środa, 22 listopada 2017 r.

Magazyn

Kontrole sanepidu w pubach i restauracjach w Lublinie: Włos się w zupie jeży

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 listopada 2010, 13:26

Przeterminowana żywność, brak badań lekarskich pracowników kuchni albo brak zgody sanepidu na prowadzenie działalności. To najczęstsze zarzuty inspektorów wobec pubów i restauracji w mieście. Tylko w tym roku inspektorzy skontrolowali 600 lokali gastronomicznych.

-- Kuleje bieżący stan sanitarny – tłumaczy Paweł Policzkiewicz, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. – Są punkty, do których nie mamy żadnych zastrzeżeń. Takich jest jednak mniej – podkreśla dyrektor.

W Lublinie działa 850 obiektów gastronomicznych. W 2010 roku inspektorzy przeprowadzili blisko 600 kontroli.

– Wydaliśmy 13 decyzji o zamknięciu lokali, 50 decyzji z rygorem natychmiastowej wykonalności wydawanych w sytuacji, gdy stan sanitarny w restauracji zagraża zdrowiu klienta. Wydaliśmy też 80 decyzji administracyjnych – podsumowuje Paweł Policzkiewicz.

I dodaje: - To sporo. Nie można powiedzieć, że w lubelskich restauracjach dzieje się dobrze – mówi Policzkiewicz. – Nałożyliśmy na właścicieli 115 mandatów łącznie na sumę 27 000 złotych.

Niespodzianki w zlewie, bakterie w lodówce

Choć dla inspektorów wizyty w lokalach to czysta rutyna, zdarza się, że ich również kontrola potrafi zszokować.

– Tak było w przypadku inspekcji w firmie kateringowej Etna, działającej przy ul. Narutowicza. Lokal działał na dziko. Nie spełniał żadnych wymogów prawa żywnościowego. Brakowało umywalek do mycia rąk, a żywność płukano w zlewie obok toalety. Pracownicy mieli nieaktualne badania do celów sanitarno-epidemiologicznych – wymienia długą listę grzechów Barbara Sawa-Wojtanowicz, kierownik działu żywności w lubelskim sanepidzie.

Etna była tylko jednym z kilkunastu punktów, zamkniętych przez sanepid. – Zadziwia nas, jak bardzo reklamy i wizerunek firmy odbiegajcą często od faktycznego stanu. Reklama i apetyczne zdjęcia produktów w Internecie a rzeczywistość to dwie różne sprawy – twierdzi pracownica sanepidu.

Bo gotować każdy może

Tymczasem, do powiatowej stacji napływają kolejne wnioski o wpis do rejestru zakładów żywieniowych, sklepów i lokali. Obecnie jest ich już 714.

– Niestety, wielu przedsiębiorców nie zdaje sobie w ogóle sprawy z faktu, że taka procedura jest potrzebna. Zanim zaczęły obowiązywać przepisy unijne, właściciele przechodzili tak zwany kurs sanitarny, by później móc przeszkolić swoich pracowników. Teraz, kiedy nie ma takiego obowiązku, świadomość ludzi zakładających podobne firmy jest dużo mniejsza – podkreśla Barbara Sawa-Wojtanowicz.

Dyrektor Policzkiewiecz zaraz dodaje: – Coraz częściej właścicielami lokali są osoby bez minimalnego doświadczenia gastronomicznego. Nie ma już szefów z prawdziwego zdarzenia i w efekcie mamy do czynienia z punktami, które nie spełniają norm sanitarnych.

Marzenia kontrolerów

Od kilku tygodni trwają wzmożone kontrole inspektorów, którzy odwiedzają restauracje i puby w centrum miasta.

– Jesteśmy zdumieni, że mimo zapowiadanych wizyt, stan sanitarny restauracji pozostawia tak wiele do życzenia – dziwi się Barbara Sawa-Wojtanowicz. O zapowiadanych przez sanepid masowych kontrolach pubów i restauracji pisaliśmy już w sierpniu. Na ponad dwadzieścia obiektów, zastrzeżeń nie mieli jedynie do restauracji Calvados przy ul. Fabrycznej. – Naszym marzeniem jest, by wizyty w lubelskich lokalach sprowadzały się do formalnych kontroli, bez konsekwencji administracyjnych i prawnych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
michałek
XYZ
bebe
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

michałek
michałek (5 sierpnia 2013 o 18:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak się w lokalu nic nie dzieje to można utrzymać porządek.

Rozwiń
XYZ
XYZ (5 sierpnia 2013 o 17:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Lokal Carmen w Lulinie (restauracja Hiszpańska na Starym Mieście. Jedzenie tragiczne, owoca morza nie swieże, Paella to poprostu micha rozgotowanego, przypalonego ryżu dla psa. Tragedia !!! Właściciel niemiły, bardzo agresywny... mało nie oparło sie o policje. Omijać szerokim łukiem. Porażka !!!

Rozwiń
bebe
bebe (13 listopada 2010 o 19:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A czy sanepid wie o dzikim magazynie mięsa drobiowego w mieszkaniu na ul. Zielonej z którego pochodzi mięso do lokali Habiby na Krakowskim Przedmieściu, Narutowicza i Bramowej ????!!!!!! Już bardzo długo trwa ten SYF w HABIBY !!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!