poniedziałek, 24 lipca 2017 r.

Magazyn

Kto uratuje lubelski Stary Teatr?

Dodano: 28 listopada 2003, 10:29




W reportażu „Requiem dla Teatru Makowskich”, który ukazał się w Magazynie 30 października, jako pierwsi napisaliśmy, że czas przeciąć tragiczny los teatru przy ul. Jezuickiej w Lublinie. Po Starym Teatrze w Krakowie to najstarszy zachowany polski budynek teatralny i pozostawienie go w opłakanym stanie przez wiele lat jest dla władz Lublina zwykłą hańbą. Gdy przed dwoma laty Wojewódzki Konserwator Zabytków próbował wywłaszczyć z teatru lubelską Fundację „Galeria na Prowincji”, która nie dala sobie rady z remontem i skończyło się na deklaracjach, miasto nie było zainteresowane przejęciem i ratowaniem zabytku.
Kilka dni po naszym reportażu przez lubelską prasę przemknął medialny wicherek, w którym głośno było o inicjatywach przedsiębiorców z branży budowlanej i mieszkaniowej, którzy z chęcią odkupiliby od Galerii na Prowincji teatr i urządzili tam rewię z restauracją. Czas pozbyć się sentymentów – taki był ton tych deklaracji. Najbardziej zadziwiające jest to, że przy organizowaniu debaty nad losem umierającego teatru zupełnie zapomniano... o Makowskich, którzy o ten teatr dbali przez dziesiątki lat, którzy nadal w Lublinie żyją i mają – co najmniej moralne – prawo do zabrania głosu w sprawie teatru. Wypadało przynajmniej zapytać ich o zdanie.
W tle medialnego szumu wokół teatru bardzo interesująco zabrzmiała propozycja Muzeum Archidiecezjalnego, które chciałoby teatr odremontować i urządzić w nim miejsce spotkań, spektakli, wystaw. Propozycja ta ma sens z kilku powodów.
Z Wieży Trynitarskiej, gdzie odbywają się wystawy, do Starego Teatru bardzo blisko – to po pierwsze.
Po drugie – tak naprawdę teatr w Lublinie narodził się przy ołtarzu, pierwsze spektakle grywano w kolegiacie i kolegium jezuickim – więc byłby to powrót do korzeni.
Po trzecie – polscy aktorzy, w tym ci z największymi nazwiskami, zawsze bardzo chętnie i żywo z Kościołem współpracowali i sądzę, że gdy Muzeum Diecezjalne na Stary Teatr się zdecyduje i abp Józef Życiński świetny pomysł pobłogosławi – to wielu aktorów na rzecz odbudowy bezpłatnie zagra.
Po czwarte wreszcie – w Polsce i Lublinie kościoły buduje się sprawnie i bardzo szybko, a to odbudowie teatru dobrze wróży.
Pozostaje jeszcze kwestia sentymentu i rodziny Makowskich, w której posiadaniu teatr był przez sto kilkadziesiąt lat. Przypomnijmy, że nieżyjący już Jerzy Makowski swojej części teatru nie sprzedał (co zrobiło dwóch jego braci), więc pod przymusem został z niego wywłaszczony. Nigdy nie mógł pogodzić się z tym, że Niemcy potrafili teatr uszanować, a po wojnie Polacy go zmarnowali.
Tak sobie sentymentalnie myślę, że teraz z góry patrzy na to, co się wokół teatru ostatnio wydarzyło i ciekaw jestem, co o propozycji Muzeum Diecezjalnego sadzi. Gdy spytałem o to Jego syna Romualda, zamyślił się i wyznał, że kościelna propozycja byłaby ojcu najbliższa...

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!