czwartek, 19 października 2017 r.

Magazyn

Lubelscy pątnicy ożenili się podczas pielgrzymki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 sierpnia 2011, 15:06

Ślub podczas mszy pielgrzymów  (Aleksander Piekarski )
Ślub podczas mszy pielgrzymów (Aleksander Piekarski )

W ubiegły poniedziałek podczas mszy świętej dla kieleckich pielgrzymów, którą odprawiał biskup kielecki Kazimierz Ryczan, odbył się ślub Kingi Kraj z Brzechowa i Stefana Konopelko z Lublina.

ŚLUB I BŁOGOSŁAWIEŃSTWO OD PAPIEŻA

- Poznaliśmy się trzy lata temu w Duszpasterstwie Akademickim Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego - mówi pan młody Stefan Konopelko. - Dla nas zawarcie małżeństwa podczas pielgrzymki pozwoliło jeszcze pełniej dostrzec moc i istotę tego sakramentu - moment, w którym dwoje ludzi idących różnymi drogami, zaczyna wspólny szlak pielgrzymi. Wśród pielgrzymów jest wielu naszych przyjaciół i znajomych - dodaje. - Ślub w obecności biskupa i tylu osób był dla nas ogromnym przeżyciem. Rodzice od początku popierali nasz pomysł i pomagali nam w organizacji ślubu i wesela. Dzięki nim i pomocy Boga wszystko było dopięte na ostatni guzik.

Podczas wesela, które odbyło zaraz po ślubie, państwo młodzi zostali zaskoczeni niecodziennym prezentem - otrzymali dokument z błogosławieństwem papieża Benedykta XVI.

PIELGRZYMKOWA REKORDZISTKA

Jedną z osób, które mogą się pochwalić rekordową liczbą odbytych pielgrzymek jest Zofia Pietrzykowska z Kielc, która brała udział we wszystkich trzydziestu marszach na Jasną Górę. Pani Zofia pielgrzymuje w barwach grupy amarantowej, obejmującej dekanat Kielce-Zachód.

- Mam bardzo trudne warunki życiowe i czułam właśnie taką potrzebę - pójścia na pielgrzymkę. Każdego roku widzę, że udział w niej dodaje mi sił. Każdego roku czuję się wysłuchana przez Maryję - mówi. - W tym roku idę ze szczególną intencją - zmarł mi niedawno mój 36-letni letni syn, więc proszę też o siłę i wytrwanie w tych trudnych chwilach. Sama jestem dziesięć lat po operacji kolana, a mimo to idę dalej i wierzę, że dojdę. Z pielgrzymami idę od samej Wiślicy. Przez te trzydzieści lat nigdy nie korzystałam z samochodów i nie zamierzam - kończy.

NA PIELGRZYMKACH JEST SUPER

Wśród pielgrzymów można spotkać osoby w różnym wieku. Jednym z młodszych uczestników pielgrzymki jest 12-letni letni Hubert Makuła, mieszkający w Grabkach w gminie Szydłów, który należy do biało-fioletowej grupy, obejmującej dekanaty: Chmielnik, Nowy Korczyn, Stopnicę i Wiślicę.

- To moja czwarta pielgrzymka. Pierwszy raz byłem na niej jak miałem osiem lat. Idę na razie z mamą, ale tata dołączy do nas w czwartek - opowiada Hubert. - Na pielgrzymkach jest super, chodzę z różnymi grupami albo z moim ulubionym księdzem. Śpiewamy, ludzie nam machają, jest naprawdę fajnie. Dwa lata temu na pielgrzymce poznałem też nowych kolegów. Na razie w ogóle nie jestem zmęczony. Jak wrócę z pielgrzymki to czuję się bardziej radosny, nawet chce mi się chodzić do szkoły - śmieje się.

WYTCHNIENIE OD ŚWIATA PIENIĄDZA

Nie ma pielgrzymki bez osób aktywnie śpiewających i zachęcających do tego innych. Jedną z nich jest Anna Gruszczyńska ze Satrochęcin, należąca do pielgrzymkowej grupy biało-czerwonej:

- Nie wyobrażam sobie nie pójścia na pielgrzymkę. Jestem na niej piętnasty raz. Urlop planuję już rok wcześniej, żeby dopasować go do pielgrzymki, a kiedy już biorę w niej udział, to udzielam się całą sobą - pełnię funkcję sekretariatu i wodzireja grupy - mówi. - Najbardziej wspominam pielgrzymkę sprzed około dziesięć lat. Wtedy mieliśmy bardzo dużą grupę muzyczną - około trzydzieści w tym siedmiu gitarzystów. Teraz jest z tym troszkę gorzej, ale sobie radzimy - dodaje. - Na pielgrzymce jak i po niej człowiek czuje się inaczej, wycisza się. Jest to wytchnienie od świata, w którym liczą się tylko pieniądze. Tak jak ksiądz biskup powiedział w poniedziałek na kazaniu - mieszkanie można kupić, domu nie. Pielgrzymka jest dla mnie taką cegiełką do własnego domu.

