niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Przy waszej pomocy odnaleźliśmy najbardziej niesamowity duet ostatnich dni.

Zespół Primo już nie istnieje, ale ich piosenka "Lubelski Full” nie wiedzieć czemu stała się wielkim hitem. Tylko na portalu youtube.com obejrzało go ponad pół miliona ludzi. Zespół stał się internetową gwiazdą, tylko nikt nie wiedział, kto to śpiewa, kiedy nagrano teledysk i co się dzieje z muzykami.
Teledysk poruszył każdego, kto go widział. Zachwycano się tekstem, zerową mimiką i bezruchem basisty, niezwykłym tańcem wokalistki, dekoracjami i "efektami specjalnymi”. Choć było też sporo głosów przepraszających kraj w imieniu Lubelszczyzny.
Tak czy owak był to hit.
Mariusz Składanowski, redaktor naczelny satyrycznego portalu internetowego joemonster.org. nie mógł się nadziwić popularności "Lubelskiego Fulla”. - Tylko Krzysztof Kononowicz i jego wyborcze spoty były popularniejsze.
Poszukiwania rozpoczęliśmy dwa tygodnie temu, a ich wynikiem był nasz artykuł w Magazynie z 22 grudnia. Rozmawialiśmy z muzykami disco polo i ludźmi, którzy prowadzili audycje poświęcone tej muzyce. Sprawdzaliśmy wszystkie tropy wyszukane w sieci: że wokalistka jest zoną Zenona Martyniuka z grupy "Akcent”, że zespół wcale nie nazywa się Primo, tylko Disco Polo King. Nic z tego.
Tymczasem po publikacji wydarzyły się dwie rzeczy:
A. internauci zasypali nas informacjami.
B. zgłosiła się do nas Iwona Tomasiak, która piosenkę śpiewała.

Huzar i Stylowa

"Ja ich znam, oni występują w hotelu Huzar w Lublinie”
"Czy ta kobieta nie śpiewa gdzieś w Świdniku?”
"Napiszcie, gdzie ich w końcu można zobaczyć. Zapłacę każde pieniądze za bilet na koncert”
- pisali internauci.
"Nie wiem czy mam racje ale ta ekipa zalatuje mi troszkę jeśli chodzi o wygląd zespołem weselnym występującym w restauracji Huzar w Lublinie na ul. Spadochroniarzy. Moja siostra miała tam wesele i od razu jak to zobaczyłem rzucił mi się w oczy człowiek grający na gitarze. Dla porównania przesyłam zdjęcie zespołu z tamtego wesela” - napisał Rafał.
Rzeczywiście: klawiszowiec na zdjęciu przypomina basistę z teledysku. Ale czy to ta sama wokalistka? W końcu minęło już parę lat...
Nie ta sama.
- To ja śpiewałam "Lubelski full” i nie jestem zoną Zenka Martyniuka - mówi Iwona Tomasiak i zaprasza nas do restauracji "Stylowa” w Świdniku.

Złoty okres fulla

Zespół Primo powstał w 1990 roku. Iwona zaczynała wtedy studia na Politechnice Lubelskiej. Pewnego dnia jeden z kolegów zaproponowała jej śpiewanie w zespole. - Ja śpiewałam głownie po kielichu, ale stwierdziłam: czemu nie?
Tak zaczęła się historia zespołu i małżeństwa z kolegą Radkiem, wtedy jeszcze perkusistą.
- Plany mieliśmy ambitne - wspomina gwiazda Internetu. - Chcieliśmy grac własne numery i nagrać płytę, ale Zycie szybko sprowadziło nas na ziemię. Trzeba było grać to, co popularne.
Czyli disco polo.
W 1994 roku powstaje TEN teledysk. Nakręcono go w TVP 3 Lublin i tam też wyemitowano. Z niezłym skutkiem, bo piosenka zajęła pierwsze miejsce w programie "Barachołka”. - To był nasz najlepszy okres - dodaje Iwona Tomasiak. - Graliśmy na finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a na nasze koncerty przychodziły tłumy.
Zespół wydał też kasetę z piosenką "Lubelski Full”.

