Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

23 września 2011 r.
15:09
Edytuj ten wpis

Jakie było, jakie jest i jakie być może. Lubelskie Podzamcze

Autor: Zdjęcie autora Dominik Smaga
0 1 A A
 (Jacek Świerczyński)
(Jacek Świerczyński)

To jedna z najstarszych części Lublina. Rozwijała się dzięki żydom, którym nie wolno było osiedlać się w mieście, którego częścią z czasem się stała. Gościła też prawosławnych. Brutalnie doświadczona przez wojnę, później zdeptana przypadkowością. Bo obecny jej kształt to w znacznej mierze dzieło przypadku. Teraz ma szansę na nowy pomysł na przyszłość

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
To właśnie w tych okolicach rodził się Lublin, na pobliskim wzgórzu Czwartek. Tam znaleziono najstarsze ślady osadnictwa. Osada istniała tu już w VI wieku, w XI wieku na Czwartku postała osada targowa, zaś w XII wieku na pobliskim wzgórzu Zamkowym istniał drewniano-ziemny gród. W XIII wieku na wzgórzu tym wzniesiono donżon. A w 1317 r. król Władysław Łokietek nadaje Lublinowi prawa miejskie.

Kilkadziesiąt lat później Lublin jest już otoczony murami obronnymi, co zawdzięcza Kazimierzowi Wielkiemu. Żydzi nie mieli jednak prawa osiedlać się na terenach miejskich, pozostało im osiedlać się na Podzamczu. Tak powstała dzielnica żydowska. Później zbudowano tu również cerkiew. Drewniana świątynia spłonęła, a w jej miejsce wzniesiono nową. Właśnie tę, która istnieje do dziś. To najstarsza w Polsce cerkiew, która nadal jest we władaniu Kościoła prawosławnego.

Zwarta zabudowa pojawiła się na Podzamczu podczas odbudowy po najazdach kozaków i Szwedów. Do 1862 r. żydzi nie mogli osiedlać się tam, gdzie chcieli, stąd okolice Zamku były coraz bardziej zaludnione.
Główną ulicą dzielnicy żydowskiej była ul. Szeroka biegnąca na przedłużeniu ul. Grodzkiej. Tu, gdzie teraz jest parking na pl. Zamkowym przed wojną stały budynki. Sięgały niemal samego wejścia do Zamku.
W 1937 r. płynąca tu Czechówka została przesklepiona na odcinku 800 metrów.