TRZEBA IŚĆ DO PRZODU

O tym, że pielgrzymem może zostać każdy przekonuje przypadek Adriana, młodego bezdomnego, należącego do grupy czerwono-niebieskiej, obejmującej dekanat Kielce-Północ.

- Na pielgrzymce jestem drugi raz. Myślę, że one zmieniają coś w człowieku - to zupełnie nowe doświadczenie, dające nadzieję. Czuje się coś niezwykłego, kiedy ludzie machają do nas podczas pielgrzymowania, wychodzą z jedzeniem, śpiewają - mówi.

Adrian jest bezdomnym od roku. Aktualnie mieszka w domu dla bezdomnych w Chałupkach w gminie Morawica. - Nie płaciłem za mieszkanie, które zostawiła mi mama, miałem kłopoty z prawem, siedziałem w więzieniu - opowiada. - Oczywiście mam chwile zwątpienia, ale trzeba iść do przodu i wierzyć, że kiedyś nadejdzie dzień, w którym wszystko się zmieni. Innym osobom bezdomnym też polecam pójście na pielgrzymkę. Ja dopóki Bóg mi pozwoli to będę chodził na nie cały czas.

MUSICIE IŚĆ W KOMPLECIE

Ruch pątniczy przyciąga nie tylko indywidualne osoby, ale też całe rodziny. Tak jest w przypadku państwa Pawła i Marzeny Kargulewiczów z Kielc, którym towarzyszy najmłodszy uczestnik pielgrzymki - zaledwie ośmiomiesięczny syn Dominik, a także dwuletnia córka Julia. Cała rodzina należy do grupy zielono-biało-złotej, która obejmuje parafię salezjańską i franciszkańską w Kielcach.

- Nie obawiamy się zabierać dzieci na pielgrzymkę, bardziej boimy się reakcji ludzi, którzy mogliby nas za to skrytykować. Dzieci wspaniale znoszą trudy podróży, my troszkę gorzej, bo nie zawsze chcą jechać w wózku i musimy je nosić na rękach - śmieje się Paweł Kargulewicz.

Do chodzenia z dziećmi na pielgrzymki namówił rodzinę salezjanin ksiądz Wojciech Zieliński, który wcześniej prowadził grupę zielono-biało-złotą. - Jestem na pielgrzymce po raz piąty, żona po raz czwarty, Julia trzeci, a Dominik oczywiście po raz pierwszy. Kiedy Julia miała cztery i pół miesiąca miałem na pielgrzymkę iść sam, ale ksiądz Zieliński powiedział: "Musicie iść w komplecie”. Powiedzieliśmy sobie, że jak przejdziemy pierwszy dzień i damy radę to dojdziemy do Częstochowy i tak się stało - opowiada głowa rodziny Kargulewiczów. - Pielgrzymowanie możemy śmiało polecić małżeństwom z dziećmi, to świetny sposób na wakacje. Wystarczy się tylko dobrze przygotować.

WSPÓLNY CEL

Na postoju w Kluczewsku, wśród setek pielgrzymów ze Skarżyska spotkaliśmy prezydenta Skarżyska- Kamiennej Rafała Wojcieszka. Tłumaczył, że jego obecność na pielgrzymce nie jest niczym osobliwym. - Do Częstochowy idę już dwudziesty drugi raz - powiedział nam prezydent. - Jest to bardzo miłe uczucie, ludzie identyfikują się z miastem, a więc po części także ze mną - mówił.

Tegoroczna pielgrzymka upływała pod znakiem deszczu, ale prezydentowi to nie przeszkadzało. - Najważniejsze, że mamy jakiś wspólny cel. Każdy z nas niesie na Jasną Górę swoją intencję. Wspólne modlitwa i śpiew bardzo jednoczą ludzi - ocenił.

