sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Kabaret Masakra

Dodano: 5 marca 2009, 15:06

Trzech licealistów i jeden gimnazjalista - to skład kabaretu Masakra, który rok temu zadebiutował w Poniatowej. Zaczęło się od przyjaźni, potem miał być jeden występ na szkolnej akademii, a wyszedł z tego pomysł na życie.

A nazwę wymyślili na lekcji fizyki.

"Dawno, dawno temu w październiku roku 2007 czterech przystojnych, inteligentnych, wesołych, miłych i przede wszystkim skromnych mężczyzn wpadło na pomysł, by założyć kabaret. Pomysł był to spontaniczny, lecz bardzo szybko zrealizowany” - czytamy na stronie internetowej poniatowskiego kabaretu Masakra.

Kabaret tworzą: Kamil Szydłowski, Bartek Malec, Błażej Machaj, uczniowie klasy II w Liceum Ogólnokształcącym w Poniatowej oraz Daniel Błaszczyński, uczeń klasy III z poniatowskiego gimnazjum. Ten ostatni dołączył do nich później, po odejściu z pierwszego składu Darka, kolegi z liceum.

Na początku staliśmy

Przygoda z kabaretem zaczęła się, bo trzeba było przygotować program artystyczny na Dzień Nauczyciela. - Zgłosiliśmy się we czterech, wtedy był jeszcze Darek zamiast Daniela. I przygotowaliśmy skecz Kabaretu Moralnego Niepokoju pt. "Egzamin”. Zostaliśmy w szkole dobrze przyjęci, były oklaski. I tak rozmawialiśmy między sobą, że może by coś więcej zrobić w tym kierunku - mówi Kamil Szydłowski.

- Zgłosiliśmy się do pana Sławka Stefanka i zapytaliśmy, czy jest możliwość, by w Centrum Kultury zorganizować kabaret. Zgodził się, został naszym instruktorem i zaczęły się regularne próby. Pierwsze były takie, że staliśmy, patrzyliśmy na siebie i nie wiedzieliśmy, za co się wziąć - dodaje Bartek Malec.

To nasz menedżer

Na 8 marca rok temu mieli zaplanowany pierwszy występ na scenie w Centrum Kultury. - Nagle się obudziliśmy, że musimy coś przygotować. Zrobiliśmy dwa skecze znanych kabaretów i dwa własne. Jeden był o pakerach z siłowni, drugi o małżeństwie - wspomina Błażej Machaj.

- Oczywiście, główny bohater miał na imię Sławek - przerywa z uśmiechem Sławomir Stefanek, instruktor teatralny i zastępca dyrektora Centrum Kultury, Promocji i Turystyki w Poniatowej.

- To przypadek - śmieją się członkowie kabaretu.

- Dla mnie ci chłopcy to są następcy kabaretu Parodia Maxima, który działał w Poniatowej na przełomie lat 70. i 80. Potem długo, długo nic się nie działo, a teraz mamy Masakrę - mówi dyrektor. - A mnie przypadła rola ich instruktora.

- I menedżera - dopowiadają chłopcy.

Masakra na fizyce

Nazwa przyszła im do głowy na lekcji fizyki. - Spisywaliśmy różne propozycje, lepsze i gorsze, ale stanęło na Masakrze. Chyba jest chwytliwa - puszcza oko Błażej.
Pomysły na skecze biorą z życia. - Jak widzimy jakąś śmieszną sytuację, to ją od razu zapisujemy, a potem pomysł rozwijamy wspólnie na próbie. Najczęściej nawet 5 minut przed występem coś jeszcze zmieniamy, dodajemy, by było bardziej aktualne. Idziemy na żywioł, improwizujemy - opowiada Kamil.

- Nasze skecze nigdy nie wyglądają tak, jak były przygotowane na próbach - dodaje Daniel Błaszczyński. W rocznicę pierwszego występu 8 marca, znowu będzie można ich zobaczyć w Centrum Kultury. Zaprezentują swój program na gali Poniatowianki Roku.

Emerytka z Warszawy

Ich najnowszy program pt. "Pierwszy Lepszy” to przekrój przez życie człowieka. Od beztroskiego dzieciństwa po dojrzewanie, małżeństwo i starość. - Skecz zaczyna się od opiekunki do dziecka, którą zostaje jedna osoba z publiczności i nigdy nie wiadomo, jak zareaguje, co powie. Jedna chciała nam nawet uciec - śmieje się Kamil.

