wyeksploatowania jest też Doda, Mandaryna i jej były mąż, Michał Wiśniewski. Jeszcze chwila i zanudzą czytelników kolorówek na śmierć.

Śniadanie: Z kim i co?

Takie pytania zadaje się tylko celebrites. Dziennikarze na bank spytają o to Anię Muchę i Kasię Cichopek. Zdaniem ekspertów, te dwie celebrites są najlepszym przykładem gwiazdek, które intymne pytanie odpierają jękiem zawstydzenia, jednocześnie puszczając do dziennikarza oko "zapytaj jeszcze raz o nowego chłopaka, to może odpowiem”.
Takie pytania zadają i na takie pytania sami muszą odpowiadać celebrites telewizyjni, czyli Ewa Drzyzga, Szymon Majewski czy Kuba Wojewódzki. Oni są między innymi bohaterami książki Godzica. Trafili do niej z listy najpopularniejszych nazwisk, jaką profesor stworzył z pracownikami swojego instytutu.
Naukowcy pytali znajomych, znajomych znajomych i znajomych tych znajomych: Kto jest gwiazdą, kto jest sławny i kogo określiliby mianem gwiazdy?
- Chodziło o wyłonienie najpopularniejszych. Nazwiska były różne, począwszy od Jana Pawła II, przez Kazię Szczukę po Michała Wiśniewskiego. Po wykreśleniu papieża, który co prawda ilością produkowanych przedmiotów ze swoim wizerunkiem bije wszystkich na głowę, otrzymaliśmy zestaw 19 nazwisk, którego trzy czwarte stanowili... uczestnicy "Tańca z gwiazdami”.

Blondynkowate blondynki

Pytany o prywatną sympatię do którejś z naukowo rozbieranych celebrites, Godzic bez wahania wymienia Dodę.
- To blondynka, która wie, że jest blondynką. Bywa błyskotliwa, mądrze prowadzi swoją karierę, a jej związek z mężem Radosławem Majdem ma wzloty i upadki. Wszyscy śledzimy te stany. To para, którą poznaliśmy w intymnych sytuacjach, bo Doda zaprosiła wszystkich na do sypialni, zgadzając się na sesję fotograficzną. Ja tylko czekam, aż Doda oddzieli się od Dody celebrites.
"Każdy by chciał być Carym Grantem. Nawet ja chciałbym nim być” miał powiedzieć... Cary Grant. - To samo będzie z Dodą - podkreśla Godzic. Wkrótce ona sama, tak jak wszyscy, będzie chciała być jak Doda.

Po co nam gwiazdy

By ich życie było obiektem marzeń zwykłych ludzi.
Z drugiej strony prywatne i robione z ukrycia zdjęcia oraz wyznania gwiazd zrywających związki, zdradzanych, mających kłopoty i walczących z przeciwnościami losu to informacje, że gwiazdy, mają ludzkie cechy. Można się z nimi utożsamiać. Taka sprzeczność w karierze celebrites to podstawa medialnych karier; podstawa świata tabloidów.
- Dlaczego Michał Wiśniewski informuje, że pomaga dzieciom? Bo ociepla swój wizerunek i przybliża się do widowni, do zwykłych ludzi. Dlaczego ciągle mówi o wartościach takich jak rodzina, miłość, a jednocześnie zmienia partnerki i ma dzieci w kolejnym związku? - pyta Godzic. - Ludzie mu to wybaczają, bo błądzi, jak oni. Hasło "Jestem jaki jestem” działa u idealnie.


Celebryty po lubelsku

Izabela Mika > W połowie drogi
Pierwszy raz pokazała się w reality show „Kawaler do wzięcia”. – To był kompletny przypadek. Pojechałam do Warszawy na zakupy. W jednym z centrów handlowych zaczepiło mnie dwóch mężczyzn. Okazało się, że to producent i reżyser nowego programu, który przygotowuje właśnie TVN. Spytali, czy nie chciałabym wziąć w nim udziału – opowiada Mika. – I tak trafiłam do „Kawalera...”.
Potem była sesja dla magazynu „CKM”, udział w jednej z edycji „Tańca z gwiazdami”, gdzie mika tańczyła z Michałem Milowiczem, ale dość szybko odpadli. W grudniu lublinianka trafiła na rozkładówkę „Playboya”
– Moim marzeniem jest praca w telewizji. Chciałabym mieć swój własny program. Może go prowadzić, może spróbować po drugiej stronie kamery. To byłoby coś – wyjaśnia Izabela Mika.

Krzysztof Zalewski > Antygwiazda
Start miała pierwszorzędny. Chłopak z zespołu metalowego bezapelacyjnie wygrał druga edycję „Idola”. Podbiła serca Kuby Wojewódzkiego, Eli Zapendowskiej, ale przede wszystkim tysięcy widzów. Owszem, śpiewał nieźle, ale podobał się przede wszystkim ze względu na charakter, który z młodymi gwiazdkami sceny nie miał nic wspólnego. Zalewskiego nie interesowały tanie skandale, imprezy ani pokazywanie się z innymi gwiazdkami. Stąd tez słabo nadawał się do prasy kolorowej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!