czwartek, 19 października 2017 r.

Magazyn

Janusz Reiter, ambasador RP w Waszyngtonie napisał o niej, że przeżyła 103 lata łącząc odległe i burzliwe epoki,

będąc postacią znamienitą i powszechnie szanowaną: córką polskiej noblistki Marii Skłodowskiej -Curie, jej biografką, pisarką, dziennikarką, pianistką i politykiem

W przypadku wielkich odkryć nie wystarczy mieć rację, trzeba mieć także szczęście. Najlepszym przykładem jest Maria Curie-Skłodowska. W nauce miała szczęście trafić na Henryka Bequerela i Piotra Curie, bez których pewnie nie zasłynęłaby swymi pracami nad radioaktywnością. W życiu jej największym szczęściem było posiadanie córki Ewy, która matkę w opinii całego świata unieśmiertelniła. "Niezależnie” od radu i polonu, za to poprzez genialny - jak byśmy dziś powiedzieli - public relations.

Sto lat
Ten słoneczny, jesienny dzień na grudniowym Manhattanie 2004 roku będę pamiętał zawsze. Ze Stanisławem Rysiem, kolegą-rotarianinem, zostaliśmy przyjęci przez Ewę Curie Labouisse, córkę Marii Skłodowskiej-Curie. Z bukietem, pejzażem lubelskim Janusza Olszewskiego i listem od senatu i rektora UMCS. Powodem wizyty był setne urodziny naszej gospodyni.
Dużo wiedziała o uniwersytecie imienia jej matki. Gdy ten powstawał, zakładany przez PKWN, w odróżnieniu od starszej siostry Ireny i jej męża Fryderyka Joliota, była zdecydowanie przeciwna legitymizowaniu przez rodzinę patronatu Marii Curie-Skłodowskiej dla tej uczelni. Uważała, że władza, jaka nadeszła ze Wschodu, w wyniku jałtańskich rozstrzygnięć, jest dla Polski opresją. Irena i Fryderyk mieli inne zdanie, czemu dali także wyraz przyjmując doktorat honorowy UMCS.
Kiedy w 1967 r., w stulecie urodzin matki, otwierano w Warszawie muzeum jej imienia, Ewa przybyła na otwarcie. Jednak mimo kolejnych zaproszeń i gestów - m.in. ochrzczenie reaktora w Świerku jej imieniem - do Polski komunistycznej nie przyjedzie.
Nastąpi to dopiero w 1999 r. Ewa Curie wzbudziła sensację pojawiając się na uroczystości odsłonięcia pomnika Armii Krajowej przed Sejmem RP. Motyw będzie patriotyczno-rodzinny. Chodzić będzie o oddanie hołdu niekomunistycznej wizji Polski. Drugim motywem będzie postać autora monumentu Jerzego Staniszkisa, męża Elżbiety Szalej, wnuczki siostry Marii - Heleny.

Zawsze przy matce
O ile swoje ambicje naukowe Maria Curie ulokowała w córce Irenie, o tyle Ewa z wielkim powodzeniem realizowała program kontaktów uczonej ze światem zewnętrznym. Poświęciła dla tego celu znakomicie rokującą karierę pianistyczną i znacznie opóźniła karierę literacką i dziennikarską. Praktycznie od ukończenia studiów do śmierci Marii w 1934 roku, Ewa zajmowała się budowaniem pozycji matki. Nie było to zadaniem łatwym, bowiem uczona znana była z nieufności wobec otoczenia i wielkiej niechęci do dziennikarzy. "Mów im jak najmniej!” - instruowała Ewę Maria.
Było dla wszystkich naturalne, że Ewa będzie stać na straży pamięci matki. Swą determinację pokazała już w dniu pogrzebu Marii, która nie życzyła sobie pogrzebu religijnego, na co kategorycznie nalegała rodzina z Polski. Doszło do konfliktu, z którego zwycięsko wyszła Ewa: księdza na pogrzebie nie było.

Światowy bestseller
W 1937 roku we Francji, Anglii, Włoszech, Hiszpanii i USA oraz kilku innych krajach ukazała się równocześnie biografia "Madame Curie” autorstwa Ewy Curie. Stała się od razu światowym bestsellerem. W Stanach, w tym samym roku, otrzymała National Book Award w kategorii literatury faktu, a "New Yorker” zdefiniował ją jako jedną z tych rzadkich książek, które "czynią nas dumnymi z przynależności do rodzaju ludzkiego”. W ślad za sukcesem czytelniczym wytwórnia filmowa Metro Goldwyn Meyer w 1943 roku ekranizowała powieść. Przetłumaczona została na wiele języków, a w Japonii jest do dziś lekturą szkolną.

Do NATO
Światowy rozgłos biografii matki nie odsuwa bynajmniej Ewy od jej muzycznych pasji. Pisze do prasy paryskiej recenzje muzyczne, tłumaczy na francuski amerykańskie musicale. Od czasu do czasu koncertuje. Po upadku Francji w 1940 roku przedostaje się do Anglii i wstępuje do armii de Gaulle'a. Otrzymuje stopień oficerski służby kobiecej. Poświęca się pracy korespondenta wojennego, odwiedzając większość frontów II wojny. Plonem staje się zbiór reportaży "Journey Among Warriors” nominowany do Nagrody Pulitzera.
Po zwycięstwie nad Hitlerem de Gaulle resort ds. kobiet powierzył Ewie. Na tym stanowisku była inicjatorką wielu projektów zrównujących prawa kobiet i mężczyzn.
W 1953, gdy utworzono urząd sekretarza generalnego NATO, objął go baron Hastings Lionel Ismay. Ewa zgodziła się zostać jego specjalnym doradcą.

Dyplomatyczna miłość
W '52 roku 50-letnia Ewa Curie poznaje swego równolatka, amerykańskiego dyplomatę franuskiego pochodzenia Henry Labouisse'a. Między dwojgiem polityków stopniowo rozkwita uczucie, którego finałem będzie ślub 19 listopada 1954 roku. Ewa odchodzi, zostawia posadę w NATO i rozpoczyna pracę w UNICEF. W 1962 roku Henry Labouisse zostaje ambasadorem USA w Grecji. Trzy lata później zostaje dyrektorem generalnym UNICEF i w tym samym roku odbiera pokojową Nagrodę Nobla przyznaną tej organizacji. Kierować będzie nią przez kolejnych 15 lat. Ewa dzielnie będzie mu towarzyszyć. W misjach pomocy dzieciom odwiedzi 109 krajów, zyskują pozycję niemal równą mężowskiej.

Finał
Ewa Curie pozostała aktywna do końca. Starała się pozostawać na bieżąco z biegiem wydarzeń światowych, słuchała muzyki. Odeszła we śnie, 22 października krótko przed ósmą wieczorem. Tak jakby udawała się na koncert do ulubionej Carnegie Hall. Tydzień później spoczęła na słynnym nowoorleańskim Metairie Cemetary u boku swego męża.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Malinowski
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Malinowski
Malinowski (2 listopada 2007 o 13:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pięknie grała lecz czy w Polsce słuchano?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!