Źródło:
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
matka Boża
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

matka Boża
matka Boża (18 sierpnia 2011 o 13:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[color="#2E8B57"]ŚLUBY [color="#FF0000"]DROGĄ [/color](z)[color="#FF0000"]BAWIENIA[/color]:

KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW prowadzący w internecie AKADEMIĘ SZTUK CUDOWNYCH z katedrą SŁOWEM MALOWANE i cyklem Z CZEGO ŚMIEJĄ SIĘ POLACY oraz faKULtetem Axcelencja Pedoł nigdy nie pozostawał obojętnym na sprawy kościelne wyglądające w świetle wia(g)ry niczym parowóz w zestawieniu z najnowszą generacją KUL-ei sterowanych cyfrowo!

Wśród licznych grup nie obyło się bez Wojska – od księ[color="#FF0000"]ŻULKÓW Kapelanów poczynając, a na szerowcach kończąc[/color] – wszyscy liczyli, [color="#FF0000"]że będą[/color] (z)[color="#FF0000"]BAWIENI[/color]!
Pomysł militarnego [color="#FF0000"]Nawiedzania Matki[/color] (z)[color="#FF0000"]BAWIENIA[/color] można rozszerzyć na cały świat i np. z Rosji będzie to [color="#FF0000"]PIELGRZYMKA MIGIEM[/color] przeznaczona dla Lotników...

Wszystkie grupy Pielgrzymów udających się do Częstochowy[color="#FF0000"] z nadzieją i Wia[/color](g)[color="#FF0000"]rą, że Matka Boża Ich[/color] (z)[color="#FF0000"]BAWI[/color] powinny być przeszKULone przez[color="#FF0000"] Ministerstwo Głupich Kroków[/color], a sama Pielgrzymka będzie bardziej widowiskowa i wylegajacy na ulice Tłum(oki) gapiów nadziwić się nie będzie mógł [color="#FF0000"]dokąd Oni tak idą[/color]...
WyszKULony i PATologiczny defiladowy krok powinien obowiązywać również w drodze powrotnej...

Pielgrzymi muszą też uważać[color="#FF0000"] w której grupie pójdzie Boż z rodziną [/color]- pilnować należy,[color="#FF0000"] aby matka Boża szła w szeregu[/color], a jak się trafi [color="#FF0000"]jeszcze Bosek z rodziną - to już będzie jak w 7-mym Niebie[/color]!

W drodze[color="#FF0000"] do Matki[/color] (z)[color="#FF0000"]BAWICIELA[/color] obowiązkowo muszą Modlić się tak, [color="#FF0000"]jak nauczył Jezus Chrystus [/color](z)[color="#FF0000"]BAWICIEL ŚWIATA[/color]:

„[color="#FF0000"]OJCZE NASZ[/color], któryś jest w Niebie,
Święć się Imię Twoje.
bądź wola Twoja jako w Niebie tak i na ziemi. 
Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj 
I odpuść nam nasze winy Jako i my odpuszczamy naszym winowajcom 
I nie wódź nas na pokuszenie 
[color="#FF0000"]ALE NAS[/color] (z)[color="#FF0000"]BAW[/color] …"

Na pociechę KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC wręcza wszystkim bukiet[color="#FF0000"] kąKULi[/color] – jest to Biblijny chwast[color="#FF0000"] KĄKOL podlewany Wodą Świeconą [/color]i naręcze [color="#FF0000"]Róży Duchownej[/color], którym z powodzeniem można machać wędrując przez kraj.
Wszelkim poczynaniom[color="#FF0000"] niech przyświeca Światło Ducha Św.[/color](irniętego) pod postacią[color="#FF0000"] KUL[/color]o[color="#FF0000"]PAT[/color]wy pokazującej [color="#FF0000"]jak Kościół wyprowadzil Lud Boży w pole[/color]...

Zrealizują się też Niebieskie Zapewnienia, że[color="#FF0000"] matka Boska i matka Boża chce Was [/color](z)[color="#FF0000"]BAWIĆ[/color] przypominjąc, iż [color="#FF0000"]mieliście kawał do Częstochowy, a teraz kawał do domu[/color]:

a oto co KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW zaserwował[color="#FF0000"] Św. Wędrowcom w celu [/color](z)[color="#FF0000"]BAWIENIA 2011[/color]:

[color="#FF0000"]1) Ostatnia wieczerza. Wchodzi skupiony Jezus, patrzy a tu impreza na całego, drogie wino i jedzenie. - Zaraz, zaraz miało być skromnie, poważnie, skąd wzięliście na to pieniądze?
- Nie wiem, podobno Judasz coś sprzedał.