Podczas II wojny światowej na Podzamczu powstało getto, do którego zwieziono żydów z Lublina. W okazałej Synagodze Maharszala (z 1567 r.) mogącej pomieścić naraz trzy tysiące wiernych urządzono schronisko dla uchodźców. 17 marca 1942 r. hitlerowcy rozpoczęli regularną likwidację getta, z którego do obozów zagłady trafiło 26 tys. ludzi. Do 1944 r. dzielnica została zrównana z ziemią. Częściowo zachował się kwartał ulic: Kowalskiej, Furmańskiej i Cyruliczej oraz część zabudowań ul. Lubartowskiej. Dopiero 10 lat później uprzątnięte zostały gruzy nieistniejącej dzielnicy, a teren został przekształcony w plac w obecnym kształcie. W 1954 r. odbyła się tu wystawa z okazji dziesięciolecia PKWN, później pawilony wystawiennicze zostały przeznaczone na dworce autobusowe. W 1961 r. przesklepiony został dalszy kolejny fragment Czechówki. Kolejne duże zmiany w tym obszarze spowodowała budowa al. Unii Lubelskiej oraz al. Tysiąclecia (1967 r.). Pierwsza z tych arterii oderwała Zamek od terenu dawnych stawów, zaś druga odgrodziła Stare Miasto od Podzamcza.
Targowisko. Wąskie przejścia między kioskami. Korytarz z kwiatami, później spożywka, dalej głównie odzież, sprzęt elektroniczny, przeterminowana prasa, także ta dla dorosłych i trochę obuwia. Ale najwięcej jest odzieży. Więcej nawet, niż klientów.
– Generalnie jest regres, jak wszędzie, nie tylko w handlu. Ludzie chodzą jak po muzeum. Każdy patrzy, chciałby kupić, a nie ma za co – opowiada Leszek Fedec, jeden z kupców, a zarazem udziałowiec zarządzającej targowiskiem spółki Bazar. – Udziałowcami są 142 osoby. 120 innych wynajmuje stoiska. Spółka zatrudnia też ludzi do ochrony i sprzątania. Jak ich policzyć z rodzinami, to wychodzi prawie tysiąc osób. To duża grupa, trzeba się z nią liczyć. A w historii bywało różnie, dajmy na to w Warszawie w hali MarcPolu, na Rembertowie, bazarze Różyckiego – wylicza Fedec.
Pierwsze "zostać”
– Handel powinien tu zostać. W innym miejscu umrze śmiercią naturalną. Trzeba tylko pieniędzy i pomysłu na to miejsce – twierdzi Fedec. – Amfiteatry i fontanny nie mają sensu, bo kto za to zapłaci? W nowym projekcie Podzamcza powinny być zawarte wszelkie te elementy, które tu są. Także pamięć o historii tego miejsca i jakaś część mieszkalna.
Kto patrzy w górę
Kilkadziesiąt kroków i docieramy do Dworca Głównego PKS. Za szpalerem blaszanych bud oferujących i książki i zabawki i bieliznę i diabli wiedzą, co jeszcze skrywa się wielki plac pełen autobusów. Królują tu leciwe autosany. Przybyszów wita smętna płyta placu manewrowego. Przy hali dworca jeszcze szpetniejszy autobus. Relacja "Lublin-Lviv”.
Parę metrów i jesteśmy na ul. Ruskiej, nad którą góruje kościół św. Mikołaja. Ale mało kto ma tu czas, by zadzierać głowę do góry. Chyba, że na tabliczki, którymi obwieszony jest mur podtrzymujący skarpę. Warszawa, Kraków, Rzeszów, godziny odjazdów. I wszechobecne tu busy.
Drugie "zostać”
– To powinno być jakoś przebudowane, uporządkowane. Na dworcu PKS trudno się czegoś dowiedzieć, przydałby się lepszy budynek, a nie taki zaniedbany. No i żeby te wszystkie autobusy i busy były w jednym miejscu – uważa Krzysztof, który regularnie dojeżdża tu do szkoły z Wierzchowisk.
Teraz czeka na kurs powrotny, na placu u zbiegu Ruskiej i Nadstawnej. Nie uśmiecha mu się to, by cały ten ruch pasażerski przenieść w pobliże dworca kolejowego. – Właśnie tu jest centrum miasta, a nic się nie dzieje. W śródmieściu są kluby, sklepy, szkoły, uczelnie, ludzie tu pracują. A tam nawet dojazd komunikacją miejską jest trudniejszy – stwierdza Krzysztof.
– W to miejsce najlepiej dojechać, jest najwięcej autobusów. Szkołę mamy blisko, w centrum, przy Racławickich. A stamtąd jest lepszy dojazd tu niż na dworzec kolejowy – podkreśla Dorota Żywicka, czekająca na kurs do Wojciechowa.
Trzecie "zostać”
– Po ile te pomidory? – pyta starsza kobieta.
– Dwa pięćdziesiąt – odpowiada młody chłopak zza skrzynek z warzywami o owocami. To jeden z kramów targu przy Ruskiej. – Jak będą dobre, to pani pamięta: zawsze przy tym żółtym samochodzie.
– Ruch jest spory, wielu ludzi tu przyjeżdża, z całego miasta. Dla nas to przede wszystkim miejsca pracy. Żyjemy z tego – przyznaje Amadeusz Wielgus. On obsługuje jeden stragan, ojciec stoi przy drugim. Co dzień przyjeżdżają tu z Dysa. – Targ powinien tu zostać. Wątpię, by ktoś zgodził się na jego likwidację, na obrzeżach miasta na pewno nie będzie tak, jak w centrum. Lokalizacja jest dobra, tylko gorzej z parkingami. Trzeba się spieszyć, żeby do dziewiątej towar rozładować, bo Straż Miejska mandaty wlepia. Parking jest wiecznie zapchany, to raptem dziesięć miejsc. Ale jak ktoś dobrze pomyśli, to targ może wkomponować w całość, zmodernizować go, żeby lepiej wyglądał i na pewno nikomu nie będzie to przeszkadzało.