- Świetna była emerytka z Warszawy. Bardzo się ucieszyła, żartowała, wyraźnie wczuła się w rolę opiekunki - dopowiada Bartek. Członkowie kabaretu ogromną wagę przykładają do oprawy muzycznej w czasie występu. Może dlatego, że Kamil cały czas występuje w poniatowskim chórze "Szczygiełki”, a Błażej kiedyś był jego członkiem.

\"Nie” dla polityki

Mają też w repertuarze skecze o starości. - Ale jest to wesoła starość. Dziadkowie pod blokiem siedzą na ławce i przechodzi młoda kobieta w mini, czyli Błażej. Pojawia się też w ich życiu alkohol - śmieje się Bartek.

- O polityce nie robimy skeczy. Nie dotykamy tego tematu, bo nas nie bawi - podkreśla Kamil.

- A raczej przeraża - dodaje Błażej. Ich zdaniem, ludzie mają dość polityki na co dzień, w telewizji, na ulicy. - Nie chcemy ich męczyć dodatkowo, a poza tym dla nas to jest nuda. Nie interesujemy się tym, nie śledzimy na bieżąco sytuacji - kręci głową Daniel.

Masakra ma na swoim koncie już pierwsze sukcesy. We wrześniu 2008 roku wystąpili na VIII Mazowieckim Przeglądzie Kabaretów "Kab-Ura”. - Już sam udział w przeglądzie był wyróżnieniem, bo organizatorzy dostrzegli chłopaków w Internecie i ich zaprosili - mówi Stefanek. W przeglądzie brał udział m.in. kabaret Elita.

- Usłyszeliśmy, że jesteśmy takim świeżym kabaretem, który kiedyś wypłynie. To cieszy - mówi Kamil.

Później była nagroda za różnorodność tematyczną i oprawę muzyczną na IX Wojewódzkich Spotkaniach Kabaretowych "Kąkolewisko” w Kąkolewicy koło Radzynia Podlaskiego. - Dostaliśmy też poduszki od sponsora i to była nasza pierwsza nagroda rzeczowa - śmieją się. Wystąpili też w styczniu na przeglądzie kabaretów w Poniatowej. A potem był wyjazd na eliminacje do Paki.

Do Paki

Marzeniem każdego kabaretu jest występ na Przeglądzie Kabaretów Paka. Ale najpierw trzeba przejść fazę eliminacji oraz półfinały. Masakra w pocie czoła szlifowała skecze. W ubiegły piątek mogli sprawdzić swoje siły w Krakowie wśród 68 zespołów z całej Polski.

- Na Pakę pojechaliśmy z programem "Pierwszy lepszy”. Wrażenia super, ale nerwy też były. Przed nami jury zdjęło po 15 minutach dwa kabarety ze sceny, bo ma do tego prawo. Publiczność ich wygwizdała, było niezbyt przyjemnie. I w takich warunkach do tej znudzonej publiczności mieliśmy wyjść - emocjonuje się Bartek.
Była godzina 23. - Najbardziej się baliśmy, że nas zdejmą. Ale przyjęli nas wspaniale, udało się ich rozruszać. Po 3-4 minutach były brawa - śmieje się Kamil.

Bez taryfy ulgowej

W tygodniu kabaret ma 2 próby, ale cały tydzień spisują różne pomysły, które ze sobą konsultują. - Ciężko jest pogodzić naukę z próbami i innymi zajęciami pozalekcyjnymi, np. z chórem czy treningami sportowymi - mówi Blażej.

- W szkole nie mamy taryfy ulgowej. Ale nasi nauczyciele trzymają kciuki za nas, pytają, jak poszło. Zdarza się, że podpowiadają pomysły - mówi Kamil.

Członkowie Maskary zaprzeczają, by podrywali dziewczyny na "kabaret”. - Nie wykorzystujemy tego w celach prywatnych, nie mieszamy jednego z drugim - śmieje się Bartek.

Myśleli o jakiejś kobiecie, którą można by zaprosić do składu kabaretu. - Ale ja tu robię za kobietę - śmieje się Błażej. - I to chyba bardziej śmieszy ludzi, gdy kobietę gra mężczyzna.

Na poważnie

Przed Bartkiem, Kamilem i Błażejem matura i wybór studiów. Przed Danielem: testy gimnazjalne i wybór liceum.

- Boimy się trochę, że na studia możemy się rozjechać i tyle będzie z kabaretu - mówi Kamil. - Chyba że wszyscy wylądujemy w Lublinie.
Czytaj więcej o:
kaku$$
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kaku$$
kaku$$ (8 września 2009 o 13:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zal.,
hehehe
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!