czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Lublin: Gorąco w partii Kaczyńskiego

Dodano: 13 kwietnia 2012, 10:51
Autor: Rafał Panas

 (Wojciech Nieśpiałowski)
(Wojciech Nieśpiałowski)

W lubelskim Prawie i Sprawiedliwości trzeszczy. Działacze partii spierają się: współpracować z prezydentem Lublina Krzysztofem Żukiem z PO czy twardo go krytykować?

Do niedawna symbolem przerostu ambicji i bezpardonowej walki, była lubelska Platforma Obywatelska. Wystarczy przypomnieć niesławne odejście Zyty Gilowskiej i wojenki toczone przez Janusza Palikota z dawnymi sojusznikami. Teraz konflikt rozpala się w PiS w lubelskim okręgu wyborczym.

Sojusz czy opozycja

Wybory parlamentarne w okręgu lubelskim od lat wygrywa partia Kaczyńskiego. Ma też większość radnych w samorządzie województwa i lubelskiej Radzie Miasta.

Jednak o pełnej satysfakcji nie ma mowy. W końcu województwem rządzi koalicja PO-PSL, a prezydentem Lublina od dwóch kadencji jest człowiek Platformy (obecnie Krzysztof Żuk). Żuk dogadał się z przewodniczącym rady miasta i szefem PiS w Lublinie Piotrem Kowalczykiem: zawiązali nieformalną koalicję (obie strony jak ognia unikają tego słowa). Dzięki niej prezydent ma większość w radzie, a PiS wpływ na losy miasta i posady, m. in. zastępcę prezydenta.

Jednak lokalna współpraca nie zawsze podoba się szefem bezpardonowo walczących ze sobą w kraju partii. Wśród lubelskich działaczy PiS niektórzy chętnie widzieliby ostrzejsze traktowanie prezydenta z PO. To jeden z głównych powodów sporu wewnątrz partii Jarosława Kaczyńskiego.

Kowalczyk i Michałkiewicz

Piotr Kowalczyk (rocznik 1978) ma opinię zręcznego politycznego gracza. Stworzył koalicję z Żukiem, potrafi zadbać o dobre kontakty z dziennikarzami, zbudował blok wiernych sobie działaczy i sprawnie unosi się na partyjnej fali nie dając się połknąć przez partyjne rekiny. Ma duże ambicje i własne pomysł na partyjną działalność.

– To nie może podobać się wszystkim – stwierdza jeden z naszych rozmówców z PiS. I wskazuje na posła Krzysztofa Michałkiewicza, prezesa PiS w okręgu.

Krzysztof Michałkiewicz to działacz opozycyjny z czasów PRL (siedział w więzieniu, władze zmusiły go w 1983 do wyjazdu z kraju) i minister pracy i polityki społecznej w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza. Jego oponenci w PiS uważają, że brak mu przebojowości; charyzmy. Wyliczają, że unikał starć z Januszem Palikotem, niegdyś szefem PO w regionie. Że nie potrafił też odnaleźć się w świecie nowoczesnej polityki zdominowanej przez media.

Między oboma politykami zgrzyta od dawna, przynajmniej od czasów wyborów na prezydenta Lublina sprzed dwóch lat. Kowalczyk typowany był wówczas na kandydata na prezydenta PiS (ostatecznie został nim Lech Sprawka). Wtedy nie brakowało komentarzy, że młody polityk nie ma szans na wygraną, a wystawiany jest, żeby się "spalił”.

Kaczyński w Lublinie

O rozpalającym działaczy i sympatyków PiS porozumieniu z prezydentem Żukiem, musiał wypowiedzieć się sam Jarosław Kaczyński. Podczas niedawnej, lutowej wizyty w Lublinie usłyszał pytanie z sali: czy PiS powinno promować i wspierać Krzysztofa Żuka, prezydenta Lublina z PO?

Kaczyński odparł, że współpraca z Platformą jest trudna, chyba, że dotyczy spraw najważniejszych dla mieszkańców. Dodał, że w kraju powstają w samorządach "szkodliwe spółdzielnie” na zasadach "żeby wszystkim był dobrze”. A władza potrzebuje opozycji, która patrzy na ręce.

– Nie odbieram tego jako sygnału do zerwania współpracy. Mamy porozumienie z prezydentem, a nie koalicję z PO. Najpierw jesteśmy lubelskimi samorządowcami, a dopiero później politykami – tłumaczył nam Kowalczyk.

Jego przeciwnicy w PiS odebrali jednak słowa prezesa jako zachętę do działania.

Trudne wybory

Próbą sił były partyjne wybory. Michałkiewicz został pod koniec marca wybrany ponownie prezesem PiS w lubelskim okręgu wyborczym. Powinien wygrać, bo wskazał go Kaczyński i nie miał konkurencji. W tajnym głosowaniu poparło go 124 delegatów, ale 55 było przeciw, a 11 wstrzymało się od głosu. Kowalczyka ucieszył nie tylko taki sobie wynik Michałkiewicza. W zarządzie regionu znaleźli się jego poplecznicy, choć mieli zostać "wycięci”.