Tylko dla trzeźwych
Dochodzimy do przejścia przez Ruską. A tu ciągle słychać jedno słowo. To samo, które dobiegało do nas sprzed hali Nova: "Papierosy!”, "papierosy!”.
Co raz ktoś podchodzi do jednego z mężczyzn z reklamówkami. Ten wkłada rękę do siatki, inkasuje pieniądze i zadowolony klient odchodzi z paczką papierosów. Tańszych niż w kiosku. Bez polskiej akcyzy.
– Możemy karać za przestępstwo skarbowe, a następnego dnia ta sama osoba znów handluje – stwierdza Mariusz Kołtun, komendant Komisariatu II Policji. To jedno z trzech głównych zmartwień funkcjonariuszy w tym rejonie. – Ze względu na duży przepływ ludzi jest to sporo kradzieży kieszonkowych. Przestępcy czatują też na osoby nietrzeźwe, które padają tu nieraz ofiarą rozbojów. To jedno z mniej bezpiecznych miejsc.
Tu nie ma nic
Podzamcze to w tej chwili jeden wielki targ i dworzec. Na pierwszy plan wysuwają się stragany, kupcy i kupujący. Busy, autobusy i pasażerowie. W tym wszystkim gdzieś giną mieszkańcy.
– Jak się żyje? Ciężko. Nie jest za ciekawie. Miejsce takie, jak widać – Aneta Baranowska, mieszkanka kamienicy na rogu Lubartowskiej i Ruskiej rozkłada ręce. Tuż obok stoją rozpadające się komórki. – Mieli je wyremontować, ale doprosić się nie można.
Na zakurzonym podwórku obok komórek bawią się dzieci. – Pan zobaczy. Tu nie ma nic. Jeden jedyny plac zabaw jest aż za Zamkiem. A tu dzieci nie mają nawet porządnego podwórka. Nie można ich bezpiecznie wypuścić, żeby się pobawiły. Na dole kamienicy jest sklep, więc ciągle jeżdżą samochody dostawcze, z jednej strony jest ruchliwa ulica, z drugiej też – mówi pani Aneta. – Jedyne, z czego jesteśmy tu zadowoleni to targ. Bo blisko.
Zostać. Bo światło
To już nie tyle targ, ile wąski chodnik wzdłuż Ruskiej. Rządek starszych pań. Tu kosz z jajkami, tam świeżo łuskana fasola, wiaderko pigwy, biały ser w ściereczce…
– Tak. Powinniśmy tu zostać – wzdycha pani Halina. – Ten targ jest nam potrzebny. Bo jak tu żyć inaczej, jak wieś leży na obydwu łopatkach? Pan pyta o unijne dopłaty? Ten, co ma duże gospodarstwo, to bierze. Ten, co malutkie – upada. Tu mam dodatkowy zarobek. Proszę, własne maliny. Mam działeczkę malutką w Jakubowicach i wszystko z niej przywożę. Inaczej ciężko byłoby żyć. Ale i z tego, co ja mogę utargować? Chociaż trochę na to światło, bo na całość to nie.
Szarzyzna
– Pamiętam, jak kiedyś MPK kupiło 12 czy 13 autobusów miejskich, była uroczystość na Podzamczu – wspomina Onufry Koszarny, miejski trębacz. – I ja tam byłem zaproszony, był biskup Pylak, święcił te autobusy, a mnie podstawili żuka ze zwyżką i grałem z niej na cztery strony świata lubelski hejnał. To najbardziej utkwiło mi w pamięci.
Teraz uroczystości tu nie ma. Światła reflektorów omijają to miejsce, od błyszczenia jest Stare Miasto. Zostawione samo sobie Podzamcze ma być przydatne. I choć nie brak tych, którzy mówią, że to szkaradztwo, to ci, którzy na co dzień się tu kręcą, najczęściej powtarzają słowo "zostawić”. Tylko czy w takiej postaci?
Do ogłoszonego przez miasto konkursu na pomysł na Podzamcze stanęło 153 architektów. Ci, którzy pomyślnie przejdą ocenę formalną, przejdą do dalszego etapu. Na składanie prac będą mieć czas do 16 grudnia. A 26 stycznia poznamy zwycięzców.
Co nam to da?
Nagrodzone pomysły posłużą miastu do stworzenia planu zagospodarowania przestrzennego. To dokument, który określa, na co można przeznaczyć poszczególne działki, a na co nie.
– Istotne jest, że miasto nie będzie związane wynikiem konkursu i będzie mogło tworzyć na podstawie tych prac wizję, która może się od nich nieco różnić – podkreśla Stanisław Lichota, przewodniczący sądu konkursowego.
– Przewidujemy, że plan będzie gotowy pod koniec 2012 lub na początku 2013 r. – mówi Krzysztof Żuk, prezydent miasta. Wtedy miasto dokładnie wiedziałoby, jak teren może być wykorzystany i co się może na nim znaleźć. – Wtedy moglibyśmy zacząć poszukiwać inwestorów dla tego obszaru.
Niech ktoś kupi