2) "Ateista po śmierci trafił do piekła. Puka do bram, otwiera diabeł w gajerze od Armaniego, woń
Hugo Bossa...dzień dobry, zapraszam Pana, oprowadzę po naszym piekle. Tutaj są sypialnie, tu
natryski, sauna, solarium, jacuzzi, można korzystać do woli.
Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi.
Wchodzą do następnego pomieszczenia. Długi stół, najlepsze alkohole, fura żarcia, "chętne
dziewczyny" się kręcą, ludzie balują.....ateista czuje, ze musi być jakiś hak.
Następne pomieszczenie - biblioteka ze wszystkimi książkami, jakie na świecie wydano, diabły
pilnują ciszy, ludzie w skupieniu czytają. Ateista nie wie, o co chodzi.
Kolejny lokal - kotły, ludzie w smole się prażą, nieludzkie wycie, diabły widłami popychają tych,
którzy chcą uciec. Ateista nie wytrzymał - Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a
tu kotły, smoła...
A nie, na tych niech Pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymyślili, tak mają."

3) "Do papieża przyszła delegacja producentów z prośbą:
- Panie papież, damy 1 mln dolarów na kościół, ale prosimy, aby w modlitwie "Ojcze Nasz" po słowach "...chleba naszego powszedniego..." dodać: "i coca coli".
- Nie panowie - odparł papież - to jest niemożliwe.
Za tydzień delegacja znów puka do drzwi Watykanu, tym razem oferując 10 milionów. Papież znów jednak twierdzi, że to niemożliwe.
Delegacja jest jednak niezmordowana i znowu zjawia się po tygodniu, oferując 100 milionów. I tym razem spotyka też ich odmowa. Producenci wychodzą, kiwając głowami:
- Kurrr..ia mać, to ile musiał dać ten piekarz?"
4) "Betlejem. rok 1 pne, 24 grudnia Józef z Maryją szukają noclegu. 
Wchodzą do małego, dwugwiazdkowego hotelu.
Józef mówi:
- poproszę nocleg na dwie osoby.
Recepcjonista:
- nie mamy wolnych miejsc.
Józef:
- ale moja żona jest w ciąży.
Recepcjonista:
- proszę pana, to nie moja wina że pana żona jest w ciąży.
Józef(zrezygnowany):
- moja też nie.”

5) 1) "- Jak umarł Zachariasz ? 
- Wpadł pod pociąg, bo jest napisane "I przyszła kolej na Zachariasza"" 

2) "- Jak miał na nazwisko Św. Józef ? 
- Pośpiech, bo jest napisane "Maryja poszła z Pośpiechem...""

6) W czasie spowiedzi Ksiądz mówi do Zakonnicy:
- Dziecko, ty zeszłaś na złą drogę.
- Taaak? To nie jeżdżą tędy tiry? 

7) "Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg.
- Co Ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj? - pyta żona.
- Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego - odpowiada grabarz.
- No i co z tego?
- No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa, że musieliśmy bisować jeszcze 7 razy." 
8) "Przychodzi internauta do spowiedzi i mówi: 
- Proszę księdza, oglądałem bardzo nieprzyzwoite strony WWW. 
- Dokładniej, mój synu. Podaj adresy..."

9) "Zakonnica ucząca dzieci w szkole religii zadała im pytanie: Kiedy człowiek umiera i idzie do nieba, to która część ciała idzie najpierw? 
Mała Małgosia podnosi rękę i mówi: 
- Wydaje mi się ze to będą ręce. 
- Dlaczego uważasz, że to są ręce - docieka zakonnica. 
- No, bo jak człowiek się modli to trzyma ręce złączone i wyciągnięte przed sobą i Pan Bóg bierze tak te ręce i dlatego uważam ze to ręce idą pierwsze. 
- Wspaniała odpowiedź - chwali ja zakonnica. 
W tym momencie zgłasza się mały Jasio. 
- Siostro wydaje mi się, że to będą nogi. 
Zakonnica spojrzała na Jasia z najdziwniejszym wyrazem twarzy, jaki umiała zrobić i pyta: 
- Jasiu powiedz nam, dlaczego tak uważasz. 
- Bo ostatnio jak wszedłem do sypialni rodziców w nocy, mama miała nogi w górze i krzyczała: Boże, dochodzę! I gdyby tata jej nie przyszpilił, to byśmy ją stracili, biedaczkę."

