sobota, 16 grudnia 2017 r.

Magazyn

Lekarstwo na miłość

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 marca 2005, 12:11

Oczarowanie spada na nas nagle. Ale życie nie zawsze potwierdza te olśnienia. Wtedy trzeba się rozstać. Trudno jednak odkochać się na zawołanie. Rozpoczynanie nowego życia bez tej jedynej lub jedynego bywa ciężkie. Ale nie niemożliwe.

Zakochanie działa jak narkotyk. To silna fascynacja, podobna do krótkotrwałej psychozy. Człowiek zakochany nie może jeść, spać, spokojnie pracować. Ciągle myśli o osobie, którą kocha. Nic dziwnego, że miłość postrzegana jest jako nałóg. Z tego jedynego nie trzeba się leczyć. Pod warunkiem jednak, że kochamy z wzajemnością. Gorzej kiedy ukochana osoba odchodzi. Wtedy przeżywamy prywatne trzęsienie ziemi. Odczuwamy przygnębienie, poczucie bezsensu i samotności. Wpadamy w rozpacz. - Potrzebowałam trzech lat, żeby zapomnieć o Adamie - mówi Kasia, trzydziestolatka z Lublina. - Nie było łatwo. Kiedy go nie widziałam, myślałam, że już przebolałam stratę. Wszystko wracało, gdy przypadkiem go spotykałam. Rozpadały się moje kolejne związki, bo wszystkich mężczyzn porównywałam do niego.
Niestety, na odkochanie jeszcze nikt nie wymyślił skutecznego lekarstwa. - Najlepszym lekiem jest ponowne zakochanie - uważa Ireneusz Siudem, psycholog z UMCS. - Ludzie radzą sobie na różne sposoby. Niektórzy uciekają w pracę. Inni próbują zmienić otoczenie i wyjeżdżają. Poznają nowe miejsca, nowych ludzi. Ale to nie zawsze skutkuje. Skutecznie rany leczy jedynie czas.
Tak było w przypadku Kasi. - Już myślałam, że nigdy się nie uwolnię od wspomnień o mojej miłości - wspomina. - Dlatego przestałam z tym walczyć. I pewnego razu kiedy się spotykaliśmy, poczułam że jestem wolna. To było niesamowite uczucie.
Przeżywanie nieszczęśliwej miłości zależy od charakteru człowieka. Jednym jest łatwiej, innym trudniej. Zależy też od wieku, od płci. Kobiety bardziej emocjonalnie przeżywają wszelkie zmiany i uczuciowe zawirowania. - Ale to też nie jest regułą. Znam mężczyzn, którym odkochanie przychodzi bardzo trudno - mówi Siudem. - Najważniejsze, żeby nie siedzieć wtedy samemu w czterech ścianach. Człowiek po utracie miłości potrzebuje przyjaciela, żeby się wygadać, wypłakać. To przynosi ulgę.
Każdy inaczej przeżywa zawód miłosny. Wiele osób z powodu odrzucenia wpada w rozpacz, a nawet depresję. - Jeżeli związek z innym człowiekiem jest silny, wtedy rozstanie bardziej boli - mówi Siudem. - Może to mieć również wpływ na nasze przyszłe życie uczuciowe. Po negatywnych doświadczeniach boimy się wejść w nowy związek. Im więcej razy się sparzymy, tym mniej ufamy. A bez zaufania trudno stworzyć udany związek. Dlatego warto zaryzykować i dać z siebie wszystko. Albo związek jest głęboki, albo go wcale nie ma. Inaczej się nie da.

 
 

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!