– Najlepiej, by inwestor wziął całość na siebie. Chodzi o rozwiązanie, w którym sprzedajemy nieruchomość z zabezpieczeniem części działek pod potrzeby targowiska. O szczegółach będziemy mogli dyskutować, gdy dostaniemy koncepcję z zaleceniami do planu zagospodarowania. – mówi Żuk. – Od tego będzie zależeć, czy uda nam się znaleźć inwestora gotowego wyłożyć kilkaset milionów. Jeśli będzie z tym problem możemy szukać rozwiązań pośrednich: nie sprzedajemy gruntu, ale dajemy go w dzierżawę lub wnosimy do spółki. Ale najkorzystniejsze dla miasta byłoby przedsięwzięcie całkowicie prywatne.
Kto się skusi?
Dla przyszłości Podzamcza kluczowe będzie to, czy ktoś zwietrzy tu interes. Najłatwiej byłoby mu wziąć ziemię i zbudować tu mniej lub bardziej zgrabną galerię handlową. Ale to nie wchodzi w grę.
– Nie możemy popełnić błędu Krakowa z jego Galerią Krakowską – zastrzega prezydent. – Wychodzimy z założenia, że mamy cerkiew, której nie można zasłonić i wzgórze Czwartek, którego nie wolno zabudować. Budynki mogą się wznosić tylko od cerkwi osiągając największą wysokość przy Lubartowskiej. To duże wyzwanie dla inwestora: niejako "rozlać” swoje centrum po tym terenie.
Ktoś je podejmie? – Skoro zgłosiło się tyle biur architektonicznych, to może to oznaczać, że część z nich pracuje dla potencjalnych inwestorów – odpowiada Żuk.
Dla każdego
Liczba chętnych do planowania Podzamcza zaskoczyła organizatorów konkursu. – Jest ich dwa razy więcej, niż się spodziewaliśmy – przyznaje Lichota. Architekci nie będą mieć jednak pełnej swobody w tworzeniu prac. Miasto dało im pewne wytyczne. Jakie?
Podzamcze ma być wielofunkcyjne. Atrakcyjne dla turystów i miłośników kultury. Musi tu być wyznaczone miejsce spotkań, spacerów i ważnych wydarzeń: kulturalnych, społecznych i politycznych. Ma też uwzględniać różne formy aktywności ludzi w każdym wieku.
Uczestnicy konkursu muszą uwzględnić również historię miejsca. Wyeksponować widoki na wzgórza: Zamkowe, Czwartek i Grodzisko oraz na Stare Miasto.
Wskazane jest wyeksponowanie przebiegu płynącej podziemnym kanałem Czechówki, a nawet odsłonięcie rzeki. Podobnie jak ukazanie dawnego przebiegu ul. Szerokiej i Ruskiej. Bezwzględnie uwydatniony musi zostać dawny zdrój uliczny na skraju placu PKS.
Bez dworca
Architekci muszą przewidzieć możliwość adaptacji drobnego handlu tak, by nie kolidował z charakterem miejsca. Pod rozwagę miasto pozostawia im utrzymanie "koszyczkowego” handlu warzywami i owocami w wydzielonych, czasowych strefach.
Zniknąć ma jednak dworzec. Zastąpi go przystanek przesiadkowy z dwoma peronami mającymi łącznie od 6 do 8 miejsc dla autobusów. Na Podzamczu zostanie za to postój taksówek.
Plan ma przewidzieć nowe budynki. Architekci powinni uwzględnić uzupełnienie zabudowy kwartałów ulic: Nadstawna–Nowy Plac Targowy–Targowa–Ruska, Nowy Plac Targowy–Targowa–Ruska–Lubartowska, Wodopojna–Tysiąclecia–Lubartowska–Świętoduska oraz Lubartowska–Cyruliczna–Furmańska–Tysiąclecia. Zalecane jest też stworzenie północnej pierzei pl. Singera.
Nie za wysoko
Najwyższa zabudowa – do 20 m – może być przewidziana przy Lubartowskiej. Im bliżej cerkwi, tym niżej – najpierw 11 m, później 6 m. Nie wolno nic budować na błoniach koło Zamku. Trzeba za to powiązać ze sobą tereny zielone po obu stronach al. Unii Lubelskiej.
Dachy mają być projektowane starannie. Część może być przeznaczana m.in. na tarasy i ogródki kawiarniane. Architekci mają też rozważyć możliwość adaptacji budynku społemowskiego Bazaru.
Przyjęte w koncepcjach rozwiązania powinny też proponować jak najmniej kolizyjne połączenie terenów Podzamcza ze Starym Miastem. Tak, by dzieląca ten obszar trasa W-Z możliwie najmniej dawała się we znaki. Nie jest planowana zmiana szerokości al. Tysiąclecia, koncepcje mogą jednak zakładać zmianę jej poziomu. Gdyby droga zniknęła w tunelu można by bez problemu przechodzić z pl. Zamkowego w stronę Ruskiej. Choć to rozwiązanie jest na tyle kosztowne, że mało realne.
– A nie wykluczamy, że po wybudowaniu obwodnicy ruch na al. Tysiąclecia na tyle się zmniejszy, że da się jakoś "oswoić” – mówi Lichota.
Dla nocnych marków
Kameralne, ale jednocześnie tętniące życiem przez całą dobę. Między innymi po to wskazane jest, by były tam również mieszkania. – Ale raczej nie dla rodzin – zastrzega Lichota. – Prędzej dla ludzi, którym nie przeszkadza aktywne życie, świadomie wybierających życie w mieście, nie preferujących spokoju. Tak, jak jest to w warszawskiej Ścianie Wschodniej, gdzie zachowane są pewne proporcje między funkcją mieszkalną, a pozostałymi. Tego typu rozwiązania w obszarze śródmiejskim sprawdzają się.
Jaka jest stawka
Zwycięzca dostanie 120 tys. zł, za drugie miejsce jest 80 tys. zł nagrody, za trzecie 40 tys. zł, a za wyróżnienie 20 tys. zł.