10) "Jechał sobie facet w górach samochodem. Nagle, na wirażu zarzuciło autem tak, że się wóz zaczął spadać w przepaść. Gostek w ostatniej chwili otworzył drzwi, wyskoczył, złapał się za krzak i wisi nad przepascią. Wisi i krzyczy:
- Pomocyyyy! Jeeeeest tu kto?! Ratuuuunkuuu!
Nagle rozstępują się chmury, widać wielką jasność i słychać grzmiący głos:
- Nie bój się, jestem tutaj! Puść krzak i spokojnie spadnij. Jeszcze dzisiaj będziesz ze mną w raju!
A koleś drze japę:
- Ratuuunku! Czy jest tu ktoś JESZCZE?!"

11) "Ksiądz proboszcz właśnie zabawiał się ze swoja gosposią ,gdy zdyszany kościelny wpada i melduje,że biskup na wizytację przyjechał.
Pleban,trochę rozebraną pracownicę wypchnął do przyległego pokoju.
Biskup zwiedza kościół,potem plebanię i jeszcze chce zajrzeć za zamknięte drzwi.
Pleban zmieszany tłumaczy,że przechowuje tam stare organy.
Biskup nalega.
W końcu wchodzi.
Wraca po jakimś czasie rozanielony i mówi:
Organy stare,bo stare ale com pograł,tom pograł."

12) "Księdzu Prałatowi ktoś ukradł z klatki ptaszka. Podczas niedzielnej mszy prałat pyta parafian:
- Chciałem poruszyć pewien delikatny problem. Kto ma ptaszka?
Podnosi się las męskich rąk.
- Nie o to mi chodzi - mówi prałat zakłpotany - raczej kto widział ptaszka i ...
Podnosi się las kobiecych rąk.
Prałat wkurzony:
- Nie o to pytam! Kto widział mojego ptaszka?
W tym momencie wszyscy ministranci podnoszą ręce." 

13) "Lecą ludzie samolotem. Wiedzą, że zaraz się rozbiją. W samolocie jest ksiądz. Ludzie: Niech ksiądz odprawi ostatnią mszę.
Ksiądz: Jest za mało czasu. 
Ludzie: To chociaż najważniejszy moment mszy. 
Więc ksiądz zdjął kapelusz i zaczął zbierać na ofiarę."[/color]

Na koniec mozna nawet se kląć po KATolicku "[color="#FF0000"]KUR[/color]...[color="#FF0000"]ia Jego Mać[/color]" - w Superexpressie[color="#FF0000"] bp. Antek Długosz[/color] dołączył porady jak bluzgać po KATolicku...

Jako finał KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC wykorzystując Nauczycielską Rolę Kościoła proponuje: Ostatnio aktywnym stał się [color="#FF0000"]bp. Antoni Długosz w SUPEREXPRESSIE udziela wielu rad[/color] m. in.: JAK PODRYWAĆ PO KATolicku - KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC proponuje [color="#FF0000"]PODRYW NA ZDROWAŚKĘ[/color]:

On na Jej widok woła: „[color="#FF0000"]ZDROWAŚ MARYJO[/color]”;
Onaodpowiada: „[color="#FF0000"]ŁASKIM PEŁNA[/color]”;
On woła: „[color="#FF0000"]PAN Z TOBĄ, BŁOGOSŁAWIONAŚTY MIĘDZY NIEWIASTAMI I[/color]...”
i... lepiej dalej nie mówic, bo [color="#FF0000"]przed OKNAMI ŻYCIA KULejka będzie dłuższa niż w PRL-u za mięsem[/color]!

Dla Ciekawskich:więcej info ukazuje się po wpisaniu w GOOGLE hasła:[color="#FF0000"] KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW[/color] - czytać należy Związkowe wpisy pod artykułami. 

Cały cykl „[color="#FF0000"]KAWAŁ DO CZĘSTOCHOWY[/color]”pochodzi z[color="#FF0000"] „NIE”[/color] i jest wytworem (z)[color="#FF0000"]BAWIONYCH Internautów[/color].

Trudno powstrzymać się od stwierdzenia, że Oni są ŻAŁOŚNI – [color="#FF0000"]Oni są Śmieszni! 

Z wdzięczności za m. in. wymrożone dzieci w 1994 r.

Zostańcie z B(L)OGIEM. 
[/color]
Rektorem ASC jest *************** ****************, tel. +** *** *** ***.www.********/********.***, e-mail ****************@*******.*** 

(PODPISANO: KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW)   [/color]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!