wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Kara: 8 miesięcy terapii po angielsku

Dodano: 6 grudnia 2006, 20:30

Wczoraj lublinianin Leszek K., opuścił więzienie na Rikers Island i został odwieziony na leczenie odwykowe do zamkniętego środka w Garrison.

Spędzi tam osiem miesięcy. Nie wiadomo, czy to cokolwiek da, bo... Leszek K. nie zna angielskiego.


Pół roku temu, 2 maja, niebo nad nowojorską East River nieopodal polskiej dzielnicy Greenpoint rozdarły potężne słupy ognia. Było je widać w całym mieście, a nawet na zdjęciach satelitarnych z kosmosu. Tak zaczęła się największa katastrofa w Nowym Jorku od czasu zamachów z 11 września. Jednak tym razem za sprawcę wydarzenia uznano Leszka K., elektryka z Lublina. Został on oskarżony o podpalenie zespołu fabryczno-magazynowego.
Jest już finał jego sprawy sądowej. Polak zawarł z sądem tzw. ugodę Alfreda. To specyficzne dla amerykańskiego sądownictwa rozwiązanie polega na tym, że oskarżony nie przyznaje się do winy, ale... daje wolną rękę sędziemu, który samodzielnie - bez ławy przysięgłych - decyduje, co się stanie z delikwentem. Jego decyzje akceptuje w ciemno i bez prawa do apelacji.
Tym razem sędzia zdecydował, że Leszek K. spędzi 8 miesięcy na zamkniętym odwyku prowadzonym w języku angielskim, którego nie rozumie. Potem ma uczęszczać na terapię AA (tę już na szczęście po polsku). Jeżeli dzięki temu wyleczy się z alkoholizmu, zarzuty przeciw niemu zostaną wycofane. Jeżeli nie, pójdzie do więzienia na 3,5 do 5 lat. Polonia nowojorska ugodą rodaka jest zaskoczona.
Tymczasem specjaliści z Kliniki Zdrowia Psychicznego "Unitas” na Manhattanie kierowanej przez polskiego specjalistę dr. Romana Pabisa, twierdzą, że udział w psychoterapii bez znajomości języka jest surrealizmem godnym Milosa Formana i jego filmu "Lot nad kukułczym gniazdem”.

• Więcej w piątowym magazynie


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!