Komentarze 1

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Nikt / 24 września 2011 o 13:28
Szanowny Dominiku Smago - Redaktorze.

Jeśli już informuje Pan czytelników to proszę spróbować to czynić rzetelnie. Po pierwsze proszę wyjaśnić im o jakie to "prawa miejskie" chodzi, które to jakoby Lublinowi nadał Władysław Łokietek w roku 1317. Ze swej strony pragnę poinformować Szanownego Pana, że proces lokacyjny Lublina był procesem złożonym, podobnie jak w szeregu innych ośrodkach miejskich. Rozpoczął się po połowie wieku XIII (zapewne po roku 1253 z inicjatywy bądź Bolesława Wstydliwego, bądź Leszka Czarnego). W roku 1317 Władysław Łokietek oparł ustrój prawny miasta na odmianie prawa niemieckiego, w tzw. wersji magdeburskiej, być może faza wcześniejsza oparta była o prawo w wersji średzkiej?). Wśród badaczy Lublina okres ten nazywany jest pełną lokacją miasta (w pewnym nawiązaniu do wielkiej lokacji Krakowa z roku 1257). Mówimy zatem, że dane miasto uzyskało PRAWO MIEJSKIE a nie prawa miejskie.
Co do zdania "Żydzi nie mieli jednak prawa osiedlać się na terenach miejskich, pozostało im osiedlać się na Podzamczu." znowu warto to skomentować. Żydzi funkcjonowali również w obszarach miejskich, np. w Krakowie. Żyli w miastach lecz w wydzielonych obszarach. Żydów uważano za "sługi skarbu" (servi camerae), co wpłynęło na wyodrębnienie się zwyczaju bezpośredniego podlegania Żydów monarsze. Hanna Zaremska zauważa, że lokalizacja obszarów zamieszkania Żydów w danym miejscu zależała od momentu ich przybycia. Biorą pod uwagę powyższe można przyjąć, że kiedy monarcha podjął decyzje o osiedleniu Żydów w Lublinie obszar miasta w murach był na tyle zagospodarowany (tj. wydzielono działki i zasiedlono je) że zabrakło w jego obrębie miejsca dla nowych przybyszów.
Władca podjął zatem decyzję o osiedleniu ich w obrębie swojej własności w terenie pod przebudowywanym grodem ( wcześniej zwanym zapewne Podgrodziem) Miało to miejsce po północnej stronie Wzgórza. Władcą tym był zapewne Kazimierz Wielki. Można zatem przyjąć hipotezę, że Żydzi w Lublinie pojawili się w wieku XIV.
Co do początków zwartej zabudowy w obszarze Podzamcza, gdzie funkcjonowała również ludność chrześcijańska, a przed rokiem 1595 (być może od roku 1565?) posiadało prawo magdeburskie (było więc odrębną od Lublina jednostką miejską z własnym wójtem) można by przyjąć czas po 1565 r. kiedy to wytyczono zapewne ulicę zwaną później Szeroką.
Panie Redaktorze. To dobrze, że próbuje Pan pisać o dziejach miasta przy okazji konkursu na Podzamcze, ale warto także spróbować przy tym poznać nowe opracowania dziejów miasta.
Szanowny Dominiku Smago - Redaktorze.