Druga tura partyjnych rozgrywek nastąpiła na początku kwietnia. Wtedy wybrano prezydium zarządu regionu PiS. Michałkiewicz wnioskował, żeby wiceprezesami zostali: posłanka Elżbieta Kruk, senator Grzegorz Czelej oraz radny wojewódzki i były prezydent Lublina Andrzej Pruszkowski. Jednak ten ostatni przepadł w głosowaniu.

Chociaż Kowalczyk stracił dotychczasową pozycję wiceprezesa, to jego zwolennicy odebrali przegraną Pruszkowskiego jako sygnał, że wciąż mają dużą siłę. Tym bardziej, że wiceprezes Elżbieta Kruk to dawna polityczna mistrzyni Kowalczyka.
– Pruszkowski nie może zrozumieć, że jak on był prezydentem to radni PO atakowali go, a teraz PiS współpracuje z prezydentem z Platformy. To on próbuje torpedować współpracę z Żukiem – przekonuje nas działacz PiS związany z Kowalczykiem.

Jak w porządnej rodzinie

Poseł Michałkiewicz dziwi się pytaniom o konflikt w lubelskim PiS i zauważa, że wybory odbyły się, nie zostały zerwane, nikt nie wyszedł z partii, ani nie został wyrzucony.

– U nas, jak w porządnej rodzinie, różnice zdań są. Jak nie ma wewnątrz partii debaty, a taka w lubelskim PiS jest potrzebna, to partie obumierają – mówi z kolei Piotr Kowalczyk.

– Dobrze, można krytykować współpracę z Żukiem, ale co w zamian? Trzeba by pójść w twardą opozycję, krytykować prezydenta i przedstawiać własne pomysły rozwiązań. Nie sądzę, żebyśmy dali radę to zrobić – komentuje jeden z lubelskich działaczy PiS, który lokuje się między spierającymi się politykami.

Część działaczy PiS twierdzi, że partia traci na współpracy z Żukiem. Jednak fakty tego nie potwierdzają – partia Kaczyńskiego wygrała jesienne wybory do Sejmu i Senatu.

Żuk i Kowalczyk krytykowani przez partyjnych kolegów mogą zdecydować się na grę va banque: oddadzą partyjne legitymacje, pociągną za sobą część radnych Platformy i PiS, utworzą samorządowe porozumienie. Im bliżej do samorządowych wyborów w 2014 roku tym częściej będą o tym myśleli.
Czytaj więcej o:
anty pruszek
Gość
POgromca komuchów
(29) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

anty pruszek
anty pruszek (17 kwietnia 2012 o 20:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='jj' timestamp='1334501486' post='621550']
Od razu zaznaczę, że nie jestem lubelakiem tylko osobą która kilka lat temu zjechała do Lublina z okolic Szczecina. Tak jak od 5 lat obserwuję, to Lublin bynajmniej teraz w kwestii rozwoju niczym nie różni się od innych miast w Polsce. Mieszkałem w Opolu, Szczecinie, Warszawie więc mam punkt odniesienia. Lublin rozwiją się na miarę swoich możliwości.
Fakt za Pruszkowskiego miasto się uwsteczniło, za Wasilewskiego poniekąd też niemniej plusem Wasilewskiego było to że przygotował Żukowi grunt pod dobr start i rozwój miasta. Może za Wasilewskiego nie było spektakularnych inwestycji ale za to było prostowanie całego "bajzlu" po Pruszkowskim.
[/quote]
Nie to że chwalę Pruszona (bo specjalną sympatią go nie daże) ale piszesz głupoty o naprawie bajzlu po nim. Wystarczy poczytać kiedy były składane wnioski o konkretne inwestycje, listy rankingowe, wpi, etc. Okazuje się że Wasilewski prostował i zmieniał - podpis Pruszona na swój pod prezentacjami kolejnych projektów na zacnych unijnych konferencjach.
Rozwiń
Gość
Gość (16 kwietnia 2012 o 08:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1334517872' post='621632']
Szanowny SENATORZE. 17 kwietnia mija siódma rocznica śmierci ojca Twojego guru Jarosława.
Ponieważ Jarosław ma w ... głębokim poważaniu pamięć swojego ojca Rajmunda, to może w jego imieniu zapalisz świeczkę na jego mogile na Cmentarzu Powązkowskim. Wprawdzie był prominentnym komuchem ale spłodził i ustawił swoich synów.
[/quote]
Śierpem i młotem w tą twoją czerwono-komunistyczno-konfidencką hołotę.
Rozwiń
POgromca komuchów
POgromca komuchów (16 kwietnia 2012 o 08:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Należy dymać tych czerwonych chamów,sovieckich pachołków moskwy którzy teraz rządzą i żyją w naszym kraju za nasze pieniądze.
Rozwiń
Heniek
Heniek (16 kwietnia 2012 o 08:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
brawo Panie Kowalczyk. Nie zachowujcie sie jak Ci na górze. Lublin potrzebuje rozwoju a nie kłutni to do niczego nie prowadzi.Można wywierać presję patrzeć na ręcę ale trzeba też współpracować i tylko porozumieniem coś można zdziałać.Pozdrawiam
Rozwiń
kataba
kataba (16 kwietnia 2012 o 08:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlatego potrzebna jest jedyna słuszna partia Ojca Klimca - i dla tych z lewa, z prawa, środka czy opłotka
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (29)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!