poniedziałek, 23 października 2017 r.

Magazyn

Kto maczał w tym palce?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 czerwca 2007, 16:39

Z jego wiedzy korzystają sądy, policja, a nawet lekarze. Przydaje się, kiedy trzeba pomóc w złapaniu przestępcy, w ustaleniu ojcostwa albo wykryciu wad genetycznych.

Adam Gąsiorowski z Lublina przebadał w celach naukowych już ponad 25 tysięcy ludzi. W tym 2 tysiące rodzin, u których badał odciski dłoni i stóp matek, ojców oraz ich dzieci.

Z dermatoglifów - linii papilarnych - można wyczytać płeć.
Można rozpoznać narodowość, a nawet region kraju, z którego pochodzi właściciel odcisku. Nie ma to nic wspólnego z z wróżeniem z dłoni. Specjalista od daktyloskopii nie przepowie przyszłości z bruzd na ręku. Za to przepowie ją z odcisków prążków na rękach i nogach. Niewiarygodne? A jednak.

Odciski z Syberii

- Linie papilarne zdradzają choroby dziedziczne - mówi dr Adam Gąsiorowski. - Stąd można ustalić z dużym prawdopodobieństwem, czy jakaś zdrowa kobieta urodzi chore dziecko, np. z zespołem Downa. Taka prawidłowość wynika z opracowań odcisków osób obciążonych genetycznie tym schorzeniem. Podobne badania prowadzono także wśród osób chorych na białaczkę.
W gabinecie doktora aż roi się od czarno-białych odbitek. To odciski stóp i dłoni z całej Lubelszczyzny. Ale nie tylko. Doktor Gąsiorowski badał też mieszkańców Puszczy Kampinoskiej, Czechów, Tatarów. A nawet Chakasów zamieszkujących obwód abakański na dalekiej Syberii. Po co to wszystko?
- Chciałem udowodnić pewne rzeczy statystycznie - mówi. - Choćby to, że po liniach papilarnych można określić narodowość człowieka. Mało tego. Można stwierdzić na przykład, z jakiego regionu Polski pochodzi dana osoba.

Odciski kolekcjonuję

Dr Adam Gąsiorowski ma już w swoich zbiorach ponad 25 tysięcy odcisków różnych osób. Materiał do badań zdobywał głównie na obozach społeczno-naukowych organizowanych przez Akademię Medyczną w Lublinie. Odbitki zebrał na białym papierze, używając tuszu do daktyloskopii.
Różnice regionalne linii papilarnych w opracowaniu doktora znalazły się na tak zwanej liście filadelfijskiej, czyli ISI Master Journal List. Jest to lista naukowych czasopism opracowana i aktualizowana przez Institute for Scientific Information. Czasopisma na niej zamieszczone są w założeniu najlepszymi z branży, a publikacje w nich mają odpowiednio wysoką rangę.

Podpisany anonim

Daktyloskopia kojarzy się przede wszystkim z kryminalistyką. Ale ślady linii papilarnych zostawiają nie tylko przestępcy. Wykorzystuje się ją też w badaniu autentyczności wszelkiego rodzaju dokumentów, dzieł sztuki, a nawet w identyfikacji anonimowych listów. Zwykle do ujawnienia takich śladów używa się proszków daktyloskopijnych. Ale odcisk na przedmiocie można odtworzyć także przy użyciu wiązek laserowych. Ta zaawansowana technika przydaje się w sytuacji, kiedy właściciel używał ochronnych rękawiczek.
W Mediolanie wykorzystuje się daktyloskopię na przykład przy wykrywaniu fałszerstw obrazów. Jest tam bank odcisków palców malarzy i to pozwala odróżnić dzieło autentyczne od falsyfikatu. Także w przypadku wątpliwości, czy testament jest autentyczny, czy sfałszowany można przeprowadzić badania identyfikacyjne, wykorzystując daktyloskopię.

Wieczna tajemnica

Linie papilarne kształtują się u człowieka już w czwartym tygodniu życia płodowego i są niezmienne aż do śmierci. Poza tym, są niezniszczalne. Można je zatrzeć jedynie głęboko uszkadzając skórę. A prawdopodobieństwo powtórzenia się takich samych linii papilarnych występuje raz na 64 miliardy.
Pewne wzory są dziedziczone i bezcenne jako materiał do identyfikacji. Korzystając z badań nad dermatoglifami można ustalić też, z którego palca i której ręki pochodzi odcisk.
Ciekawostką jest też, że znaleziono jedynie pięć takich przypadków na świecie, że wszystkie linie papilarne, zwane carpalnymi, schodzą się u podstawy dłoni. Piąty odkrył właśnie Adam Gąsiorowski.
Lubelski naukowiec ma na swoim koncie inne odkrycia. Otóż dr Gąsiorowski udowodnił, że znając odcisk stopy można ustalić, jak wygląda odcisk dłoni. Wzory na kończynach mają bowiem pewne powiązania.

Dziadek potwierdza ojcostwo

Powtarzają się jedynie pojedyncze, podobne wzory (figury) na stopach i podeszwach. Zwłaszcza w tej samej rodzinie. Między ojcami i matkami a ich dziećmi. Dlatego daktyloskopia przydaje się w ustaleniu ojcostwa.
Z prośbą o opinię przy identyfikacji odcisków palców kilka razy zwracała się do Adama Gąsiorowskiego lubelska policja. Poza tym, doktor ma na swoim koncie ponad 500 ekspertyz sądowych.
- Jeden z ciekawszych przypadków dotyczył dziecka, którego ojca ustalono na podstawie odcisku stopy dziadka - mówi doktor. - Bo między liniami papilarnymi domniemanego ojca a dzieckiem nie było takiego podobieństwa, które świadczyłoby o ojcostwie. Natomiast znaleziono na odcisku dłoni domniemanego dziadka niezaprzeczalne, wspólne cechy. W ten sposób potwierdzono ojcostwo.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!