Jeśli już informuje Pan czytelników to proszę spróbować to czynić rzetelnie. Po pierwsze proszę wyjaśnić im o jakie to "prawa miejskie" chodzi, które to jakoby Lublinowi nadał Władysław Łokietek w roku 1317. Ze swej strony pragnę poinformować Szanownego Pana, że proces lokacyjny Lublina był procesem złożonym, podobnie jak w szeregu innych ośrodkach miejskich. Rozpoczął się po połowie wieku XIII (zapewne po roku 1253 z inicjatywy bądź Bolesława Wstydliwego, bądź Leszka Czarnego). W ... rozwiń
Avatar
Nikt / 24 września 2011 o 13:28
Szanowny Dominiku Smago - Redaktorze.

Jeśli już informuje Pan czytelników to proszę spróbować to czynić rzetelnie. Po pierwsze proszę wyjaśnić im o jakie to "prawa miejskie" chodzi, które to jakoby Lublinowi nadał Władysław Łokietek w roku 1317. Ze swej strony pragnę poinformować Szanownego Pana, że proces lokacyjny Lublina był procesem złożonym, podobnie jak w szeregu innych ośrodkach miejskich. Rozpoczął się po połowie wieku XIII (zapewne po roku 1253 z inicjatywy bądź Bolesława Wstydliwego, bądź Leszka Czarnego). W roku 1317 Władysław Łokietek oparł ustrój prawny miasta na odmianie prawa niemieckiego, w tzw. wersji magdeburskiej, być może faza wcześniejsza oparta była o prawo w wersji średzkiej?). Wśród badaczy Lublina okres ten nazywany jest pełną lokacją miasta (w pewnym nawiązaniu do wielkiej lokacji Krakowa z roku 1257). Mówimy zatem, że dane miasto uzyskało PRAWO MIEJSKIE a nie prawa miejskie.
Co do zdania "Żydzi nie mieli jednak prawa osiedlać się na terenach miejskich, pozostało im osiedlać się na Podzamczu." znowu warto to skomentować. Żydzi funkcjonowali również w obszarach miejskich, np. w Krakowie. Żyli w miastach lecz w wydzielonych obszarach. Żydów uważano za "sługi skarbu" (servi camerae), co wpłynęło na wyodrębnienie się zwyczaju bezpośredniego podlegania Żydów monarsze. Hanna Zaremska zauważa, że lokalizacja obszarów zamieszkania Żydów w danym miejscu zależała od momentu ich przybycia. Biorą pod uwagę powyższe można przyjąć, że kiedy monarcha podjął decyzje o osiedleniu Żydów w Lublinie obszar miasta w murach był na tyle zagospodarowany (tj. wydzielono działki i zasiedlono je) że zabrakło w jego obrębie miejsca dla nowych przybyszów.
Władca podjął zatem decyzję o osiedleniu ich w obrębie swojej własności w terenie pod przebudowywanym grodem ( wcześniej zwanym zapewne Podgrodziem) Miało to miejsce po północnej stronie Wzgórza. Władcą tym był zapewne Kazimierz Wielki. Można zatem przyjąć hipotezę, że Żydzi w Lublinie pojawili się w wieku XIV.
Co do początków zwartej zabudowy w obszarze Podzamcza, gdzie funkcjonowała również ludność chrześcijańska, a przed rokiem 1595 (być może od roku 1565?) posiadało prawo magdeburskie (było więc odrębną od Lublina jednostką miejską z własnym wójtem) można by przyjąć czas po 1565 r. kiedy to wytyczono zapewne ulicę zwaną później Szeroką.
Panie Redaktorze. To dobrze, że próbuje Pan pisać o dziejach miasta przy okazji konkursu na Podzamcze, ale warto także spróbować przy tym poznać nowe opracowania dziejów miasta.
Szanowny Dominiku Smago - Redaktorze.

