niedziela, 25 czerwca 2017 r.

Magazyn

Kukułcze jaja

Dodano: 11 września 2003, 11:59



Do dziś pamiętam nauczycieli ze swojej podstawówki. Byli wśród nich tacy, którzy nie żałowali linijek opuszczanych na rękę. Te razy wspominam i teraz oceniam jako zasłużoną karę za uczniowskie przewinienia. I nie mam wcale o nie pretensji. Byli też wśród moich nauczycieli tacy, którzy nigdy nie krzyczeli, nie bili linijką ani drewnianym piórnikiem, nie urywali chłopakom uszu. Byli jak domowe przytulanki – łagodni, pełni ciepła.
Wielka narodowa dyskusja, jaka rozpętała się po wydarzeniach w toruńskiej szkole, zdumiewa mnie jednostronnością sądów. Pracownik kuratorium zauważa, że maltretowany nauczyciel nie miał widocznie predyspozycji do pracy w szkole. Na toruńskim przykładzie można wysnuć wniosek, że przygotowanie do pracy w szkole powinno być takie samo, jak przygotowanie do pracy w zakładzie karnym. A tego istotnie anglista mógł nie mieć.
Dziś na agresję, chamstwo i brutalność powinni być przygotowani niemal wszyscy w każdej dziedzinie życia. Tłumaczymy to brakiem perspektyw, bezrobociem, ciężkimi czasami. Negatywnych wzorców dostarczają przekazy telewizyjne, filmy ze scenami przemocy, a nawet wyroki, jakie zapadają w procesach sądowych o ciężkie przestępstwa. Jednym słowem – takich przykładów młodym ludziom nie brakuje i najchętniej w tym upatrujemy przyczyn nagannych zachowań młodzieży. Ale wśród wielu setek głosów, jakie odezwały się w sprawie dręczenia nauczyciela przez uczniów, zaledwie promil stanowiły te, które zadawały pytanie o rolę i postawę rodziców.
Wydaje się czasami, że dziś dzieci traktowane są jak kukułcze jaja. Po przyjemnym akcie prokreacji i wydaniu na świat potomstwa, podrzuca się je przedszkolu, szkole, zapewnia rozrywkę kupując telewizor, daje wolność akceptując wygłupy na klatkach schodowych i uliczne burdy. Odpowiedzialnością i winą za wychowanie obarcza placówki oświatowe, a nie rodzinę z której dzieci powinny czerpać wzorce.
Okazuje się więc, że można ukraść bo bezrobocie, zdemolować – bo brak perspektyw, zadręczyć drugiego człowieka – bo za miękki. Powołuje się komisje, zasięga porad psychologów. Nikt nie śmie powiedzieć, że to ojciec i matka wychowali bandziorka.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!