Barbie

- Usłyszałam to nad Białym. Śpiewał to jakiś facet z gitarą. Trzeźwy nie był, a tekst składał się z samych bluzgów. Zapamiętałam melodie i napisałam nowy tekst.
"Gul, gul, gul, Lubelski Full. Takiego piwa nie pił nawet król”.
Aranżacja była zaś dziełem męża, który do numeru wrzucił motyw z Ace of Base. - Żeby było chwytliwe - tłumaczy piosenkarka.
Nie dość, że dziś są słynni na pół Polski, to jeszcze byli pionierami samplingu...
Niestety, złoty okres szybko się skończył. Było jeszcze kilka wyjazdów na zagraniczne kontrakty, kilka koncertów, ale w 1997 kończy się i zespół, i małżeństwo. A Iwona Tomasiak zostaje "Barbie ze Wschodu”, jak napisano w folderze reklamowym hotelu Sheraton w Doha. - Emiraty, Jordania, Katar, Japonia, niezwykły hotel w Dubaju - wylicza miejsca swych koncertów Iwona Tomasiak. - Wszędzie traktowano nas jak gwiazdy. Tam każdy lokal wyglądał oszałamiająco; w Polsce takich nie ma. Zarobki jak marzenie, pięciogwiazdkowe hotele gratis i room service. Właściwie dopiero niedawno wróciłam na stałe do Polski; do syna.
I od razu taka niespodzianka.
Nienawidzę szalonej
Najpierw zadzwoniła koleżanka. "Słuchaj, pełno was w Internecie!”
- Nie wiedziałam, o co chodzi. A potem czytam o sobie w Dzienniku Wschodnim. Szok.
Następnego dnia, jak w każdą sobotę, dancing w Stylowej. - A tu ludzie podchodzą, dopytują się, czy to ja, czy będziemy to grać... Obłęd.
"Lubelski full”, w nieco zmienionej aranżacji miał swoją drugą premierę w sylwestrową noc. Reakcje były bardzo pozytywne. - Dziś, razem z Leszkiem Sorkiem, mam zespół Rendez Vouz. Gramy w Świdniku, na weselach i prywatnych imprezach. Nie narzekam, ale czasami ciągnie mnie do trochę innej muzyki; do soulu i funku. Bo ile można śpiewać "Jesteś szalona”? Albo "Tango” Budki Suflera? Może teraz ktoś się do nas zgłosi? Zainwestuje i pomoże wydać np. płytę.

Nie wstydzę się

Wstydzi się pani tamtej piosenki i tamtego teledysku?
- Nie. Przecież w tamtych czasach wszystkie teledyski takie były. Kręcone jedną kamera, byle szybko i tanio. Nie to, co dziś. No, inna muzyka była popularna - opowiada Iwona Tomasiak.
Popularny był też niejaki Amadeusz, austriacki muzyk disco. To częściowo przez niego syn pani Iwony ma na imię Amadeusz. - Chciałam, żeby było oryginalnie. Bo jak się krzyknie Bartek, to w piaskownicy połowa dzieci się odwraca.
Czego słucha Amadeusz?
- Oczywiście hip hopu.
A najsłynniejszy internetowy teledysk roku 2006 widział?
- Chyba nie, bo nic nie mówił.












Czytaj więcej o:
Dziecko Nadziei
janko
Paweł Kapica
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Dziecko Nadziei
Dziecko Nadziei (23 kwietnia 2015 o 00:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ta piosenka to plagiat, oryginalna piosenka jest zespołu wańka wstańka i nazywa się "leżajski full" zagrana po raz pierwszy w Jarocinie w 87r.

No masz braki. 

Rozwiń
janko
janko (6 maja 2014 o 23:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ta piosenka to plagiat, oryginalna piosenka jest zespołu wańka wstańka i nazywa się "leżajski full" zagrana po raz pierwszy w Jarocinie w 87r.

Rozwiń
Paweł Kapica
Paweł Kapica (1 listopada 2007 o 19:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No no artykuł niezły i prawdziwy, znam temat ponieważ graliśmy w tych samych dyskotekach i zobaczywszy ten teledysk tak myślałem sobie że coś sie wykmini. POZDRO DLA WOKALISTKI.
Rozwiń
xxxxxx
xxxxxx (24 października 2007 o 15:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
www.zespolprimo.pl
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!