Jeśli już informuje Pan czytelników to proszę spróbować to czynić rzetelnie. Po pierwsze proszę wyjaśnić im o jakie to "prawa miejskie" chodzi, które to jakoby Lublinowi nadał Władysław Łokietek w roku 1317. Ze swej strony pragnę poinformować Szanownego Pana, że proces lokacyjny Lublina był procesem złożonym, podobnie jak w szeregu innych ośrodkach miejskich. Rozpoczął się po połowie wieku XIII (zapewne po roku 1253 z inicjatywy bądź Bolesława Wstydliwego, bądź Leszka Czarnego). W ... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 1

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Jakub Ćwiek w Lublinie. Spotkanie z pisarzem w Tarasach Zamkowych
25 czerwca 2018, 18:00

Jakub Ćwiek w Lublinie. Spotkanie z pisarzem w Tarasach Zamkowych 0 0

Co Gdzie Kiedy. W poniedziałek, 25 czerwca o godz. 18 w Empiku Tarasy Zamkowe (al. Unii Lubelskiej 2) odbędzie się spotkanie autorskie z popularnym twórcą literatury fantasy - Jakubem Ćwiekiem. Autor będzie promował swoją najnowszą powieść - Stróże.

Puławy: Jak będzie wyglądać ławeczka księżnej Izabeli?

Puławy: Jak będzie wyglądać ławeczka księżnej Izabeli? 0 0

Zarząd Dróg Miejskich upublicznił projekty „ławeczki księżnej Izabeli” i poddał je konsultacjom. O tym, jak docelowo będzie wyglądała figura arystokratki i gdzie zostanie zamontowana zdecydują mieszkańcy.

Puławy ku odrodzonej: Zaborca czy okupant?

Puławy ku odrodzonej: Zaborca czy okupant? 0 0

2 lutego 1911 r. na terenie Mokradek w Nowej Aleksandrii rozlepiona została odezwa wzywająca do dalszego oporu przeciw carskiemu zaborcy. W kilka miesięcy później naczelnik nowoaleksandryjskiej straży ziemskiej powiadamiał swoich przełożonych o ukazaniu się dwóch odezw o podobnej treści, tym razem na ścianie Domku Gotyckiego. Przykłady te świadczą o kontynuacji na terenie Nowej Aleksandrii patriotycznych dążeń do wypowiedzenia posłuszeństwa carskiemu zaborcy.

Koncert w Kazimierzu: Sąsiedzi Icka z Markuszowa
24 czerwca 2018, 19:00

Koncert w Kazimierzu: Sąsiedzi Icka z Markuszowa 0 0

Galeria Klimaty w Kazimierzu Dolnym (Mięćmierz 5) zaprasza na wyjątkowy koncert zespołu Sąsiedzi Icka z Markuszowa. Wydarzenie odbędzie się 24 czerwca o godz. 19.

ROW Rybnik - Speed Car Motor 13:11 [RELACJA NA ŻYWO]

ROW Rybnik - Speed Car Motor 13:11 [RELACJA NA ŻYWO] 5 0

O godzinie 16:15 lubelscy żużlowcy stoczą kolejny pojedynek ligowy. Tym razem Speed Car powalczy o punkty w Rybniku z tamtejszym ROW. W Lublinie górą byli zawodnicy trenera Dariusza Śledzia. Powtórka na terenie rywala w hicie Nice 1 ligi żużlowej jest więc mile widziana

Gumowe kaczki płynęły Krzną. Tłumy kibicowały
galeria

Gumowe kaczki płynęły Krzną. Tłumy kibicowały 2 0

Już po raz czwarty gumowe kaczki popłynęły rzeką Krzną. Charytatywny wyścig zorganizowali rotarianie z Białej Podlaskiej.

Anglia - Panama 6:1. Spacerek Wyspiarzy

Anglia - Panama 6:1. Spacerek Wyspiarzy 0 0

Reprezentacja Anglii odniosła drugie zwycięstwo w grupie pokonując Panamę 6:1, a trzy gole zdobył Harry Kane

Świdnicka Noc Kultury. Deszcz nieco pokrzyżował plany [zdjęcia]
Zdjęcia
galeria

Świdnicka Noc Kultury. Deszcz nieco pokrzyżował plany [zdjęcia] 0 0

Starali się jako mogli, choć pogoda popsuła nieco plany organizatorem Świdnickiej Nocy Kultury. Ze względu na padający deszcz część wydarzeń miała miejsce pod dachem, a nie w plenerze jak wstępnie zaplanowano.

Pies zaatakował pawie w Ogrodzie Saskim. Właściciela szuka policja

Pies zaatakował pawie w Ogrodzie Saskim. Właściciela szuka policja 19 10

W niedzielę przed południem pies puszczony luzem w Ogrodzie Saskim zaatakował pawie.

W szkole są klasy pływackie, ale basen nie działa. Uczniowie muszą jeździć gdzie indziej

W szkole są klasy pływackie, ale basen nie działa. Uczniowie muszą jeździć gdzie indziej 0 1

W Szkole Podstawowej nr 8 w Chełmie nie udał się nabór do sportowych klas o profilu pływackim. Powód? Już trzeci rok basen przy tej placówce ze względu na fatalny stan techniczny jest nieczynny

16-latek wjechał pod samochód i zginął. Policja szuka świadków

16-latek wjechał pod samochód i zginął. Policja szuka świadków 8 6

Policjanci szukają świadków wypadku do którego doszło 9 maja w Radawcu Małym. 16-letni rowerzysta zderzył się z fordem. Trafił do szpitala. Nie udało się go uratować

Uziemione, ale wciąż piękne. Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie [zdjęcia]
Lubelskie Ekstra
galeria

Uziemione, ale wciąż piękne. Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie [zdjęcia] 48 0

To jedyne takie miejsce w Polsce. Niektórzy wręcz mówią, że w Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie stoi największa flota samolotów wojskowych nad Wisłą. Wprawdzie maszyny są już uziemione, ale wciąż emanują romantyczną magią lotnictwa wojskowego. Warto poznać to miejsce.

Wakacje z kamerą w Chatce Żaka
25 czerwca 2018, 0:00

Wakacje z kamerą w Chatce Żaka 1 0

Co Gdzie Kiedy. Dzieci w wieku szkolnym (od 8 do 16 lat) będą mogły wziąć udział w kreatywnych warsztatach filmowych w Chatce Żaka, które odbędą się w dniach 25-29 czerwca w godz. 8-15.

Puławy: Polskie piosenki symfonicznie przed Marynkami
galeria
film

Puławy: Polskie piosenki symfonicznie przed Marynkami 9 2

Koncert "najpięknieszych polskich piosenek" z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości w sobotę wieczorem wybrzmiał na dziedzińcu puławskiego Pałacu Marynki. Zaśpiewali Stanisław Soyka, Wiktoria Węgrzyn i Andrzej Lichosyt.

Okradał i przetrzymywał starszych ludzi. Czy pseudoksiądz poniesie karę?
film

Okradał i przetrzymywał starszych ludzi. Czy pseudoksiądz poniesie karę? 1 0

Jego ofiarami byli ludzie starsi, schorowani i bezradni. Pod pozorem niesienia chrześcijańskiej pomocy pozbawiał ich wolności, okradał z dorobku życia. Czy pseudo-ksiądz Marek N. poniesie karę za swoje czyny?

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.